04.09.2010

Prognoza - sygnał od wojewody - sms - akcja

ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE. W tym roku nikt nie miał czasu, by wymyślać scenariusze zagrożeń i działania służb ratowniczych. Pogoda sama zaprogramowała ćwiczenia

Druhowie z Woli Radziszowskiej często sprawdzają poziom Cedronu, który wylewa przy każdej ulewie Fot. Ewa Tyrpa

- Nie przyjmuję do wiadomości, by znów w najbliższych dniach miało padać. Choć nie da się ukryć, że już od stycznia praca wielu osób skupia się wokół prognoz pogody - mówi Marian Paszcza, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Krakowie. Te prognozy dla powiatu krakowskiego nie są łaskawe już od stycznia. Zaczęło się od awarii energetycznej i silnych mrozów. Później przyszła powódź. Intensywne opady deszczu powróciły kilka dni temu. Sprawdziliśmy jak w tego typu sytuacjach wygląda proces komunikowania w powiecie krakowskim.

PROGNOZA: "Będzie padać również w Małopolsce"

Taki komunikat w radiu czy w telewizji załamuje wielu mieszkańców powiatu krakowskiego. Jednak prognozy pogody śledzą nie tylko oni, ale także pracujący w sztabach zarządzania kryzysowego. Marian Paszcza przyznaje, że wiadomości z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej są konieczne. - W ostatnich dniach po raz kolejny się sprawdziły. Najpierw intensywnie padło, później informowano, że opady będą powoli zanikać i tak się stało w czwartek - podkreśla dyrektor.

CENTRUM WOJEWODY OSTRZEGA: "Prognozowany jest wzrost poziomu wód w rzekach"

Marian Paszcza przyznaje, że komunikaty wysyłane z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego są pomocne dla Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. To jednak nie zwalnia jego pracowników z obowiązku bieżącego monitorowania stanu wód oraz prognoz pogody. - Komunikowanie to system powiązanych informacji Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. To jest taki pierwszy dzwonek ostrzegawczy przed zagrożeniami - mówi dyr. Marian Paszcza.

SMS DO OCHOTNIKÓW: "Czwarty dom za remizą ma zalaną piwnicę"

W powiecie krakowskim funkcjonuje - w porozumieniu z gminami - system alarmowy SMS. - Do niego są włączeni strażacy uprawnieni do udziału w akcjach ratowniczych - zapewnia dyr. Marian Paszcza. W sytuacji, gdy coś się dzieje dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej nie tylko jest odpowiedzialny za uruchomienie syreny w danej miejscowości, ale też za wysłanie komunikatów do strażaków. - W ten sposób docierają do nich SMS-y, na przykład z informacjami typu: "W miejscowości "X" podtopionych jest 5 budynków", "Przy domu jest gniazdo szerszeni" czy też "Na drodze "Y" jest wypadek, w samochodzie zakleszczeni są ludzie". To są naprawdę setki wysyłanych sms-ów. W okresie powodzi łącza się grzały - podkreśla Marian Paszcza. Dodaje, że strażak, który w chwili otrzymania sms-a będzie w Krakowie - nie usłyszy syreny, np. w Skawinie. Ale będzie mógł tę informację przekazać dalej.

TAKI SMS MA SENS: "Jesteś w obszarze zagrożenia"

Marian Paszcza przyznaje, że władze powiatu analizowały możliwość wprowadzenia systemu powiadamiania mieszkańców w formie SMS. - To jest system otwarty i bezwzględnie musi być dobrze obsługiwany, gwarantując całodobowy przepływ informacji. Tu nie może być błędów i pomyłek - zauważa dyrektor. Podkreśla, że żałuje, iż nie zostały wprowadzone zmiany w przepisach prawnych, które nałożyłyby obowiązek wysyłania informacji na dany obszar. - Jeśli mieszkaniec, na przykład Skawiny, będzie w Gdańsku, to po co mu informacja, że podnosi się poziom wody na Skawince. Taki komunikat - o treści "Jesteś w obszarze zagrożenia rzeki Skawinki" - powinien dotrzeć do każdego, kto akurat będzie się w tym miejscu znajdował. I wtedy to ma sens - zauważa dyr. Marian Paszcza.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Ja
2010-09-04 12:11:05

Panie Dyrektorze, SMS dla mieszkańca Skawiny, który jest w Gdańsku jest również potrzebny. Będzie mógł powiadomić rodzinę (np. babcię, która nie ma komórki), sąsiadów, poprosić rodzinę o zabezpieczenie swojego mienia (np. przeparkowanie samochodu w wyższe miejsce). Każdy sposób powiadamiania o zagrożeniach jest dobry. Ważne aby informacja dotarła do jak największej grupy osób.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz