23.02.2012

Awarie rurociągów biją rekordy

Na os. Energetyków w Trzebini bieżącej wody nie było trzy dni FOT. MAGDALENA BALICKA

POWIAT CHRZANOWSKI i OLKUSKI. Siedemset domostw w powiecie chrzanowskim i ponad sześćset w olkuskim w ciągu ostatnich dwóch tygodni nie miało bieżącej wody. W mieszkaniach bywa przeraźliwie zimno.

Chrzanowskie i olkuskie wodociągi nie nadążają z podstawianiem beczkowozów i usuwaniem awarii. Ludzie marzną. Od poniedziałku przy zimnych kaloryferach trzęśli się mieszkańcy trzebińskiego osiedla Energetyków. Sabina Gołąb, mieszkanka osiedla przekonuje, że ziąb jest nie do zniesienia. - Musiałam wysłać córeczkę do babci, bo w domu nie dało się wytrzymać - żali się trzebinianka.

Przytakuje jej Katarzyna Likus z bloku naprzeciwko. - Siedzimy z mężem w kurtce i czapkach - oburza się. Nie może zrozumieć, czemu usuwanie awarii trwa trzy dni.

Dominik Caputa z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Chrzanowie tłumaczy, że pracownicy Usług Komunalnych z Trzebini rozkopali ulicę przy osiedlu Energetyków w kilku miejscach, szukając źródeł awarii. - Kaloryfery powinny być gorące w ciągu najbliższych godzin - uspokaja.

- Tak źle nie było prawie od dwudziestu lat - przyznaje Teresa Palian, rzecznik chrzanowskiego Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Podkreśla, że awarie usuwane są na bieżąco.

Prawdziwy problem jednak dopiero się zacznie, gdy temperatura podskoczy o kilka stopni. - Najpierw siarczysty mróz, potem odwilż. To najgorszy scenariusz dla rurociągów - przekonuje Teresa Palian.

Przytakuje jej Iwona Gołąb-Kobylińska, rzeczniczka wodociągów z Olkusza. - Ziemia jest zamarznięta na głębokość około metra. Problem na dobre zniknie dopiero w kwietniu - prognozuje.

Obecnie w powiecie olkuskim bez ogrzewania jest kilkuset mieszkańców. - Nasi ludzie pracują w pocie czoła na dwie zmiany, bo w nocy i tak jest zbyt zimno, by odmrażać wodę - podkreśla rzeczniczka z Olkusza.

Magdalena Balicka

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz