04.02.2012

Oszczędnościowe połączenie przedszkola z zespołem szkół

BRZESZCZE. Urzędnicy zapewniają, że istnieniu placówki nic nie zgraża i nadal będzie służyła dzieciom. Rodzice zapowiadają jednak walkę.

Rodzice i dyrekcja mówią, że zrobią wszystko, aby uchronić przedszkole od połączenia ze szkołą Fot . Ewelina Żebrak

Przedszkole nr 1 w Brzeszczach jest jedną z największych placówek w mieście. Każdego dnia 121 dzieci spędza tu kilka godzin na nauce i zabawie. Niebawem placówka może wejść w skład dużego kompleksu zespołu szkół - Szkoła Podstawowa nr 1 i Gminazjum Gminne nr 1. Radni przegłosowali uchwałę intencyjną o połączeniu przedszkola. Rodzice boją się, że ich pociechy zostaną przeniesione do budynku szkolnego. Protestują.

- Na pewno kolejnym krokiem będzie decyzja o przeniesieniu naszych dzieci do jakiś sal w podstawówce czy gimnazjum - obawia się Joanna Dubiel, mama pięcioletniej Nadii. - Jak faktycznie połączą to w jednego molocha to zniszczą nasze dzieci - dodaje matka.

Połączenie przedszkola z zespołem szkół w jeden zespół szkolno -przedszkolny ma nastąpić jeszcze w tym roku. Od września byłaby nowa szkoła.

Radni czekają teraz na szereg opinii, decyzji i postanowień. Jeśli wszystkie będą pozytywne (a zwykle tak właśnie jest) to we wrześniu przedszkole będzie już częścią zespołu edukacyjnego.

- Tu chodzi tylko i wyłącznie o oszczędności - tłumaczy Jacek Wawro, przewodniczący rady miejskiej w Brzeszczach. - Po połączeniu w przedszkolu nie będzie np. dyrektora, ponieważ będzie jeden od wszystkich placówek. Daję jednak słowo, że przedszkole w osobnym budynku nie przestanie istnieć - zapewnia. To jednak nie uspakaja rodziców, którzy zapowiadają walkę o placówkę.

- Tu jest rodzinna atmosfera i dyrektor każdą decyzję konsultuje z nami. Zna każde dziecko - tłumaczy Beata Kudzia, mama sześcioletniej Ani. - Za chwilę okaże się, że dyrektor, który w życiu nie był w placówce będzie "zarządzał“ naszymi dziećmi. To nie do pomyślenia - dodaje oburzona matka.

Sama dyrektor przedszkola z niepokojem oczekuje decyzji radnych. Jest z nim związana od dziecka - sama tu chodziła do przedszkola. Dyrektorem jest od 10 lat . Tak, jak rodzice, zapowiada, że zrobi wszystko, aby przedszkole nie przyłączyło się do szkoły. - Najgorzej oszczędzać na dzieciach i ich kosztem naprawiać dziury w budżecie - mówi z goryczą Małgorzata Morończyk, dyrektor przedszkola nr 1 w Brzeszczach.

- Jeśli mogłabym wybierać czy połączyć te trzy placówki w jeden zespół, czy zlikwidować przeszkole i otworzyć tu niepubliczne, wybiorę tą drugą opcję... Dla dobra moich dzieci - dodaje dyrektorka.

Ewelina Żebrak

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz