03.09.2010

Wisła groźna w Czernichowie

PODTOPIENIA. Woda jeszcze wysoka - wstrzymano przeprawy promowe. Dziś decyzja o budowie rowów w Wawrzeńczycach-Kolonii.

Wczoraj zawodowa straż pożarna rozpoczęła wypompowywanie wody z rozlewiska w Wawrzeńczycach-Kolonii Fot. Ewa Tyrpa

Dwie istniejące w powiecie krakowskim przeprawy promowe zostały zamknięte: z Jeziorzan (gm. Liszki) do Kopanki (gm. Skawina) oraz z Czernichowa do Brzeźnicy.

- Na razie nie mogę określić terminu, kiedy przeprawy zostaną przywrócone, bo zależy to od poziomu Wisły. Po opadnięciu wody ocenimy, w jakim stanie są brzegi. Jeśli nie będą uszkodzone, to na początku przyszłego tygodnia promy powinny już pływać - zapowiada Andrzej Pałach, dyrektor Zarządu Dróg Powiatu Krakowskiego w Krakowie. Uważa jednak, że - przy coraz częściej nawiedzających nas ulewach - najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa mostu na Wiśle.

Niebawem ma się poprawić sytuacja na drodze powiatowej w Wawrzeńczycach-Kolonii. Wczoraj pisaliśmy, że spływająca ze wzniesień woda zalewa drogę oraz spory obszar pól uprawnych, na których potworzyły się ogromne rozlewiska. Woda z nich podtapiała posesje w kilkunastu gospodarstwach. Wczoraj strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie wysokowydajnymi pompami rozpoczęli wypompowywanie wody z zastoisk wody i kierowali je wężami o ponad 800-metrowej długości - prowizorycznymi przepustami, wykonanymi w środę przez gminę - do Rudnika.

Zdaniem radnego Edwarda Ćwikły, którego gospodarstwo jest notorycznie zatapiane, jedynym, najszybszym i wcale nie tak kosztownym rozwiązaniem jest wykopanie rowów i odprowadzenie wody do potoku Rudnik.

Dzisiaj w tej sprawie dyrektor Pałach spotka się z zarządcami drogi z powiatu proszowickiego oraz z wójtem gminy Igołomia-Wawrzeńczyce Józefem Rysakiem. - Zobaczymy na miejscu, jak wygląda sytuacja. Myślę, że od razu podejmę decyzję o wykopaniu rowów - zapowiada dyrektor ZDPK. Jednocześnie zaznacza, że dużą winę ponoszą też sami rolnicy, którzy bardzo często zaorują rowy. Z kolei tam, gdzie one zostały zachowane, podchodzą z uprawami tuż do ich granicy. To w czasie deszczu skutkuje spływaniem ziemi do rowów i zamulaniem przepustów.

Wczoraj w południe w nadwiślańskich wioskach igołomsko-wawrzeńczyckiej gminy nie było groźnie, chociaż Wisła podniosła się do 6,7 m i już podeszła pod wały. Jednak nie stanowiła jeszcze dużego zagrożenia - do stanu z maja brakowało jej 2,8 metra. Samorządowcy śledzili stan Wisły na Bielanach, bo w gminie, gdzie rzeka ta płynie na długości ponad 13 km, nie ma wodowskazu. - Na bieżąco sprawdzamy też prognozy pogody i stan wody w dopływach Wisły - mówił wójt w południe, kiedy czekał na wiadomość w sprawie nadejścia wczesnym popołudniem fali kulminacyjnej do Krakowa, skąd do gminy powinna dotrzeć za 3-4 godziny. Alek fala nie nadeszła i wszyscy odetchnęli z ulgą. Jednak w gminie podtrzymany został stan pogotowia powodziowego.

Na wielką falę czekano także w innych nadwiślańskich gminach. - Sytuacja, gdzie płynie Cedron i Skawinka, jest opanowana. Natomiast z niepokojem śledzimy stan Wisły. Dotychczas w miejscowościach nad nią położonych nie ma sytuacji zagrożeniowej - mówił burmistrz Skawiny Adam Najder.

Jak powiedział nam Stanisław Przebinda, sołtys Kopanki, na razie wszyscy śpią spokojnie, bo Wisła nie przybiera. Jedynie strażacy wypompowywali wodę z rowu melioracyjnego. Natomiast nie są groźne rozlewiska, które - ze względu na niskie położenie tej miejscowości - tworzą się tu zawsze po większych opadach.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Cedro
2010-09-05 11:15:14

Gdy jest już zagrożenie i katastrofa tuż tuż sytuacji nie da się opanować, jedynie serwować się ucieczką Panie burmistrzu.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz