25.10.2010
Będzie protest i blokada drogi
OCHRONA ŚRODOWISKA. Samorządy nie zgadzają się na wydanie ponad 15 milionów złotych na budowę ekranów. Uważają, że jest to obowiązek Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
W kwietniu na spotkaniu w Liszkach, mieszkańcy byli przekonani, że pierwszy krok w postaci projektu zostanie wykonany FOT. EWA TYRPA
Balice, Kryspinów, Rząska i Szczyglice - to miejscowości wzdłuż autostrady A4 i drogi S7, gdzie już dawno powinny stanąć ekrany akustyczne. Od dawna walczą o to mieszkańcy tych wiosek, w czym wspierają ich władze gminy Liszki, Zabierzów oraz województwa. Założyli Komitet Budowy Ekranów Akustycznych, który, jak podkreślają, nie jest grupą chcącą robić zamieszanie, ale zamierza w sposób pokojowy rozmawiać o inwestycji, która ustawowo powinna zostać wykonana.
Taki obowiązek na zarządcę - oddział krakowski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - nakłada Ustawa prawo o ochronie środowiska oraz przyjęty w zeszłym roku przez Sejmik Województwa Małopolskiego "Program ochrony środowiska przed hałasem do 2013 r.". Mówi o tym również dyrektywa unijna dotycząca hałasu w środowisku. Zgodnie z tymi aktami, zarządca drogi ma obowiązek wykonania ekranów do 2013 r. Jednak za nie wywiązanie się z niego nie grożą żadne sankcje.
W kwietniu w sprawie budowy ekranów odbyło się spotkanie w Liszkach. Wydawało się wtedy, że wszystkie strony się porozumiały. Z inicjatywy Elżbiety Burtan, wójt Zabierzowa, wszystkie cztery jednostki: gminy Liszki, Zabierzów, województwo oraz inwestor - GDDKiA, zdeklarowały się do sfinansowania kosztów opracowania projektu budowy ekranów.
Jakież było ich zdziwienie, gdy w otrzymanym niedawno porozumieniu, wysłanym przez GDDKiA, wpisano też ich 25-procentowy udział w budowie ekranów. - Nie jest to realne, bo każda strona z własnego budżetu musiałaby wydać po ponad 15 mln zł - wylicza Janusz Świątek, sołtys Szczyglic. - Byłoby szaleństwem, gdybyśmy się przy dochodach wynoszących 33 mln zł, zobowiązali do dopłaty takiej sumy na nie swoje zadanie. Na projekt możemy przeznaczyć najwyżej 100 tys. zł - zapowiada Wacław Kula, wójt lisieckiej gminy.
Zdziwienia nie ukrywa wójt Zabierzowa, deklarująca finansowanie opracowywania projektu do 250 tys. zł. - Mam wrażenie, że celowo do porozumienia wpisano nasz udział, wiedząc, że żaden samorząd nie zgodzi się na taki wydatek. Wydając rocznie na inwestycje 20 mln zł, nie możemy sobie pozwolić na dopłatę 15 mln zł inwestorowi. Przysłane nam porozumienie chyba jest pretekstem, żeby ekranów nie budować - przypuszcza Elżbieta Burtan, nazywając propozycję GDDKiA ciosem poniżej pasa. - Dlaczego przed przysłaniem porozumienia nikt z nami nie rozmawiał? - pyta.
Tak pani wójt, jak i Janusz Świątek uważają, że GDDKiA powinna starać się o dofinansowanie z programów ekologicznych. - Dowiadywaliśmy się w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i okazało się, że może on pokryć do 60 procent kosztów budowy ekranów - mówi sołtys Szczyglic.
Taką możliwość potwierdza też Wojciech Kozak, członek Zarządu Województwa Małopolskiego, który uczestniczył w kwietniowym spotkaniu i także zaskoczony jest propozycją GDDKiA. - Była mowa o współfinansowaniu projektu, ale nie budowy ekranów. W tej sytuacji musimy stanąć razem. W tym tygodniu zaproponuję gminom spotkanie i napisanie wspólnej odpowiedzi GDDKiA - zapowiada Wojciech Kozak.
Jacek Gryga, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA treść projektu porozumienia tłumaczy łatwiejszymi rozmowami w centrali w Warszawie. - Gdyby gminy zdeklarowały się do udziału, nawet z mniejszymi kwotami, to byłaby szansa przekonania dyrekcji w Warszawie do przeznaczenie pieniędzy na budowę ekranów - uzasadnia dyrektor. Zaznacza, że z chęcią by je budował, jednak do 2012 r. nie ma możliwości dostać na nie pieniędzy. Nie udało mu się też pozyskać ich na projekt, którego koszt wstępnie oszacowano na 1 mln zł. Dyrektor zaznacza, że koszty rozłożone byłyby na kilka lat.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.11.2011
Kiepskie filie do likwidacji
Od przyszłego roku nastąpią spore zmiany organizacyjne w Starostwie Powiatowym w Krakowie i jego jednostkach w Krzeszowicach i Skawinie. -
24.11.2011
Wiadukt w Batowicach potrzebny jest także mieszkańcom Krakowa
INWESTYCJE. Każdy, kto jeździ przez wiadukt na torami kolejowymi w Batowicach (gm. Zielonki), np. z ul. 29-Listopada w Krakowie do Nowej Huty, wie, że to trudna przeprawa. -
24.11.2011
Wały czekają na skoszenie
-
24.11.2011
Ile wiedzą o pszczołach?
-
24.11.2011
Święto u krwiodawców
Facebook
GooglePlus
Wykop















Brak komentarzy
Dodaj komentarz