27.04.2010

W parku jest biała plama

OJCÓW. Zdaniem władz, otulina Ojcowskiego Parku Narodowego nie może być zabudowana, bo byłby to niebezpieczny precedens

Park jest dobrem narodowym - mówił dyrektor Rufolf Suchanek (w środku), z lewej Wiesław Urbańczyk i Lesław Adamczyk, z prawej Tadeusz Kowalski FOT. EWA TYRPA

Nie będzie zgody na budowę osiedla z rezydencjami w otulinie Ojcowskiego Parku Narodowego w Cianowicach i Smardzowicach, o co od kilku lat ubiega się irlandzka "Tara" - twierdzi dyrektor OPN Rudolf Suchanek.

Po odwołaniu złożonym przez firmę, takie samo stanowisko zajął minister ochrony środowiska. - Powstanie osiedla z prawie 200 domami (na 138 ha - red.) i z całą infrastrukturą, m.in. drogami i sklepami, a więc małego miasteczka, oznacza koniec parku. Nie możemy zabudowywać ochronnych firanek Doliny Prądnika w otulinie parku, bo precedens dla tego rejonu, spowoduje lawinę wniosków o "wuzetki" od innych właścicieli działek, okalających park - uzasadnia dyrektor. Rada Miejska w Skale wyłączyła ten teren z planu zagospodarowania przestrzennego i pozostawiła białą plamę, co oznacza, że właściciele mogą wnioskować o budowę na podstawie "wuzetek".

Dyrektor mówił o tym podczas spotkania z dziennikarzami prasy lokalnej i obywatelskiej z całej Polski, zorganizowanego przez serwis internetowy "Kronikarz".

Uczestnicy spotkania mieli jednak przede wszystkim możliwość obejrzenia nowego Muzeum im. prof. Władysława Szafera w Ojcowskim Parku Narodowym, które istnieje od 1965 roku, ale zmieniło się nie do poznania. Po gruntownej przebudowie, przyrodnicze eksponaty umieszczono na dwóch poziomach w kilku salach wystawowych, w przestronnych gablotach. Jest tu m.in. żuchwa mamuta, skamieniałości zwierząt, makieta OPN-u i "jaskinia" zajmująca jedną salę. Na trójwymiarowym obrazie można obejrzeć różne gatunki kwiatów.

Podczas konferencji prasowej mówiono też o planach zagospodarowania OPN-u pod kątem turystów, którzy - zdaniem władz - rozdeptują szlaki i urządzają pikniki. Dwaj, trzej strażnicy nie są w stanie temu przeciwdziałać. Dlatego dyrekcja postanowiła stworzyć miejsce rekreacyjne niedaleko siedziby dyrekcji i muzeum. - Będą tam stoły z ławkami i miejsce do grillowania - zapowiada dyrektor Suchanek. Jednak nie uda się tego lanu zrealizować w tym roku, bo brakuje pieniędzy. OPN otrzymuje rocznie z budżetu państwa dotację w wysokości około 2 mln zł, z czego półtora miliona jest przeznaczane na płace. Pozostała kwota jest wydawana na media i podatki. OPN utrzymuje się głównie ze sprzedaży biletów wstępu do muzeum i jaskiń, opłat za parkingi, wydawnictw turystycznych oraz w niewielkim stopniu z wycinki drzew. Dyrekcja w Ojcowie, podobnie jak inne parki, może stanąć przed dużym problemem finansowym po planowanej ustawowej likwidacji gospodarstwa pomocniczego. W Ministerstwie Ochrony Środowiska urzędnicy zastanawiają się nad jakimś rozwiązaniem, bo po likwidacji gospodarstw będą spore kłopoty z dochodami i zatrudnieniem np. przewodników, kasjerów oraz pracowników leśnych.

Dziennikarze dopytywali Rudolfa Suchanka o współpracę z gminą Skała, na terenie której leży największa część OPN-u. Dyrektor niechętnie wypowiadał się o zaostrzonym podczas zimowych przerw w dostawie prądu konflikcie z burmistrzem Robertem Jakubkiem. - Niesłusznie mówi się, że przez OPN w Ojcowie nie było prądu. Linie energetyczne w niewielkim stopniu przebiegają przez park. Nawet jeśli, to drzewa je chronią, a linie głównie przechodzą przez otwarte pola. Jednak nie mogliśmy się zgodzić, jak chciał szef gminy, na wycinkę 20-30-metrowego pasa drzew wzdłuż drogi - tłumaczył dyrektor Suchanek i podkreślał, że konflikty trzeba łagodzić i z sobą współpracować.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

ab
2010-04-30 20:00:54

tu wystawa tam kawka trochę he he i już a jak się spotkacie za rok to na grilu pod budynkiem dyrekcji i ha ha ha piją palą

Odpowiedz »

vvv
2010-04-28 14:29:45

Jakby Ojców trzymał parking w pieskowej skale a nie dał prywaciarzowi to by miał więcej kasy.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz