16.05.2011

Znów kosynierzy pobili Moskali

Medale pamiątkowe wręczyli kawalerom Virtuti Militari: szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie płk Krzysztof Kondrat oraz wójt gminy Racławice Adam Samborski Fot. Piotr Subik

ROCZNICA. Huk armat i ostry zapach prochu towarzyszyły odtworzeniu bitwy pod Racławicami. Kolejny raz na obchody rocznicowe przybyli kawalerowie Orderu Virtuti Militari.

Zanim w sobotnie popołudnie w Janowiczkach starło się kilkudziesięciu rekonstruktorów historycznych, pod pomnikiem Wojciecha Bartosza Głowackiego uroczyście obchodzono 217. rocznicę insurekcji kościuszkowskiej oraz 66. rocznicę zakończenia II wojny światowej.

- Pamięć o bitwie racławickiej nie ginie i nie blaknie. Chociaż Kościuszko miał pod bronią zaledwie 4000 regularnych żołnierzy i 2000 chłopów uzbrojonych w piki, kosy na sztorc i siekiery, nie w liczebności wojska jej sława. To jedno z najważniejszych polskich zwycięstw - nie militarnych, ale moralnych - przypomniał wójt gminy Racławice Adam Samborski.

Kolejny raz do Racławic przybyli kawalerowie Orderu Virtuti Militari, najwyższego odznaczenia wojskowego, ustanowionego przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przed dekadą w zlotach tych uczestniczyło ich kilkudziesięciu; w sobotę mogli już przybyć tylko: ppłk Leonard Wyjadłowski, ppor. Kazimierz Dryja, ppłk Jerzy Pertkiewicz, kpt. Tadeusz Radecki, kpt. Józef Mysyk, ppłk Tadeusz Bieńkowski, ppłk Ludwik Krempa i mjr Wiktor Madejski. - Pragniemy wspominać i oddawać cześć znanym oraz bezimiennym bohaterom, którzy - nie szczędząc sił, potu i krwi - walczyli o niepodległość i dobrobyt Ojczyzny. Ich walka o ideały niejednokrotnie wiązała się z wyklęciem, wygnaniem, utratą zdrowia, życia. Mamy świadomość, czym jest Virtuti Militari i jak można było na niego zapracować. Wiemy, że życie każdego z was jest nieprzebraną księgą bohaterstwa i mądrości życiowej - powiedział płk dypl. Krzysztof Kondrat, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie.

Minutą ciszy uczczono zmarłych ostatnio kawalerów Virtuti Militari: płk. Mieczysława Halagardę, płk. Tadeusza Wojnara i por. Adolfa Karczyńskiego. Uroczystość uświetniła orkiestra garnizonowa z Krakowa i kompania reprezentacyjna 5. batalionu dowodzenia w Rząsce, która - po Apelu Poległych, odczytanym przez ppor. Krzysztofa Rybickiego - oddała salwę honorową. Mszy polowej przewodniczył proboszcz parafii w Racławicach ks. Krzysztof Gałęcki, w asyście ks. mjr. Adama Sroki z Krakowa.

Sporym zainteresowaniem cieszyła się rekonstrukcja bitwy pod Racławicami z 4 kwietnia 1794 r. W rolę wojsk polskich, kosynierów i Moskali wcielili się rekonstruktorzy skupieni wokół Stowarzyszenia Regimentów i Pułków Polskich 1717-1831 "Arsenał", a także ich przyjaciele, m.in. z miasta Ukmerge (dawnego Wilkomierza) na Litwie. Niestety, nie dotarli członkowie grup z Białorusi, dlatego w roli Rosjan zastąpili ich rekonstruktorzy z Ligi Polsko-Włoskiej z Nysy. Na białym koniu - jako naczelnik Tadeusz Kościuszko - pojawił się Piotr Zalewski, prezes "Arsenału", zaś jego kosynierzy pochodzili z Racławic i Połańca. Przez godzinę strzelano z muszkietów, armat, walczono na bagnety, szarżowano konno, itp. Był szturm chłopów pod wodzą Bartosza Głowackiego na rosyjskie armaty. Najmłodszym uczestnikiem walk stał się kilkuletni Jacuś Malara, który właśnie wtedy wbiegł na pole bitwy, ubrany po krakowsku i z biało-czerwoną flagą w ręce.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

turysta
2011-05-17 08:33:19

Takie informacje powinny być podawane PRZED a nie PO.

Odpowiedz »

Jan
2011-05-17 00:01:48

najładniejsze były chłopaki z Połańca

Odpowiedz »

Jacek GRH Artyleria
2011-05-16 16:08:50

Chcialbym skorygowac pewne niescislosci artykulu: - Po stronie Pruskiej autor zapomnial o nas (GRH Artyleria czyli Artillerie Garnizon Kompanie von Neisse - "Rosyjskie" stanowisko artyleryjskie) - Najmłodzym uczestnikiem imprezy byl niespelna 13-miesieczny Olgierd, syn jednego z Jegrow - oczywiscie w stroju z epoki :)

Odpowiedz »

k
2011-05-16 15:18:22

Rekonstrukcja rozpoczęła się DOKŁADNIE o 14:00, trochę za krótko trwała, ale bo 30 min, ale na pewno nie odbyła się wcześniej.

Odpowiedz »

ja
2011-05-16 11:10:37

rekonstrukcja bitwy miała się rozpocząć o godz.14.00, a niestety o tej porze się zakończyła. wielki minus za to dla organizatorów.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz