17.02.2012

W Małopolsce Zachodniej przybywa dróg śmierci

ZAGROŻENIA. Na drogach powiatu oświęcimskiego w ubiegłym roku zginęły 22 osoby. W powiecie wadowickim było 18 ofiar. Giną piesi, rowerzyści i kierowcy.

Fot. Adam Nocoń

Na drogach powiatów oświęcimskiego i wadowickiego jest coraz niebezpieczniej. Tak tragicznego roku, jak ubiegły jeszcze nie było. 22 osoby zginęły w powiecie oświęcimskim, a 18 na drogach powiatu wadowickiego.

- Miejsca, w których najczęściej dochodzi do tragicznych wypadków, charakteryzują się z reguły dużym natężeniem ruchu. Niestety, wielu kierowców, rowerzystów i pieszych zapomina o zachowaniu ostrożności - twierdzi aspirant Małgorzata Jurecka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

W Brzeszczach na ul. Ofiar Oświęcimia w ubiegłym roku doszło do 6 wypadków i 48 kolizji (zginęła 1 osoba, a kilkanaście zostało rannych). Aż 47 zdarzeń miało miejsce na ul. Dąbrowskiego w Oświęcimiu, ale szczęśliwie nikt nie zginął. Dwie inne niebezpieczne ulice w Oświęcimiu to Zatorska i Legionów. Pierwsza pełni rolę obwodnicy miasta, a najbardziej niebezpieczne miejsca to skrzyżowania z ulicami Sadową, Grojecką i Jezioro. W 2011 r. doszło do 5 takich zdarzeń (trzy osoby zginęły). Do ulic podwyższonego ryzyka w Oświęcimiu zaliczyć można jeszcze: Legionów, Konarskiego i Fabryczną (po 3 wypadki).

W Kętach należy uważać na ulicach Kościuszki (3 wypadki i 36 kolizji) i Sobieskiego (5 wypadków).

Listę miejsc, w których dochodzi do najbardziej tragicznych zdarzeń otwiera ul. Pszczyńska w Rajsku (gmina Oświęcim). W 4 wypadkach zginęło tam 3 ludzi. - Droga została przebudowana, pojawiły się bezpieczne przejścia dla pieszych, chodniki, ale dochodzi do wypadków, bo kierowcy ciągle szarżują - twierdzą mieszkańcy Rajska. Liczą, że częściej będą pojawiać się tu patrole policyjne. Podobne oczekiwania mają w Osieku (6 wypadków na ul. Głównej, w tym dwa zakończone śmiercią).

Miniony rok należał do wyjątkowo tragicznych w powiecie oświęcimskim. Na drogach zginęły 22 osoby (rok wcześniej 13), w tym 15 pieszych i 2 rowerzystów.

W powiecie wadowickim najbardziej niebezpiecznie jest w gminie Lanckorona, którą przecina krajowa "52". Na tym odcinku - w 8 wypadkach - zginęły 4 osoby. Na krajowej "28" w gminie Tomice z 10 wypadków 3 zakończyły się śmiercią. - Od wysokości Graboszyc jest to droga, na której jest sporo serpentyn i niebezpiecznych zakrętów. Jak świadczą statystyki, wielu kierowców nie bierze tego pod uwagę - ocenia aspirant sztab. Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzecznik wadowickiej komendy.

W Wadowicach doszło do 38 wypadków, w których zginęła 1 osoba, a kilkadziesiąt odniosło obrażenia. W Andrychowie, w 21 wypadkach, śmierć poniosły 2 osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. W Kalwarii Zebrzydowskiej doszło do 15 wypadków (1 osoba zginęła).W minionym roku na drogach powiatu wadowickiego śmierć poniosło 18 osób, tj. o 5 więcej niż w 2010 r.

Bogusław Kwiecień

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz