08.11.2011

Nie chcą wyłączeń prądu

KONTROWERSJE. Właściciele firm przypadkowo dowiadują się o planowanych przerwach w dostawie energii. W Świątnikach Górnych boją się, że komputery zostaną zablokowane na tydzień.

Przedsiębiorcy z Galicyjskiej Izby Gospodarczej w Świątnikach Górnych z przerażeniem mówią o tym, że Zakład Energetyczny Tauron zamierza przez siedem dni w godz. 8-16 wyłączać prąd. Razem z burmistrzem Witoldem Słomką zastanawiają się, jakie podjąć kroki prawne względem Tauronu. Rzecznik zakładu wyjaśnia, że to przez modernizację linii średniego napięcia.

- Spółka dopiero teraz, w wyniku naszej interwencji, powiadomiła mieszkańców o długotrwałym wyłączeniu dostaw energii mimo, że wymianę sieci średniego napięcia miała w planach inwestycyjnych od dawna - mówi Marek Malec, prezes Galicyjskiej Izby Gospodarczej.

O rozpoczęciu prac już od jutra prezes dowiedział się przypadkowo w miniony piątek, kiedy pracownik firmy mającej wykonywać prace przyjechał do niego zobaczyć, w którym miejscu stoi słup na jego nieruchomości. Przygotowywał odłączenie okolicznych transformatorów. Prąd odcinany ma być w dniach 9 i 10 oraz 14-18 listopada w Ochojnie oraz Rzeszotarach. W Świątnikach wyłączenie zaplanowano na jeden dzień.

Zaskoczony był też burmistrz Słomka, który próbował od razu skontaktować się z dyrektorem "Tauronu", jednak nie udało mu się go zastać. Dowiedział się, że szef firmy będzie uchwytny w poniedziałek. Zapowiadał protest przeciwko tak długotrwałym wyłączeniom prądu. - To sparaliżuje całą gminę. Jak będą funkcjonować: ośrodek zdrowia, szkoły i firmy. Co będą robić pracownicy, jak firmy będą realizować zamówienia, jak funkcjonować będą bez łączności. Takich długich wyłączeń na pewno nie zaakceptujemy - oświadcza burmistrz. Wczoraj burmistrz interweniował w tej sprawie od rana. - Dyrektor o tej sprawie nie miał pojęcia - mówi Słomka. - Miał się rozeznać. Ostatecznie dostaliśmy z zakładu faks, kiedy i w jakich godzinach będą wyłączenia. To jedyna reakcja na nasze skargi, że nie mieliśmy żadnej informacji o planowanych wyłączeniach, przecież firmy i instytucje mogły sobie planować urlopy, organizować pracę, ale bez jakiejkolwiek informacji nie mieli na to szans.

Szef gminy zaznacza, że zrozumiałe byłby przerwy w dostawie energii spowodowane jakąś awarią. Uważa, że niepowiadomienie mieszkańców i gminy z pewnym wyprzedzeniem jest wyrazem lekceważenia przez Tauron swoich klientów.

Prezes Malec dziwi się, że takie prace Tauron zamierza wykonać w przededniu zimy zamiast latem, kiedy uciążliwość dla mieszkańców i straty w firmach byłyby znacznie mniejsze. - To okres wakacyjny, zakłady robią przerwy, ludzie wyjeżdżają na wakacje, więc wtedy mniej ludzi i firm odczułoby dotkliwość braku energii - podkreśla prezes.

Podobne wyłączenia prądu są w wielu innych podkrakowskich miejscowościach. Niektóre z gmin np. Jerzmanowice-Przeginia dostały informację wcześniej o przerwach w dostawie, informują o tym swoich mieszkańców na stronie internetowej. W innych wioskach zostały rozwieszone ogłoszenia, jednak wyłączenia są np. dwudniowe znacznie krótsze niż w Świątnikach Górnych.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz