11.03.2010

Ryzykowny i nielegalny skok z Sokolicy na spadochronie

Zarejestrowany przypadkiem skok z samego szczytu Sokolicy, który stał się dowodem popełnienia przestępstwa

PIENINY. Na jednym z portali internetowych pojawiły się zdjęcia osoby skaczącej na spadochronie z szczytu Sokolicy. Początkowo nawet policja nie miała świadomości, że są one dowodem przestępstwa.

Tymczasem złamane zostało zarówno prawo lotnicze, jak i ustawa o ochronie przyrody, a w skrajnym przypadku taki czyn jest zagrożony nawet 5 latami pozbawienia wolności.

- Otrzymaliśmy pismo z dyrekcji Pienińskiego Parku Narodowego, w którym czytamy, że zgodnie z ich oceną skoczek dopuścił się przestępstwa, łamiąc prawo lotnicze - wyjaśnia nadkomisarz Artur Siedlarz, komendant komisariatu policji w Krościenku nad Dunajcem. Jak się bowiem okazuje zgodnie z prawem spadochron jest traktowany, jako urządzenie lotnicze, a w ustawie zakwalifikowany wręcz, jako statek powietrzny! Taki zaś nie ma prawa latać nad obszarem chronionym, a takim jest park narodowy. - Wszczęliśmy już dochodzenie w tej sprawę, będziemy starali się wyjaśnić i ustalić, kim był skoczek - mówi nadkom.sarz Artur Siedlarz.

Dodaje, że policja zbada też, czy miał on ewentualną jednorazową zgodę ministra infrastruktury, który wydał specjalne rozporządzenie w sprawie zakazów i ograniczeń lotów. - Na początku śledztwa nie możemy przecież wykluczyć, że osoba ta miała zgodę na skok, jednak nie wiedział lub nie został o tym poinformowany Pieniński Park Narodowy - podkreśla nadkom.sarz Artur Siedlarz.

Tajemniczym skokiem i jego bohaterem zajmuje się już i Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu. - Badamy doniesienie, zgodnie z prawem lotniczym w skrajnym przypadku czyn ten zagrożony jest pozbawieniem wolności do lat 5 - tłumaczy prokurator Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratura rejonowego w Nowym Targu. Zapewnia nas, że to pierwsze takiego typu zgłoszenie od wielu lat. Dodaje jednak, że na terenie Tatr w rejonie Karczmiska, Nosala i Kasprowego często można zaobserwować loty paralotni, te zaś niewiele różnią się od spadochronu.

Na obszarach chronionych i terenach parków bez zawiadamiania odpowiednich instytucji może działać tylko TOPR, czy GOPR prowadząc działania ratunkowe i poszukiwawcze. - Skoki są w ogóle zabronione na terenie parku, skoro mówi tak ustawa - podkreśla tymczasem w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" Sławomir Wróbel, zastępca dyrektora PPN. Dodaje, że w tym konkretnym przypadku, tak naprawdę chodzi o ochronę ptaków i ograniczania ich lotów oraz o ochronę przyrody. Dodaje, że ustawa zresztą wyraźnie precyzuje wysokość, od jakiej nad gruntem mogą latać samoloty rejsowe. - To jednak pierwszy taki przypadek na terenie naszego parku. Wiem natomiast, że takie sytuacje zdarzały się na terenie Tatr.

W przypadku tych zdjęć jest jednak i inny problem. Okazuje się, że skoczek nie bacząc na to, że rosnąca tam sosna jest rośliną wyjątkową i kojarzoną ze wzniesieniem - przywiązał do niej linkę. - W rejonie Sokolicy rosnące tam drzewa liczą ponad 500 lat, są niewielkie, bo rosną w trudnych warunkach ich roczny przyrost to zaledwie ułamki milimetrów - tłumaczy Sławomir Wróbel.

Warto przypomnieć, że szczyt Sokolicy upodobali sobie przed laty samobójcy. W ciągu tylko kilku ostatnich lat były tu aż 4 próby samobójcze. Policja jednak podkreśla, że wszystkie osoby były przyjezdne. Jeden z niedoszłych samobójców miał też wiele szczęścia. Podczas skoku zawiesił się na gałęzi, dzięki czemu przeżył.

 

BEATA SZKARADZIŃSKA

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Wojciech Smoleń
2010-03-17 19:07:57

To zdjęcie skoczka to fotomontarz. W tym miejscu z Sokolicy nie da się oddać skoku i w żadnym innym. Bezpieczna odleglość otwarcia to 160 metrów. W tym miejscu skoczek trafił by w skały. Sokolica do Dunajca ma 280 metrów z tego pionowej ściany bez przeszkody dla skoczka ok 100 metrów następnie są występy skalne i piarg. Zresztą skoczek który by skakał w takim miejscu użył by inne go rozwiązania a nie skoku na wędkę który w tym wypadk opużnia skok o jakieś 30 metrów. Nie dajcie się ponosić emocjom, ktoś dobrze się bawi.

Odpowiedz »

inet
2010-03-11 21:05:20

http://pieniny24.pl/page28.php?view=thumbnailList&category=3

Odpowiedz »

Dodaj komentarz