22.02.2012

Woda będzie wtedy, gdy przyjdzie odwilż

ZASAŃ, TRZEMEŚNIA. Od trzech tygodni niektórzy mieszkańcy tych wsi nie mają w swoich domostwach wody. Przyczyną takiego stanu rzeczy były niedawne mrozy.

Prace mające na celu udrożnienie sieci wodociągowej w Sułkowicach trwają FOT. ARCHIWUM

Na początku lutego niska temperatura spowodowała zamarznięcie źródeł, z jakich czerpana jest woda do wiejskiego wodociągu. Życie bez wody jest bardzo utrudnione.

Pani Stanisława ma 81 lat i mieszka w Trzemeśni. Na początku lutego w jej domu zabrakło wody. Nie ma jej do dziś. - Mam 81 lat i chore ręce - mówi pani Stanisława. - Od trzech tygodni nie mam wody. Nie mogę nic uprać, nic ugotować. To koszmar. Dzięki uprzejmości sąsiadów, którzy dostarczają mi wodę w p butelkach mogę jakoś przetrwać. Aby się wykąpać musiałam pojechać do córki.

Na pytanie czy pani Stanisława zgłaszała gdzieś swój problem usłyszeliśmy, że tak, owszem do sołtyski wsi. - Pani sołtys była u mnie, ale wiem, że niewiele może zdziałać. Współczuła mi i obiecała, że wkrótce sytuacja się zmieni. Myślę, że jedyny ratunek w odwilży, która spowoduje, że w rurach znowu pojawi się woda.

W domostwie pana Bogusława w Trzemeśni też nie ma wody. - Nie ma jej w 200 innych domach - mówi gospodarz. - Najgorsze były dwa pierwsze dni. Potem przyzwyczailiśmy się - mówi z nutką humoru w głosie, choć do śmiechu wcale jej nie jest, żona pana Bogusława. - Bierzemy wodę od znajomych, którzy mają ją w swoich studniach. Czasem bywa, że w najniższej kondygnacji naszego domu, w kotłowni, pojawia się na chwilę woda w rurach, ale jest bardzo brudna.

Na pytanie, czy zgłaszał komuś problem braku wody pan Bogusław mówi: - Nie bardzo jest komu. Wodociąg powstał ponad dwadzieścia lat temu z prywatnej inicjatywy. Nie jest to zatem wodociąg gminny. Ten ma powstać dopiero w najbliższym roku. Do kogo zatem mamy się zwrócić?

Jako przyczynę braku wody pan Bogusław podaje fakt zamarznięcia źródeł, z których woda czerpana jest do wodociągu wiejskiego. - Kto nie doświadczył braku wody, ten nie wie jaka to uciążliwość. Nie mamy chyba innego wyjścia jak poczekać, aż odwilż zrobi swoje. Nie wiem jednak czy problem nie będzie się nawarstwiał, bowiem domostw przybywa, a wody w źródłach nie. Jedyny ratunek w tym, że gmina zbuduje wreszcie sieć kanalizacyjną w naszej wsi.

31 domów bez wody wciąż pozostawało jeszcze dwa dni temu w gminie Sułkowice. Wszystkie poważniejsze awarie wodociągu gminnego zostały usunięte, ale do dzisiaj wody wciąż nie ma w kilku domach. - Tych domów jest coraz mniej - zapewnia burmistrz Sułkowic Piotr Pułka. - W większości przypadków brak wody wynika z awarii przyłączy indywidualnych. Pomagaliśmy naszym mieszkańcom poprzez dowożenie wody w beczkowozach lub dostarczali ja w pięciolitrowych pojemnikach. Mam nadzieje, że z dnia na dzień problemy z brakiem wody w tych kilku domach ustąpią.

Podobną nadzieję wyraża Witold Magiera, dyrektor ZGK w Sułkowicach. Pracownicy tej instytucji przez cały czas starają sie udrożnić sieć wodociągową i dostarczyć wodę do wszystkich domostw, które jeszcze jej nie mają.

Maciej Hołuj

myslenicki@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz