11.03.2010
"Dar serca" dla Gabrysia
KONCERT CHARYTATYWNY. Przyjaciele rodziców niespełna rocznego chłopca z wadą serca idą z pomocą
Gabryś 2 kwietnia będzie obchodził pierwsze urodziny. Razem z rodzicami i starszą siostrą mieszka w Jasienicy.
Złożona wada serca (na którą składa się m.in. brak lewej komory) z jaką się urodził spowodowała, że dziewięć z jedenastu miesięcy, które sobie liczy spędził w szpitalu, zamiast w domu. Przeszedł trzy operacje, w tym dwie serca. Przed nim kolejna, choć nie wiadomo jeszcze, kiedy zostanie jej poddany.
Pierwsze dni życia chłopca były krytyczne, dlatego chłopiec został ochrzczony w szpitalu. Jego rodzice wierzą, że to dało mu siłę do walki o siebie. O tym, że maleńki Gabryś nie "odpuszcza" i cały czas walczy, ale także o tym, że każdego dnia nieustannie walczą o niego jego rodzice mówi nam Katarzyna Burzawa, ich przyjaciółka, która razem z nimi pracuje w Warsztatach Terapii Zajęciowej (mama Gabrysia w tej chwili przebywa na urlopie macierzyńskim). - Jako ich przyjaciele chcieliśmy im pomóc, a ponieważ nie mamy odpowiednich środków, postanowiliśmy zorganizować koncert charytatywny, a właściwie dwa koncerty. Zatytułowaliśmy je "Dar serca", bo tym właśnie są. Zespoły: Big Band i V Speed zgodziły się zagrać charytatywnie, także lokal został nam udostępniony nieodpłatnie przez dyrekcję MGOKiS w Dobczycach - mówi pani Kasia.
Artur Błachut, tata Gabrysia mówi, że przyjaciele z pracy już wcześniej okazali im pomoc organizując wśród siebie składkę, za co oboje z żoną są im wdzięczni. Mają nadzieję, że najgorszy, także pod względem finansowym okres, jest za nimi, bo wraz w powrotem Gabrysia do domu skończyły się codzienne wyjazdy do Krakowa, które pochłaniały mnóstwo środków. Przed nimi jednak czas rehabilitacji chłopczyka, w dalszej na perspektywie kolejna operacja, a poza tym przez cały czas wydatki związane z lekami, które musi przyjmować i specjalnym jedzeniem, którym maluch jest karmiony. Są także zaciągnięte w najtrudniejszym okresie zobowiązania, które chcą spłacić. Pan Artur ma nadzieję, że kiedy przyjdzie czas następnej operacji lekarze będą w stanie przeprowadzić ją na miejscu, w szpitalu w Krakowie-Prokocimiu, i nie trzeba będzie szukać pomocy za granicą, gdzie koszty operacji sięgają 20 tys. euro. Ponieważ jednak wie, że taką ewentualność musi również wziąć pod uwagę, chciałby, aby byli na to choć w części przygotowani.
Ich marzeniem jest także umożliwienie synowi wyjazdu nad morze jeszcze w tym, lub w przyszłym roku, w zależności od tego, na co pozwolą lekarze. Na razie z utęsknieniem wyczekują ocieplenia, aby w końcu móc bez obawy złapania infekcji, wychodzić z synkiem na spacery. Jak do tej pory Gabryś miał okazję przyglądać się przyrodzie i całemu zewnętrznemu światu jedynie podczas przerwy w pobycie w szpitalu, w sierpniu ubiegłego roku. Poza tym na zewnątrz domu lub szpitala przebywał tylko przy okazji przejazdów od jednego do drugiego z tych miejsc.
Rodziców cieszy fakt, że chłopiec psychicznie rozwija się prawidłowo. Uważnie śledzą także każdy postęp w jego rozwoju fizycznym, który z racji wady serca i przeprowadzonych operacji nie postępuje jak u zdrowych rówieśników chłopca. Gabryś jeszcze nie potrafi sam siadać, nie do końca potrafi się samodzielnie obrócić na brzuch, za to - o czym opowiada z radością jego tata - zaczyna unosić głowę leżąc na brzuchu, co jest szczególnie ważne, bo przez długi czas w tej pozycji nie można było go kłaść.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.11.2011
Czy Gmina Myślenice udusi kury?
FINANSE. Władze i radni coraz głębiej sięgają do kieszeni podatnika. Podatki od nieruchomości mają iść w górę, najbardziej te od przedsiębiorców. -
24.11.2011
Nagrody Samorządowe przyznane
SUŁKOWICE. Ksiądz proboszcz z Biertowic, Stowarzyszenie Gospodyń "Cis" z Harbutowic oraz były radny Rady Miejskiej w Sułkowicach zostali laureatami tegorocznych Nagród Samorządowych przyznawanych w Sułkowicach. W sumie do nagród zgłoszono w... -
24.11.2011
Strzelcy z myślenickiego Gimnazjum nr 1 zdominowali zawody
-
24.11.2011
O przemocy w szkole i w domu
-
24.11.2011
Konsultacje komputerowe
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz