23.11.2011

Gdyby nie gimnazjum...

KONTROWERSJE. Rodzice mogilańskich uczniów oczekują modernizacji podstawówki, bo dzieciom jest ciasno i zimno. Gmina tę inwestycję uzależnia od sprzedaży rozpoczętej budowy placówki oświatowej, ale nie ma jej wyceny i zmiany przeznaczenia.

Wciąż nie ma pomysłu i inwestora, który kupiłby rozpoczętą budowę obiektu oświatowego Fot. Barbara Ciryt

Nie ustają apele rodziców dzieci z Mogilan o modernizację szkoły. Wskazują, że sale lekcyjne i gimnastyczna są ciasne i niedogrzane. Tymczasem wójt Krzysztof Musiał mówi, że jakiekolwiek inwestycja jest uzależniona od sprzedaży rozpoczętej budowy nowego gimnazjum.

Jednak ponad pół roku od decyzji o sprzedaży gmina nie przygotowała oferty dla inwestorów. Nie zrobiła wyceny obiektu, nie wprowadziła zmian w aktach notarialnych, a od nich zależy zmiana planu zagospodarowania, który wskazuje, że teren jest przeznaczony na cele oświatowe.

To niepokoi rodziców. - Przecież te zmiany mogą trwać miesiące, a nawet lata, tymczasem nasze dzieci uczą się w ciasnych salach, zimą marzną - mówi Stanisław Kiebuła, prezes Komitetu Rozbudowy Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Mogilanach. - Chcemy przekonać radnych, że inwestycja w szkołę jest konieczna i to jak najszybciej. Obecne zaplecze dydaktyczne jest w ruinie. Brak decyzji w tej sprawie w tym roku spowoduje jeszcze większą dewastację i ucieczkę dzieci do innych szkół - Kiebuła powtarza apel.

To, że nowa szkoła jest niezbędna wiadomo było w poprzedniej kadencji. Zaczęto budowę ogromnego gimnazjum, a właściwie centrum oświatowo-sportowego za ponad 50 mln zł. Teren pod inwestycję 2,5 ha przekazała Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna "Pokój" w Mogilanach w formie darowizny, zapisując w aktach notarialnych, że to grunt na cele oświatowe. W kwietniu tego roku władze zdecydowały, że gminy nie stać na dokończenie gimnazjum i należy go sprzedać.

Wójt Krzysztof Musiał mówi, że nowe inwestycje oświatowe są uzależnione od zmiany trudnej sytuacji finansowej gminy. - Rozwiązaniem może być zbycie działki i rozpoczętej budowy gimnazjum - podkreśla. - Szukamy inwestorów. Obiektem był zainteresowany ojciec tenisistek Radwańskich. Jednak zrezygnował, choć zrobiliśmy koncepcję pod budowę Akademii Tenisa z restauracjami, hotelem, odnową biologiczną. Obiekt oglądali również hiszpańscy inwestorzy, ale bez efektu. Rozmawiałem też z inwestorem, który myślał o stworzeniu tu kliniki kardiochirurgicznej. Jednak oczekiwał sprzedaży za przysłowiową złotówkę, twierdząc, że musi sporo zainwestować, a potem do naszego budżetu odprowadzi podatki - mówi wójt.

Inwestorzy na razie nie otrzymują w Mogilanach konkretnej, pisemnej oferty. Radni podkreślają, że od czasu decyzji o sprzedaży gimnazjum kilka innych działek gminnych zostało wycenionych, ale nie ta z gimnazjum. - Wyceny na dzień dzisiejszy nie ma, ale rzeczoznawca ją przygotowuje - mówił nam we wtorek wójt. - Będziemy też zmieniali studium i punktowo plan zagospodarowania, bo zadajemy sobie sprawę z tego, że żaden inwestor nie będzie ryzykował kupna nieruchomości z przeznaczeniem na cele oświatowe. Nikt nie przyjdzie budować szkoły. Dlatego trzeba umożliwić tu budowę centrum sportowego, konferencyjno-hotelowego, rekreacyjnego, czy medycznego - mówi Krzysztof Musiał.

Cały problem w tym, że podstawą do zmiany planu zagospodarowania jest zmiana aktu darowizny działki z rozpoczętą budową gimnazjum. Wójt mówi, że rozmawiał z prezesem zarządu Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej, która jest darczyńcą. - Prezes nie zamierza robić problemów, bo rozumie, że obiekt nie będzie stał i niszczał - mówi Musiał.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz