12.10.2010

Ciężarówki są mniej groźne

INWESTYCJE. Powiat kończy remont schetynówek. Dzięki chodnikom przy zmodernizowanej trasie mieszkańcy czują się bezpieczniej.

Przebudowa drogi powiatowej w Rybnej trwała cztery lata Fot. Barbara Ciryt

Mieszkańcy Rybnej (gm. Czernichów) nie muszą już uciekać przed wielkimi ciężarówkami do rowu. A jeździ tędy niemal cały transport z kopalni kamienia w Zalasiu. Trakt w Rybnej, na długości 4,5 kilometra, został przebudowany i co najważniejsze powstały chodniki. To droga powiatu krakowskiego tzw. schetynówka, czyli przebudowana z narodowego programu odbudowy dróg lokalnych. Wczoraj została oddana do użytku. Tymczasem powiat buduje drugą schetynówkę, to 13-kilometrowa trasa biegnąca od Modlniczki do Rudawy. Zakończenie prac przy tym szlaku planowane jest w listopadzie.

Droga w Rybnej była przebudowywana od 2006 r. - Przez pierwsze dwa lata męczyliśmy się z remontem finansując go po połowie z budżetu powiatu i gminy Czernichów. Więcej pieniędzy mamy od dwóch lat, bo zdobyliśmy dofinansowanie z funduszy państwowych. Wówczas prace ruszyły szybciej - mówi Andrzej Pałach, dyrektor Zarządu Dróg Powiatu Krakowskiego.

Starosta krakowski Józef Krzyworzeka podkreśla, że współpraca z gminą przy realizacji tego zadania była wzorowa. A całość kosztowała łącznie 5,5 mln zł. W tym roku na tę inwestycję poszło 2,5 mln zł. - Zadanie było kosztowne, bo wymienialiśmy nie tylko nakładkę i budowaliśmy chodniki, ale także od nowa robiliśmy podbudowę drogi i odwodnienie - podkreśla wicestarosta krakowski Andrzej Furmanik.

O przebudowę tej drogi zabiegali mieszkańcy Rybnej. Ponad pięć lat temu postarali się o projekt na remont drogi i budowę chodników. Z funduszu sołeckiego oddali pieniądze, żeby przygotować dokumentację. - Kiedy przyszedłem do gminy jako wójt ten projekt był już gotowy, dlatego nie zastanawiałem się długo nad jego realizacją. Determinację społeczeństwa trzeba było docenić - mówi wójt Czernichowa Szymon Łytek. Wójt również przyznaje, że inwestycja była kosztowana, także dla gminy. - Jednak jeśli poprawiać bezpieczeństwo i przebudowywać drogę to porządnie i w całości - zaznacza szef gminy.

Mieszkańcy podkreślają, że ta droga była w fatalnym stanie technicznym. Była jednym z najgorzej utrzymanych traktów powiatowych w całej gminie. Ciężarówki wiozące kamień z kopalni w Zalasiu zniszczyły ją bardzo mocno. Ponadto zdarzały się wypadki.

- Zależało nam na zapewnieniu bezpieczeństwa dzieciom. Ruch u nas jest ogromny, bo codziennie jadą tędy wielkie samochody wypełnione kamienia. A drogą chodzi bardzo dużo osób starszych i uczniowie do szkoły - podkreśla przewodniczący Rady Gminy Czernichów Jacek Podgórski. Chodniki rzeczywiście poprawiły bezpieczeństwo mieszkańców, teraz mogą chodzić swobodnie. - Jednak droga bez dziur i równa nakładka powoduje, że kierowcy jadą szybciej i z tym trudno walczyć - denerwuje się Podgórski.

Inna schetynówka, którą powiat buduje to droga Modlniczka-Rudawa. Remont tego szlaku częściowo dofinansowała gmina Wielka Wieś, bo kilometr trasy leży na jej terenie. Przebudowa pozostałej części 13-kilometrowej drogi finansowana była z programu rządowego, a także z budżetu powiatu krakowskiego i gminy Zabierzów. - Obydwie nasze schetynówki realizowała ta sama firma Drog-Bud ze Spytkowic. Zadanie w gminie Zabierzów będzie nas kosztowało 12 mln zł - mówi dyrektor Andrzej Pałach.

Zarząd Dróg Powiatu Krakowskiego w tym roku również składa wnioski o dofinansowanie przebudowy dróg powiatowych z programu rządowego. Władze samorządowe ubiegają się o pieniądze na przebudowę drogi przez Prandocin w gminie Słomniki oraz na drogę Jerzmanowice-Szklary. Powiat planuje, że po 6 mln zł trzeba będzie wydać na te inwestycje, ale spodziewa się, że po 3 mln zł otrzyma z programu schetynówki, a po jednej czwartej od gmin, na terenie, których drogi będą budowane. - W Prandocinie już część nawierzchni wymieniliśmy i wybudowaliśmy fragment chodnika - mówi Pałach.

Barbara Ciryt

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz