13.10.2010

Uciekał z powodu „fajek”

W toyocie znajdowały się papierosy za ponad 60 tys. zł. FOT. ARCH.

152 tys. sztuk papierosów przemyconych z Ukrainy znaleźli funkcjonariusze nowosądeckiej Służby Celnej w samochodzie, którym próbował uciec przed kontrolą młody mieszkaniec Przemyśla.

Nocna kontrola drogowa prowadzona przez funkcjonariuszy Służby Celnej z Nowego Sącza zamieniła się w pewnym momencie w pościg rodem z filmu akcji.

- Niestety to nie pierwszy przypadek, gdy celnicy stykają się niebezpiecznym zjawiskiem, jakim są ucieczki kierowców przewożących kontrabandę – stwierdza Tomasz Kierski, rzecznik prasowy krakowskiej Izby Celnej. – Tym razem funkcjonariusze

kontrolowali pojazdy na drodze krajowej nr 4 w okolicach Dębna. Około północy do kontroli próbowali zatrzymać samochód osobowy toyota avensis na rzeszowskich numerach rejestracyjnych. Kierowca pojazdu na widok „celnego” patrolu  nieoczekiwanie przyspieszył i zaczął uciekać w kierunku Brzeska. Funkcjonariusze podjęli natychmiastowy pościg. Za uciekającym samochodem ruszył – używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych – oznakowany radiowóz Służby Celnej. O fakcie ucieczki poinformowano również oficera dyżurnego Komendy Policji w Brzesku. Po kilku kilometrach toyota ominęła  policyjną blokadę i uciekała drogą krajową nr 75 w kierunku Nowego Sącza. Dalsza ucieczka zakończyła się jednak w przydrożnym rowie, gdy uciekający kierowca nie opanował samochodu i wypadł z drogi.

Powód desperackiego zachowania młodego przemyślanina wyjaśnił wynik przeprowadzonej przez funkcjonariuszy rewizji pojazdu.
W bagażniku samochodu znaleźli oni bowiem 7 tys. 600 paczek papierosów (czyli 152 tys. sztuk) przywiezionych zza ukraińskiej granicy. Wartość ujawnionej kontrabandy przekracza 60 tys. zł.

- Kierowcę oprócz straty finansowej czeka również odpowiedzialność prawna. Ponadto przybyli na miejsce zdarzenia policjanci ukarali go mandatem karnym za nie zatrzymanie się do kontroli i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym – informuje Tomasz Kierski.

 

(IF)

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz