24.11.2011

Brakuje na oświatę

FINANSE. 600 tysięcy złotych przekazane przez Radę Miejską w ciągu dwóch miesięcy i tak nie zapewni szkołom wystarczających funduszy

Burmistrz zapewnia, że samorząd robi wszystko, by zapewnić pieniądze na wynagrodzenia m.in. w Gimnazjum i SP nr 2 Fot. Magdalena Uchto

Ostatnie dwie sesje upływają pod znakiem zwiększania wydatków na oświatę. Dwukrotnie radni przekazali na funkcjonowanie szkół po 300 tysięcy złotych.

Jednak, jak mówi Jerzy Pułka, dyrektor Samorządowego Zespołu Edukacji w Miechowie, w grudniu konieczne będzie przekazanie dodatkowej puli. Prawdopodobnie znów będzie to 300 tys. zł. "Dziennik Polski" sprawdza, dlaczego samorząd wciąż dopłaca do szkół. Tym bardziej, że kilka miesięcy temu oszczędności szukał m.in. w likwidacji SP w Parkoszowicach.

Burmistrz Dariusz Marczewski twierdzi, że tegoroczny budżet był niedoszacowany. Przyznaje, że rok temu, kiedy obejmował stanowisko, był przekonany, że pieniądze na wydatki na oświatę są zagwarantowane. - Okazało się jednak, że funduszy brakuje. Dlatego musieliśmy maksymalnie ograniczyć wydatki rzeczowe - mówi.

To jednak okazało się niewystarczające na zabezpieczenie pieniędzy na wynagrodzenia. Jerzy Pułka przyznaje, że problem dotyczy trzech miechowskich szkół. W Gimnazjum nr 1 oraz w Szkole Podstawowej nr 1 mogło zabraknąć na wypłaty dla nauczycieli, natomiast w Szkole Podstawowej nr 2 - na zagwarantowanie pensji dla obsługi. - Robimy wszystko, by zapewnić pieniądze na wynagrodzenia - twierdzi burmistrz.

Dyr. Jerzy Pułka wskazuje też na inne sprawy, które nie pozostały bez wpływu na budżet. Wylicza, że od września do października 49 nauczycieli było na zwolnieniu lekarskim. - Wynagrodzenia były pobierane z góry. Ale musiały zostać wyznaczone zastępstwa, więc płaciliśmy podwójnie. Poza tym jest ponad 98 godzin dodatkowych z tytułu nauczania indywidualnego, a 4 nauczycieli jest na urlopach dla podratowania zdrowia - informuje.

Samorząd liczył też, że z rezerwy ministerialnej - na odprawy dla nauczycieli - otrzyma 92 tys. zł. Tymczasem do kasy gminnej spłynie zaledwie 10 proc. tej sumy, czyli 9 tys. 200 zł. Dyrektor nie ukrywa, że jeszcze w grudniu wydatki na oświatę będzie trzeba zwiększyć o ponad 300 tys. zł. - Robimy przesunięcia z wydatków rzeczowych - mówi.

Utrzymanie szkół podstawowych i gimnazjum kosztuje 13,5 mln zł. Z subwencji trafia tu ok. 10,5 mln zł. Brakujące 3 mln zł musi dopłacić gmina. Natomiast na funkcjonowanie trzech miechowskich przedszkoli przeznacza się prawie 4 mln zł. - Z subwencji przekazujemy też pieniądze do gimnazjum "Omega" oraz tego, które działa w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego. Natomiast z budżetu gminy wydajemy miesięcznie 9 tysięcy złotych na przedszkole "Wesoły Maluch" - wylicza Jerzy Pułka.

Na razie gmina nie odczuła jeszcze finansowej ulgi po likwidacji Szkoły Podstawowej w Parkoszowicach. Burmistrz uważa, że zamknięcie placówki, w której koszt utrzymania jednego ucznia przekraczał 15 tys. zł, w najbliższym czasie i tak pozytywnie odbije się na budżecie. Choć Jerzy Pułka uważa, że jeśli przy utworzonej w Parkoszowicach szkole niepublicznej powstanie przedszkole, wielkich oszczędności dla samorządu nie będzie.

Magdalena Uchto

magdalena.uchto@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

zygi
2011-11-25 17:50:44

myślę że panowie powinni się zastanowić nad funkcjonowaniem placówek poza miastem, które licza po 40 dzieci a utrzymanie roczne przekracza 500 tys. zł. Przesunięcie nauczycieli do szkół miejskich oraz wynajecie autobosów szkolnych dałoby spore oszczedności zarówno z dodatków dla nauczycieli jak również utrzymania budynków.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz