13.03.2010

Do czterech razy... zespoły

NOWE BRZESKO. Przeciwko przekształceniom głosowali tylko nauczyciele

Katarzyna Porębska odczytała pismo, które do samorządu wystosowali przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego Fot. Aleksander Gąciarz

Radni z gminy Nowe Brzesko zdecydowaną większością głosów (11 za, 2 przeciw - nauczycielki Danuta Czechowicz i Katarzyna Porębska, 1 wstrzymujący - Marian Mackiewicz) podjęli wczoraj uchwały o powołaniu Zespołów Szkół w Nowym Brzesku i Sierosławicach. Ich kształt będzie jednak nieco inny niż początkowo zakładano.

Okazało się bowiem, że prawo nie dopuszcza łączenia w zespoły takich samych typów szkół. Zwrócili na to uwagę przedstawiciele Małopolskiego Kuratorium Oświaty, którzy otrzymali do zaopiniowania przygotowane projekty uchwał. To oznacza, że w skład ZS w Sierosławicach nie można włączyć Szkoły Podstawowej w Mniszowie. - Byłoby to możliwe tylko w sytuacji, gdyby szkoła w Mniszowie była placówką filialną w stosunku do SP w Sierosławicach. Natomiast, aby to zrobić, stosowną uchwałę trzeba byłoby podjąć na pół roku przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego - mówi wójt Jan Chojka. W efekcie w gminie od 1 września będzie funkcjonował ZS w Nowym Brzesku złożony ze szkoły podstawowej, gimnazjum i przedszkola oraz ZS w Sierosławicach, w skład którego wejdą szkoła podstawowa i gimnazjum.

Wczorajsza sesja była czwartym z kolei spotkaniem, poświęconym przekształceniom gminnej oświaty. Na poprzedniej radni postanowili odłożyć decyzję o powołaniu zespołów. Uznali, że wcześniej chcą poznać wyliczenia oszczędności, jakie z tego powodu osiągnie budżet gminy. Symulacja została przygotowana wspólnie z dyrektorami szkół i przedstawiona przez Janinę Sołtysik. Z wyliczeń wynikało, że powołanie zespołów przyniesie w sumie redukcję 2,75 etatu nauczycielskiego i pozwoli wygospodarować 51 godzin ponadwymiarowych. Oprócz tego z grupą 14 nauczycieli, zatrudnionych na czas określony, gmina nie przedłuży umów o pracę.

- Zastanówmy się czy dla tych niecałych trzech etatów warto niszczyć coś, co funkcjonuje dobrze. Coś, co udało nam się wypracować przez lata - mówiła radna Danuta Czechowicz. Z kolei Katarzyna Porębska odczytała pismo skierowane do samorządu przez przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego. "Nie chcemy wtapiania szkół w zespół, ponieważ sądzimy, że szkoły samodzielne pracują efektywniej i osiągają lepsze wyniki edukacyjne. Nie jest też dobrym pomysłem funkcjonowanie zespołu, w którego skład wchodzą dzieci i młodzież w tak różnym wieku. (...) Ubolewamy, że my nauczyciele jesteśmy traktowani przedmiotowo. W opinii publicznej zostaliśmy przedstawieni w złym świetle. Staliśmy się tematem posądzeń, nieprzychylnych i obraźliwych komentarzy" - głosi fragment pisma, które w całości przytaczamy na redakcyjnej stronie internetowej.

Mimo tych głosów wyliczenia przedstawione przez samorząd przekonały większość radnych. - Albo zostawimy to, co jest, albo racjonalizujemy system oświaty, aby za 2-3 lata uniknąć takiej sytuacji jak obecnie, gdy musieliśmy nauczycielom dopłacić 320 tysięcy jako wyrównanie do wynagrodzeń. To jest kwestia odpowiedzialności. Nie robiąc nic dla racjonalizacji oświaty - zbankrutujemy - tłumaczył wójt Jan Chojka.

Dyskusja nad powołaniem zespołów przebiegała tym razem bardzo spokojnie. Zwłaszcza gdy porównać ją z atmosferą, jaka panowała na sesji poprzedniej. Tym razem nie było pokrzykiwań, pokazywania anonimowych pism, przypominania telefonów z pogróżkami i odwoływania się do rzecznika praw obywatelskich. W sesji wzięli udział dyrektorzy gminnych szkół, ale żaden z nich nie zabierał głosu. Na sesji nie było ani jednego mieszkańca, który chciałby wyrazić swoją opinię lub chociażby przysłuchać się obradom. Już po głosowaniu dotarła na miejsce delegacja mieszkańców Szpitar, ale tych interesowała tylko sprawa naprawy miejscowej drogi.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz