22.02.2012

Konieczna współpraca rolników z myśliwymi

Dziki atakują uprawy wiosną. Rolnicy i myśliwi już teraz planują, jak się przed tym chronić. FOT. ARCHIWUM

ROLNICTWO. W związku z licznymi skargami dotyczącymi szkód wyrządzanych przez dziki na polach, w Racławicach odbyło się spotkanie rolników i myśliwych.

- Chodzi o to, żeby rolnicy i przedstawiciele kół łowieckich nauczyli się ze sobą współpracować - podkreśla Ryszard Jędruch, przewodniczący Małopolskiej Izby Rolniczej powiatu miechowskiego. - Ważne jest też wiedzieć, co robić, żeby tych szkód nie było - dodaje.

Problem dotyczy między innymi wsi Marchowice, Janowiczki czy Klonów (gm. Racławice). Dziki wyrządzają tam najczęściej szkody na plantacjach kukurydzy, groszku, ziemniaków i buraków nasiennych.

- W ubiegłym roku dziki całkowicie zniszczyły mi cztery hektary kukurydzy - ubolewa Stanisław Wolka, mieszkaniec i sołtys z Janowiczek. Straty ocenia na 40 tys. zł. - Tyle kosztowały mnie cztery tony ziarna - wyjaśnia rolnik.

Jednak jak podkreśla sołtys, koło łowieckie zapłaciło mu za szkody jedynie 1,5 tys. zł. - Powiedzieli jasno, że mogą mi zapłacić tylko tyle. Mam nadzieję, że w tym roku dziki zostaną w lesie. Inaczej, znowu będą ogromne straty - denerwuje się pan Stanisław.

Według obowiązującego prawa, odszkodowania mają wypłacać koła łowieckie, które dzierżawią rolnicze tereny. Warunkiem jest to, że poszkodowany zgłosi szkodę nie później niż trzy dni po jej wyrządzeniu przez dziki.

- Należy jednak pamiętać, że rolnik nie dostanie pełnego zwrotu kosztów zniszczonych nasion czy roślin, a jedynie rekompensatę - podkreśla Waldemar Olesiński z koła łowieckiego Gryf z Miechowa. W wycenie strat od wartości plonów odlicza się między innymi koszty pracy, transportu, czyszczenia zbiorów.

- Niestety, nie wszyscy to rozumieją i domagają się od nas zbyt wysokich odszkodowań - mówi Waldemar Olesiński. A jeśli rolnik nie współpracuje, koło łowieckie może odszkodowania w ogóle nie zapłacić. - Wiem, że czasem ludzie czują się pokrzywdzeni, ale my musimy działać zgodnie z prawem - dodaje.

Specjaliści nie ukrywają, że sposobem na ocalenie upraw rolników jest zatrzymanie dzika w lesie. Ale nie jest to łatwe, bo zwierzę z pięciu kilometrów wyczuwa potencjalne pożywienie. Najgroźniejsze są krzyżówki hodowlanej wietnamki z dziką świnią, która już w pierwszym miocie rodzi osiem sztuk młodych lub więcej (dla porównania prawdziwy dzik w pierwszym miocie rodzi maksymalnie dwie sztuki). Mało tego, krzyżówka nie boi się ludzi i chętniej wychodzi na pola.

- W tym roku jest jednak nadzieja, że dziki zostaną w lesie, bo dobrze obrodziły dęby, które bardzo lubią. Jeśli nie, zawsze można zwierzęta dokarmiać - mówi Jędruch.

Katarzyna Ponikowska

miechowski@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Myśliwy
2012-02-25 15:00:11

Rolniku - jeśli na takim poziomie uprawiasz pole jak piszesz posty, to żadne odszkodowanie ci nie pomoże. Czas się leczyć a nie obrażać innych kiedy brakuje argumentów.

Odpowiedz »

obserwator
2012-02-26 19:20:09

Ty się lecz pyszałku, bo to ty obrażasz innych:)

Odpowiedz »

Hardkorowy koxu
2012-02-26 19:33:21

Hahaha rowniez uwazam tak samo! Mysliwy w tej kwestii nie ma racji.

Odpowiedz »

rolnik
2012-02-23 07:32:14

współpraca polega na uczciwym traktowaniu się wzajemnie, w przypadku myśliwych jest to dyktat, płacą ile chcą i komu chcą. Myślę że pora pogonić to bractwo z naszych pól, niech sobie postrzelają do rzutków

Odpowiedz »

tez rolnik
2012-02-23 12:54:04

Jeszcze robia co chca . Poluja po nocach i wieczorami najchetniej na sarny w poblizu domostw . Nie szanuja terenow prywatnych , do tego zastraszaja .Chroni ich prawo z czasow komuny.Czas to zmienic .

Odpowiedz »

druh
2012-02-22 22:50:00

Co to wieś Marchowice

Odpowiedz »

Maniek
2012-02-22 21:52:35

jak nie chcą płacić odszkodowań to niech kontrolują populację dzika bo od tego są i mają ku temu narzędzia... jak na bażanty to umieli polować i wybili wszystkie... a tu jeszcze krzyżują dziki żeby było ich więcej...

Odpowiedz »

Prawda
2012-02-22 20:48:40

Jeżeli straty rolników są wyliczane, jak podano w artykule - 4 tony zboża za 40 tyś zł, to ktoś tu rozmija się z prawdą...

Odpowiedz »

g prawda
2012-02-22 21:49:51

jak nie wiesz jak plonuje kukurydza to najpierw sprawdź a nie wypisuj głupoty

Odpowiedz »

szklarz
2012-02-22 21:44:46

zdziwiony -tej dziennikorce wciskać można kit

Odpowiedz »

Botanik
2012-02-22 16:56:12

Rysiu coś plecie jak po spożyciu a redaktorka bezkrytycznie to powiela. "Dziki zostaną w lesie bo w tym roku dobrze obrodziły dęby, które bardzo lubią". Dziki bynajmniej nie konsumują dębów lecz ich "owoce"; korę lub żołędzie. Ale dla jednego i drugiej to widać wsio ryba. Co za permanentne niedouctwo

Odpowiedz »

nie myśliwy
2012-02-22 11:52:56

Myślistwo w Polsce polega na ubraniu kapelusza z piórkiem i paradowani z flintą, a rolnicy niech utrzymują dziką trzodę. Myśliwi w swojej mentalności są jeszcze w głebokiej komunie.

Odpowiedz »

rolnik ekologiczny
2012-02-23 13:04:33

Wszedzie to samo dziadostwo ,nie tylko u was .Wybijaja zajace , sarny , kuropatwy , bazanty ,to co lepsze .O dokarmianiu ani widu ani slychu .Tylko palba i huk . To najwazniejsze .Drogie fuzje i wypasione bryki, to cale myslistwo .

Odpowiedz »

rolnik
2012-02-22 09:01:58

należy ogrodzić siatką lasy i po kłopocie-jak można wypasać państwowe dziki na prywatnych polach.Niech myśliwi za swe pieniądze ogrodzą lasy i nie żerują na rolnikach.Są pieniądze z Unii na te cele ale lenistwo mysliwych i starostwa miechowskiego zaczerpnięte z lat komuny jest zbyt duże.Lepiej łupić rolnika i nie panowac nad rozrodem dzików!

Odpowiedz »

chochlik
2012-02-22 14:11:32

A jakie to pieniądze są z Unii na zabezpieczanie pól przed dzikami??

Odpowiedz »

rolnik
2012-02-23 07:07:40

idż do szkoły matole to cię nauczą a nie sięć przy korycie nadęty pasożycie!

Odpowiedz »

Dodaj komentarz