02.02.2012

Czy wyzbywać się gminnego mienia?

PCIM. Radni poparli zamiar wójta i zgodzili się na wystawienie na sprzedaż budynku po dawnym GOK wraz z działką. Nie było jednak jednomyślności w tej sprawie.

Działka z budynkiem dawnego GOK-u Fot. Archiwum UG

Budynek mieści się w przysiółku Madoń, nieopodal centrum Pcimia. Jego stan i wygląd pozostawia wiele do życzenia, ale położenie blisko zjazdu z "zakopianki", przy ruchliwej drodze powiatowej do Tokarni powoduje, że już sama działka jest bardzo atrakcyjna.

Dawniej był tu GOK-u, ale odkąd przeniesiony został do budynku na terenie kompleksu sportowo-rekreacyjnego (a docelowo ma trafić do strażnicy OSP), nie jest zagospodarowany przez gminę. Pomieszczenia w nim dzierżawi m.in. klub krótkofalowców. Wpływy z tego tytułu nie są duże, dlatego wójt Daniel Obajtek chce sprzedaży tej nieruchomości.

Pozyskane w ten sposób pieniądze miałyby posłużyć jako wkład własny w realizację dwóch projektów. Jeden to zagospodarowanie przysiółka Chałupniki (w ramach PROW), a drugi - budowa ścieżki rowerowej na odcinku Pcim-Stróża, budowa obiektu sportowego przy boisku w Stróży oraz bazy sportowej i turystycznej na roli Działy (w ramach MRPO). Wójt przekonywał, że gmina nie ma innej możliwości sfinansowania tego wkładu, dlatego brak zgody na sprzedaż oznaczał będzie brak zgody na rozwój tych miejsc, w których mają powstać inwestycje.

- To nie jest szantaż - mówił podczas sesji do radnych - Jeśli nie wejdziemy do tych programów teraz, nie wykonamy tych inwestycji w ciągu najbliższych trzech lat.

Poparli go m.in. przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Węgrecka oraz sołtys Pcimia Centrum Piotr Róg. Ta pierwsza, mieszkająca zresztą w przysiółku Chałupniki argumentowała, że potrzeba tam inwestycji, które poprawiłby komfort życia (teraz tereny te są często zalewane) i bezpieczeństwo mieszkańców. Sołtys przekonywał zaś, że warto doinwestować tę część wsi, zwłaszcza że wcześniej zagospodarowano już samo centrum Pcimia oraz przysiółek Kąt. O tym, że Chałupniki wymagają inwestycji mówił też obecny na sesji jeden z mieszkańców. - Mamy piękną kładkę, ale gdy się z niej zejdzie w kierunku naszego osiedla to jest zgroza. Nie ma chodnika, wieczorem jest ciemno - mówił.

Ponieważ to nie pierwsza nieruchomość gminna, jakiej gmina zamierza się pozbyć (w ubiegłym roku sprzedała za 400 tys. zł działkę przy zakopiance pod budowę centrum sprzedaży produktów regionalnych, a szuka nabywcy kampingu Lipiny) część radnych oponowała wobec pomysłu wójta. Wiceprzewodniczący RG Stanisław Bzowski nie godzi się na sprzedaż kolejnej działki w Pcimiu Centrum, i choć - jak dodał - nie jest przeciwny wspomnianym inwestycjom, to takiemu sposobowi ich finansowania przez gminę mówi "nie". Wtórowała mu radna Grażyna Zięba, która uznała, że gmina nie powinna wyzbywać się majątku.

Radnych interesowało za ile zostanie sprzedana nieruchomość. Wójt poinformował, że aktualnie zlecona jest jej wycena, a przetarg na sprzedaż będzie przetargiem licytacyjnym z ceną wywoławczą nie niższą od wysokości wyceny. Zainteresowanie nieruchomością, jak dodał, już teraz, jest duże, chociaż przetarg nie został ogłoszony.

Katarzyna Hołuj

myslenicki@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Pcimiak
2012-02-18 22:36:51

Sprzedajcie wszystko !!!

Odpowiedz »

Dodaj komentarz