22.11.2011

Spółka lekarstwem dla szpitala?

Gospodarzem spotkania, a zarazem jego współorganizatorem, obok posła Marka Łatasa (pierwszy z lewej), był starosta Józef Tomal (drugi z prawej). Oprócz nich głos zabierali także wicestarosta Tomasz Suś (drugi z lewej) oraz dyrektor szpitala Adam Styczeń (pierwszy z prawej) FOT. KATARZYNA HOŁUJ

OCHRONA ZDROWIA. Wkrótce miną dwa lata od zatwierdzenia przez radnych wariantu restrukturyzacji szpitala - w ramach istniejących struktur. Wczoraj w starostwie podsumowano to, co udało się w tym czasie wykonać.

Z informacji, które przekazywali starosta Józef Tomal i dyrektor szpitala Adam Styczeń wynika, że nie przyniosły efektu starania o to, aby zmniejszyć koszty związane z utylizacją odpadów oraz praniem bielizny oraz aby otworzyć aptekę zewnętrzną i poradnię gastroenterologiczną. Nie zrezygnowano z posiadania całodobowej karetki transportowej, o czym zdecydowało - jak mówił dyrektor - to, że szpital pracuje w systemie ostro-dyżurowym.

Zwolniono 17 osób, a nie 114

Sfera, w której zaszło najmniej zmian w stosunku do tego, co zakładał audyt jest obszar pracowniczy. Tutaj miały być największe oszczędności, przez kolejne trzy lata - po ok. 3 mln zł. Jedynie w części udało się zmienić umowy o pracę na umowy cywilnoprawne (kontraktowe), nie zlikwidowano zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, a personel został zredukowany od 2009 roku do dzisiaj nie o 114 osób, a o 17. Ta ostatnia kwestia pozostaje kontrowersyjna dla przedstawicieli związków zawodowych, które uważają, że albo audyt został źle przygotowany albo w szpitalu źle zarządza się personelem.

Argumentują tak, ponieważ szpital zlecił firmie zewnętrznej dodatkowe dyżury pielęgniarskie w liczbie 15 tys. godzin. Zadaniem starosty, jest to konieczne dla zapewnienia elastyczności i pełnej obsady na dyżurach. Z najważniejszych zrealizowanych punktów należałoby wymienić np. pozyskanie środków unijnych na budowę lądowiska, przejęcie przez szpitala świadczenia opieki całodobowej oraz wydłużenia okresu rozliczeniowego z miesięcznego na dwumiesięczny (na trzymiesięczny nie zgodziła się strona związkowa).

1,3 mln zł straty. Bez nadwykonań.

Bilans finansowy, jakim zamknie się ten rok nie jest jeszcze znany, jednak prognozy nie są dobre. Wiadomo już, że trzeci kwartał szpital został zamknięty stratą 1 mln 300 zł netto (nie licząc nadwykonań na kwotę ponad 2 mln zł). Za taką sytuację, zadaniem starosty, odpowiada kilka czynników, m.in. ubiegłoroczne kontraktowanie, wzrost środków na POZ (podstawową opiekę zdrowotną) oraz to, że zapasowe 600 mln zł NFZ podzielił tylko pomiędzy trzy województwa: mazowieckie, pomorskie i śląskie. - To być może przygrywka do tego, co może nas czekać w roku przyszłym - twierdzi starosta Tomal.

Wynik finansowy w obecnej sytuacji jest podwójnie ważny. Od nowego roku wchodzi w życie nowa ustawa o działalności leczniczej. Zgodnie z jej przepisami, jeśli szpital zamknie rok 2012 ze stratą, powiat, który jest jego organem założycielskim będzie musiał albo spłacić ten ujemny wynik we własnym zakresie (chyba, że szpital zdołałby uczynić to sam np. z kapitału rezerwowego) albo zdecydować o zmianie formy organizacyjno-prawnej (czyli przekształceniu go w spółkę kapitałową) lub jego likwidacji.

Kto się boi spółki?

Powiat, czego nie krył wczoraj starosta, miałby problem ze spłaceniem ewentualnego długu szpitala, bo budżet na rok 2012 będzie bardzo trudny. Dlatego być może stanie przed koniecznością przekształcenia szpitala. Ewentualny scenariusz, który jest brany pod uwagę to utworzenie spółki ze 100-procentowym udziałem powiatu.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz