22.11.2011

Chcą pieniędzy od razu

W wiecu wzięło udział ponad sto osób FOT. EWA TYRPA

SKAWINA. Wspólnoty domagają się jednakowego traktowania wszystkich. Radny Ryszard Majdzik grozi burmistrzowi, że doprowadzi do referendum.

- Dosyć kłamstw, oddajcie pieniądze, nie dajmy się ogłupiać, nie pozwolimy więcej oszukiwać społeczeństwa, będziemy władzy patrzeć na ręce. Teraz dajemy burmistrzowi żółtą kartkę, a jeśli nie odda zawłaszczonych pieniędzy, dostanie czerwoną - takie m.in. hasła wygłaszał wczoraj Ryszard Majdzik, radny Rady Miejskiej w Skawinie. Wiec, w którym uczestniczyło ponad sto osób, zorganizował z radnym Eugeniuszem Zającem głównie w sprawie zwrotu należności, jakie gmina ma względem wspólnot mieszkaniowych. Poruszono jednak znacznie więcej spraw, m.in. o rewitalizacji Rynku, gdzie zdaniem Majdzika powinna być kostka granitowa zamiast nietrwałej brukowej.

Przypomnijmy, gmina i zarządca - Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej - nie wpłacali na konto wspólnot należności, jakie wpływały od najemców mieszkań komunalnych. - Mówi się, że dług wynosi około 3 mln zł, ale tak naprawdę nikt nie wie ile wynoszą zaległości - mówił Eugeniusz Zając, przypominając, że z radnym Majdzikiem o podejrzeniu nieprawidłowości w PGM-ie powiadomili prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Problemy z ustaleniem faktycznego zadłużenia potwierdzają uczestniczący w wiecu członkowie zarządów wspólnot. Maria Koza z ul. Wesołej wymienia trzy kwoty odsetek, jakie PGM wyliczył w tej wspólnocie: najpierw 7000, potem 600, a ostatnio 1200 zł. - Nie możemy się doliczyć prawdziwej sumy. Jesteśmy oburzeni postępowaniem burmistrza i prezesa PGM-u. Oddaliśmy więc sprawę do sądu - powiedziała nam Maria Koza.

Do PGM-u zaczęły wpływać propozycje ugód w sprawie zwrotu ich pieniędzy z odsetkami. - Jestem zdezorientowana, bo my dostaliśmy dwie propozycje - mówi Elżbieta Jastrzębska. Uważa, że wszystkie wspólnoty powinny być jednakowo potraktowane. Tymczasem ludzie dowiedzieli się, że wczoraj burmistrz Adam Najder podpisał ugodę na zwrot należności z odsetkami ze wspólnotą z ul. Głowackiego 3. - Wszystko po to, żeby mieszkańcy tej wspólnoty nie przyszli na wiec - tak Ryszard Majdzik uzasadniał podpisanie porozumienia przez burmistrza.

Nie szczędził też cierpkich słów pod adresem burmistrza Najdera po jego wyjściu do pikietujących. Przestrzegał przed referendum i domagał się od niego przeprosin ludzi. Burmistrz stwierdził, że nie jest to dobre miejsce do odnoszenia się do poruszanych kwestii i że podtrzymuje wcześniejszą deklarację do negocjacji ze wspólnotami.

Ryszard Majdzik wręczył mu petycję zawierającą wniosek o natychmiastowy zwrot wspólnotom pieniędzy, niepodnoszenie podatków i opłaty targowej. Burmistrza nazwał "zadufanym człowiekiem", gdy po jego propozycji ponownego przeproszenia członków wspólnot, stwierdził, że powiedział wszystko co miał do powiedzenia.

Były też inne petycje. W imieniu handlowców z około 50 firm z Rynku i okolic, wręczył ją burmistrzowi Władysław Jałocha. Zwrócił uwagę na przedłużającą się rewitalizację rynku. Prace te - m.in. pył - powodują niszczenie się towaru w ich sklepach. Kupcy liczyli się z utrudnieniami, ale nie przypuszczali, że potrwają tak długo. - Nasze dochody spadły o połowę. Dla kogo będzie rynek, gdy my zbankrutujemy? - pytał retorycznie.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz