06.09.2010

Woda opada bardzo wolno

POWÓDŹ. Tam, gdzie było to możliwe strażacy wypompowywali wodę z zalanych piwnic i posesji

Woda jeszcze nie opadła Fot. (ALG)

Podczas weekendu poziom wód w rzekach na terenie powiatu proszowickiego nieco się obniżył, ale w przypadku największych cieków - Wisły i Szreniawy - nie był to spadek znaczący.

Poziom wody w Szreniawy nadal był o kilkadziesiąt centymetrów wyższy od alarmowego. W wielu miejscach rzeka ciągle nie mieściła się w korycie, tworząc lokalne rozlewiska. Sytuacji nie poprawił deszcz, który zaczął padać w sobotnie popołudnie. Nadal nie pozazdroszczenia jest sytuacja w Piotrowicach, gdzie w ubiegłym tygodniu Wisła szeroko się rozlała przez wyrwę w wale. - Woda od piątku trochę opadła, ale potrzeba będzie jeszcze wiele czasu, by wróciła do koryta. Tymczasem prognozy mówią o kolejnych opadach - mówi Wiesława Jeż z sąsiadującego z Piotrowicami Przemykowa.

Poziom wody w Wiśle i Nidzicy z niepokojem obserwują mieszkańcy Morawianek. To wieś w gminie Bejsce położona tuż przy granicy z województwem małopolskim. Od Piotrowic dzieli ją tylko most (obecnie w remoncie) stanowiący fragment drogi krajowej nr 79. - Na razie mamy pod wodą tylko łąki. Jeżeli jednak wał na Nidzicy nie wytrzyma, woda zaleje nasze domy. A już widać, że niewiele mu brakuje, by zaczął przepuszczać wodę - mówi Adam Niedźwiedź. Sołtyska Morawianek Ewa Trędowska przyznaje, że czuje się bezradna a ludzie opuszczeni. - Od wójta słyszmy, że nic więcej nie jest w stanie dla nas zrobić, że w gminie jest wiele innych miejsc, gdzie ludzie potrzebują pomocy. A my patrzymy na przeciekający wał i czekamy jak na wyrok. Już dwa razy w tym roku nas zalało. Teraz, gdy wyremontowaliśmy domy, grozi nam trzecia powódź - tłumaczy.

W miejscach, gdzie poziom wody nieco się obniżył strażacy wypompowywali wodę z zalanych piwnic i posesji. W sobotę i niedzielę tego typu wyjazdów było kilkanaście. Wezwania pochodziły z Nowego Brzeska, Sierosławic, Książnic Wielkich, Biórkowa Małego, Morska, Stogniowic. Mieszkańcy tej ostatniej miejscowości ucierpieli już po raz czwarty w ciągu kilku miesięcy. Burmistrz Proszowic Jan Makowski powiedział nam, że liczy, iż sytuację poprawi planowane czyszczenie Szreniawy i Ścieklca. - Wniosek o dofinansowanie tego zdania złożyliśmy już w Urzędzie Marszałkowskim i został pozytywnie oceniony. W tej chwili czeka na akceptację przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - mówi.

Aleksander Gąciarz

proszowicki@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz