09.09.2010

Uwaga, wścieklizna!

REGION. Znalezione w Knurowie chore koty były przetrzymywane w Zakopanem

Wykryte w rejonie Knurowa ognisko wścieklizny zostało również przeniesione do Zakopanego, gdyż koty, u których wykryto wściekliznę, trafiły tam na pewien czas - informuje Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

Przypomnijmy - w ubiegłym tygodniu pod mostem na Dunajcu w Knurowie mieszkanka Krakowa, która przyjechała na Podhale, znalazła wyrzucone kocięta. Zabrany do Krakowa kotek wkrótce zdechł. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że był zarażony wścieklizną. Postępowanie w tej sprawie prowadzą służby weterynaryjne szczebla wojewódzkiego.

Jak informuje Beata Czerska, prezes Tatrzańskiego TOZ, dwa chore koty, u których znaleziono wściekliznę, przebywały przez dwa dni w Zakopanem, przywiezione przez turystkę na przechowanie.

Tatrzański TOZ do odwołania wstrzymał przyjmowanie zwierząt niewiadomego pochodzenia na przechowanie w domach tymczasowych. - Jest to decyzja trudna, ale podjęliśmy ją, mając na względzie dobro zwierząt, które obecnie mamy pod opieką. Jednocześnie apelujemy o rozwagę, a w szczególności o to, by nie zabierać do domów (bez koniecznej kwarantanny) zwierząt znalezionych w lesie. Również odradzamy spacerowanie z psami po lasach - informuje Beata Czerska. Dodaje, że gdyby wybuchła panika, ludzie zaczną masowo porzucać własne koty (często nieszczepione), a nawet zabijać koty bezdomne, będą się bać adopcji. - Już od wczoraj notujemy silną presję na odbieranie od ludzi kotów niewiadomego pochodzenia, znalezionych w lesie czy na terenie Zakopanego. Na nieszczęście mamy teraz okres, kiedy grzybiarze szukają owoców runa leśnego, więc o spotkanie ze zwierzętami leśnymi nietrudno. Sytuacja jest poważna, ale sanepid działa, powiatowa inspektor weterynarii również - podsumowuje.

Na obszarach zagrożonych wścieklizną psy powinny być trzymane na smyczy, obowiązuje zakaz wolnego wybiegu, zwierzęta domowe i gospodarskie powinny być dozorowane lub trzymane w zamknięciu, nie wolno ich wypuszczać do lasu. Muszą być zgłaszane wszystkie przypadki padnięcia zwierząt. Obowiązuje też zakaz przemieszczania zwierząt na zagrożonych obszarach.

Mieszkańcy Podhala powinni zwracać baczniejszą uwagę na dziwne zachowania swoich zwierząt, unikać kontaktu ze zwierzętami leśnymi.

Agnieszka Szymaszek

agnieszka.szymaszek@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz