23.01.2012

Kilkumiesięczna droga przez mękę

DROGI. Od lutego co najmniej do września zamknięty będzie wiadukt drogowy nad autostradą A4. Będą korki między Trzebinią a Chrzanowem.

Z powodu objazdów kierowcy i pasażerowie nie będą mieli łatwego życia Fot. Magdalena Balicka

1 lutego drogowcy zamkną główną ulicę łączącą Chrzanów i Trzebinię - krajową 79-tkę. Stalexport, zarządca autorstdy rozpoczyna remont wiaduktu nad autostradą A4. Utrudnienia potrwają najkrócej do września.

Rzecznik Stalexportu, Rafał Czechowski tłumaczy, że wiadukt nad autostradą jest w fatalnym stanie i remontu nie da się dłużej odwlekać.

Kierowców czekają długie objazdy. By dojechać z Chrzanowa do Trzebini trzeba będzie wjechać na autostradę w stronę Krakowa. Po około pięciu kilometrach, na wysokości Bolęcina zlokalizowana będzie tzw. zawrotka, umożliwiająca powrót na właściwą drogę do Trzebini.

Nieco łatwiejsza będzie droga z Trzebini do Chrzanowa. Tu wystarczy wjechać na autostradę A4, a potem węzłem Balińskim dojechać do miasta.

- Zamknięte zostaną natomiast zjazdy autostradowe relacji Katowice-Trzebinia, Trzebinia-Kraków, Chrzanó- Katowice oraz Kraków-Chrzanów - informuje Iwona Mikrut, z krakowskiego odziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Niespodzianki mogą też czekać tych kierowców, którzy autostradą będą chcieli dojechać do Chrzanowa czy Oświęcimia. Bez bacznego śledzenia znaków drogowych mogą pobłądzić.

Utrudnienia czekają także pasażerów komunikacji miejskiej. Od 1 lutego autobusy będą nadrabiać drogi ulicą Europejską koło chrzanowskiego zakładu Valeo, a potem krętymi dróżkami przez Trzebinię do ulicy Długiej. To może wydłużyć podróż nawet o pół godziny.

- Niestety ulica Eurpejska także jest w remoncie. Poza tym droga jest wąska i obowiązuje tam ruch wahadłowy - przyznaje Marek Dyszy, przewodniczacy Związku Komunalnego "Komunikacja Międzygminna" w Chrzanowie.

Kierowcy przejeżdżający co dzień drogą krajówką numer 79 przez Trzebinię do Chrzanowa i z powrotem na samą myśl o utrudnieniach już denerwują się. - To będzie koszmar. Objazdy zabiorą mi co najmniej pół godziny - mówi Zygmunt Kupczyk z Trzebini.

Zrozpaczony jest także Czesław Patriak z Trzebini. - To głupota zabierać się za remonty drogowe w środku zimy. Autobusy już teraz spóźniają się przez fatalne warunki na drogach - podkreśla.

Magdalena Balicka

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz