15.07.2010

Monopol w lokalnej komunikacji?

KONTROWERSJE. Burmistrz Jan Makowski nie pozwala, by po 30 lipca przewoźnicy odjeżdżali z ul. Kolejowej w Proszowicach. Namawia ich do podpisania umów z poddzierżawcą placu koło dworca. Busiarze mówią - "nie".

Poddzierżawiany plac, na którym był przystanek, stoi pusty. Część busów korzysta z terenu PKS, część stoi na ul. Kolejowej Fot. Magdalena Uchto

Przewoźnicy nie chcą płacić właścicielowi prywatnej firmy transportowej za wjazd busów na plac przy dawnym dworcu autobusowym, który ten poddzierżawia.

Jednak burmistrz Jan Makowski nie zamierza przedłużyć im umowy na korzystanie z ul. Kolejowej. Przewoźnicy stawiają ultimatum: albo władze miasta wyznaczą im przystanek, albo oni opuszczą plac przy dworcu i zaczną szukać innych miejsc. - Teren w centrum będzie stał pusty, a my będziemy wyjeżdżać zza krzaków. Widzimy jeszcze jedną opcję: jesteśmy skłonni płacić dzierżawcy, ale nie poddzierżawcy placu - komentuje jeden z busiarzy.

Busy, autobusy i taksówki, czyli chaos w centrum

Teren wzdłuż ul. 3 Maja przypomina krajobraz księżycowy, a grunt dawnego dworca PKS jest placem budowy i miejscem totalnego bałaganu komunikacyjnego. Na części działki, która była własnością PKS, powstaje market. Tu teren jest ogrodzony. Obok na stare płyty chodnikowe wjeżdżają autobusy i niektóre busy. Przy przylegającej do dworca ul. Kolejowej stoją taksówki, a za nimi busy i - od czasu do czasu - autobusy. Natomiast obok stoi plac, z którego jeszcze do niedawna ludzie mogli odjeżdżać do Krakowa, Słomnik i różnych miejsc powiatu proszowickiego. Teraz częściowo jest pusty, a częściowo zajęty przez parkujące tu samochody osobowe.

Choć taki opis wydaje się nierealny, to jednak jest prawdziwy. Wszystko za sprawą pewnej sprzedaży i pewnej dzierżawy. PKS sprzedał część swojego terenu pod budowę marketu. Z kolei burmistrz plac sąsiadujący z gruntem PKS-u wydzierżawił firmie "Rogala", prowadzącej sieć sklepów "Delikatesy Centrum". Ta z kolei postanowiła połowę tego terenu poddzierżawić Andrzejowi Domagale, właścicielowi firmy przewozowej "AD". I tu zaczął się problem. Okazało się, że ci, którzy dotychczas kursowali busami z tego miejsca, teraz muszą płacić ogromne kwoty, jeśli chcą korzystać nadal z placu.

- Cena wzrosłaby o 300 procent. Nie zgodzimy się na to - mówią przewoźnicy. Burmistrz Jan Makowski, który podjął się negocjacji z dzierżawcą, informuje, że z pierwotnie proponowanych 230 zł stawka została obniżona do 150 zł (to cena, jaką miesięcznie dany przewoźnik musiałby płacić od jednego pojazdu - przyp. red.).

Burmistrz: Nie możecie tu dłużej stać

- Podpiszcie te umowy, tak by transport mógł tu normalnie funkcjonować. Na tymczasowym miejscu nie możecie stać dłużej niż do 30 lipca, bo jest to niebezpieczne. I tak już niczego nie zmienicie, bo dzierżawca podpisał umowę z poddzierżawcą - tłumaczy burmistrz.

O takim rozwiązaniu przewoźnicy nawet nie chcą słyszeć. - My nie będziemy płacić prywatnemu, bo to jest nasza konkurencja. On chce nas wykosić. Gmina sobie sprawę załatwiła. Tylko zapomniała, że na tych transakcjach najbardziej ucierpi pasażer, bo to on jest na końcu ogniwa w łańcuszku finansów, który zaczyna się od gminy, prowadzi przez prywatne firmy, a kończy się na obywatelach. Dlaczego przed dzierżawą burmistrz nie pomyślał o pozostawieniu części placu dla busów. My gminie płacilibyśmy bez problemu - podkreśla jeden z właścicieli busów.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

kra kra
2010-07-21 13:20:13

To nie jest dla mnie zaskoczenie. To dowód, że demokratyczne państwo prawa się umacnia. Nie trzeba nam wrogów. Nasze kochane lokalne władze wraz z tutejszymi pożal się Boże biznesmenami z pewnością nasz skutecznie wyniszczą, umacniając zarazem swój krótkookresowy dobrobyt. Za jakieś sto lat pozostaną w tym grajdołku po nas tylko skrzyżowania dróg wśród bagien, ugorów i zalesionych pagórków. Będzie pięknie.

Odpowiedz »

Dominik Nowakowski
2010-07-15 20:44:25

W Proszowicach to normalne, że Burmistrz kieruje się sympatiami (kto wie czym spowodowanymi) , dlaczego az tak chce wspierac CENTRUM....:) a z tym MPK to po prostu szantaż i standardowe zagranie wodza.

Odpowiedz »

jjjjj
2010-07-15 21:23:22

mpk to super rozwiązanie

Odpowiedz »

Stanisław Dąbek
2010-07-15 09:22:43

Niestety takie jest prawo rynku,kto da więcej ten wygrywa i w interesach sentymentu nie ma.Mówi się w "KUPIE" siła a nasze małe gówienka nie potrafiły się zrzeszyć i dojść do porozumienia,uważają się za wielkich przewoźników a stan techniczny pojazdów oraz punktualność odjazdów jest daleka od życzeń klienta.Uważam że dla osób korzystających z usług przewoźników nie ma znaczenia kto ich będzie woził,chcą dojechać i wrócić bezpiecznie.W okolicy dawnego dworca PKS takiego syfu jeszcze nie było.może STRAŻ MIEJSKA powinna wlepić parę mandatów,tylko komu, bo do syfu to nikt się nie przyznaje!!

Odpowiedz »

jarek krytyk
2010-07-24 10:41:55

Z tą ideologią rynkową nie należy przesadzać. Za "syf" przy Dworcu PKS odpowiada oczywiscie lokalna władza, skoro plac, na którym zatrzymują się busy, do niej należy. Zamiast wydzierżawienia tego placu i zgody na jego podnajem, powinna ona była zbierać stosowne opłaty od właścicieli busów i wykorzystywać swoją straż miejską do sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku. To służyłoby dobrze tym zarabiającym ciężką pracą na chleb i pasażerom. Trzeba sprawdzić, dlaczego jest inaczej. I nie wolno obrażać właścicieli busów, bo to jest po prostu nikczemne i wspiera intrygi zmierzające do monopolu w zakresie tarnsportowych usług. Po wprowadzeniu monopolu opłaty wzrosną. To pewne. Zwiększy się też liczba bezrobotnych lub zmuszanych do de facto niewolniczej pracy.

Odpowiedz »

Sasni , www.sasni.eu
2010-07-16 19:39:23

Jaka straż miejska??? straż w Proszowicach lepi mandaty tylko w jednym dniu tygodnia którym jest środa. Lepi przyjezdnym na jarmark bo nie ma gdzie zaparkować. W Proszowicach jest za mało parkingów, a w dodatku na jednym z ostatnich wolnych placów w centrum powstaje supermarket. Jak wyobraża sobie Pan poprawę jakości oraz obniżanie cen biletów praktycznie bez konkurencji??? Myśli Pan, że monopolizm jest dobry? Jak ma się zmniejszać bezrobocie skoro upadnie kilka małych firm?

Odpowiedz »

Dodaj komentarz