09.02.2012

Marzenie o centralnym ogrzewaniu

PŁAZA, CHRZANÓW. Rodzina Sikorów błaga o inne mieszkanie. Trzy kobiety nie mogą poradzić sobie z ogrzewaniem swojego lokum.

Od codziennego dźwigania węgla pogorszyło się zdrowie Alicji Sikory i jej córek FOT. MAGDALENA BALICKA

Pani Alicja Sikora ze wsi Płazy obawia się, że nie dożyje do końca zimy. Schorowana rencistka po zawale serca i ciężkim urazie nogi nie jest w stanie co dzień dźwigać z piwnicy ciężkich wiader z węglem, by ogrzać swe mieszkanie przy ulicy Sobieskiego.

Nie pomogą jej dwie córki, z którymi mieszka, bo obie od dźwignia ciężkich przedmiotów mogą stracić wzrok. Jedna ma rozległą jaskrę i już ledwo widzi, młodsza ma początki tej choroby. Zdeterminowana rodzina prosi Czytelników o pomoc. Chce zamienić swe mieszkanie socjalne na inne, np. komunalne. Może być nawet nieco zadłużone.

- Od roku błagam burmistrza Chrzanowa, by przydzielił mi mieszkanie komunalne. Bezskutecznie - załamuje ręce pani Alicja. Ma dość czekania w kolejce na swój przydział. - Nękam władze miasta niemal co tydzień. Piszę pisma, błagam, proszę. Każdy miesiąc zwłoki jest dla mnie dramatem - opowiada rozżalona. - Przez to dźwiganie ledwo wykaraskałam się po zawale serca.

Kobieta na własną rękę znalazła pustostany gminne przy ulicy Piłsudskiego, prosząc władze miasta o ich przydzielenie. - Usłyszałam, że mogę o takim lokum tylko pomarzyć, bo jest zbyt blisko centrum - mówi. Tymczasem kuśtykająca o kuli kobieta wcale nie marzy o luksusach, ale o lokum na parterze lub pierwszym piętrze z centralnym ogrzewaniem.

- Z zasiłków chorobowych na mnie i mamę oraz alimentów, jakie pobieram na dziecko, uzbiera się nam miesięcznie prawie dwa tysiące złotych - wylicza Agnieszka Sikora, starsza córka pani Alicji. - Pieniądze muszą jednak wytarczyć na utrzymanie czteroosobowej rodziny - dodaje młoda kobieta. Jej siostra jeszcze studiuje i nie pracuje.

Po opłaceniu czynszu, prądu i gazu, zostaje rodzinie niewiele ponad tysiąc złotych. Jak przekonują kobiety, na kredyt na własne M, przy takich dochodach nie mają co liczyć. - Może znajdzie się ktoś, kto chciałby zamienić mieszkanie socjalne czy komunalne i przenieść się do Płazy - apeluje pani Alicja. Przekonuje, że jest w stanie spłacić nawet kilkumiesięczne czyjeś zadłużenie.

Jej lokal przy ulicy Sobieskiego ma 34 metry kwadratowe. To dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Blok leży na spokojnej wsi.Urszula Palka, wiceburmistrz Chrzanowa przekonuje, że taka zamiana jest dopuszczalna i zgodna z prawem.

Zainteresowani mogą zgłaszać się do Redakcji "Gazety Krakowskiej“ przy ulicy Rynek 3 w Chrzanowie lub dzwonić pod numer 32 623 95 15. Skontaktujemy Was z panią Alicją.

MAGDALENA BALICKA

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

gość
2012-02-09 10:00:03

"Pani Alicja Sikora ze wsi Płazy..." Nie Płazy tylko Płaza. Pani Magdaleno Balicka.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz