20.02.2012
Jest zaskoczony sukcesami, jakie zaczął osiągać
ROZMOWA z TOMASZEM GARBIENIEM, wychowankiem LKS Wiśniowa i złotym medalistą Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży - Śląsk 2012 w biegach narciarskich.
- Tytuł mistrza ma swoją wielką wymowę. Kończąc gimnazjum w Wiśniowej, przypuszczał Pan, iż wkrótce będzie wygrywał w trakcie zawodów z rówieśnikami z całej Polski?
- Jestem absolutnie zaskoczony sukcesami, jakie zaczynam odnosić na biegowych trasach narciarskich. Jestem wychowankiem LKS Wiśniowa i poprzednio trenowałem w klubie pod okiem Anny Bubuli. Odnosiłem pierwsze sukcesy, ale były to medalowe miejsca w zawodach regionalnych. Przed rokiem podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży wraz z kolegą klubowym ze Śnieżki Karpacz Mariuszem Dziadkowcem-Michoniem wygraliśmy team sprint. W tym roku w Wiśle-Kubalonce zwyciężyłem w kategorii B (rocznik 1994-1995) w biegu na 10 km stylem dowolnym, drugiego na mecie Marka Skatułę z Marklowic wyprzedziłem o 16,3 sek. Gorzej jednak poszło mi w drugim biegu na dystansie 5 km stylem klasycznym, tu się "spaliłem" i zająłem odległe czternaste miejsce, ze znaczną stratą do Dawida Brilla z Podkarpacia Jedlice.
- Zespół Szkół Licealnych i Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu i przejście na zasadzie wypożyczenia na czas nauki do miejscowej Śnieżki było według Pana trafnym wyborem?
- Jak najbardziej, teraz jestem tego pewien. Przeskok z Poznachowic Dolnych, gdzie mieszka moja rodzina, do Karpacza jest bardzo widoczny. Pójście do Karpacza było zdecydowanie jak najbardziej trafną decyzją, wraz we mną do II klasy licealnej chodzi Urszula Łętocha, której rodzina mieszka w Bulinie, jest jeszcze Karolina Mrowca z Niedźwiedzia w Gorcach. W szkole i klubie mamy profesjonalne warunki do uprawiania narciarstwa. W Śnieżce trenujemy bardzo solidnie, więc i wyniki muszą przyjść. Świetna przed laty, wielokrotna mistrzyni Polski Dorota Dziadkowiec-Michoń jest trenerem w szkole, a jej mąż Stanisław, także znany w czasach młodości biegacz narciarski, trenuje nas w Śnieżce. Gdybym mieszkał z rodzicami i biegał w barwach klubu z Wiśniowej, raczej nie miałbym wielkich szans trenowania na lodowcu we Włoszech.
- Sezon się jeszcze nie skończył. Jakie są Pana najbliższe plany startowe?
- Przygotowuję się obecnie do startu w słynnym Biegu Piastów na Polanie Jakuszyckiej, będzie to mój debiut w takiej masowej imprezie, zawody odbędą się na początku marca, a ja chcę spróbować swoich sił na dystansie 50 km. Dotychczas biegałem na 30 km, więc nieco się obawiam startu, Będę chciał pobiec jak najlepiej, w końcu pierwszy bieg w historii tej wielkiej imprezy wygrał mój trener klubowy Stanisław Michoń.
Rozmawiał ANDRZEJ DOMAGALSKI
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (2)
Wydrukuj
Wyślij link
-
23.05.2012
Dobra jazda Lubonia w Pucharze Tarnowa
KOLARSTWO GÓRSKIE. W Tarnowie rozegrano drugą eliminację pucharu tego miasta w MTB. Jak zwykle kolarze rywalizowali na trasie wytyczonej na Górze św. Marcina. -
21.05.2012
Czwórboiści na Orliku
Reprezentanci dziesięciu szkół podstawowych z terenu powiatu myślenickiego uczestniczyli na "Orliku"w Myślenicach w Powiatowych Igrzyskach w Czwórboju Lekkoatletycznym Chłopców. -
21.05.2012
Triumf Wiśniowej
-
19.05.2012
Szafraniec ma pecha
-
19.05.2012
Karkula już pewna
Facebook
GooglePlus
Wykop







dobredobre
2012-04-15 22:40:39
ale wsiórek;p
Odpowiedz »
pati
2012-02-22 02:54:42
:)
Odpowiedz »
Dodaj komentarz