09.11.2011

Nie pozostaną bez pomocy

Tomasz Bujak, kierownik schroniska, pokazuje, że w tym miejscu mogłaby powstać noclegownia. Na razie nie wiadomo, czy znajdą się fundusze na ten cel. Fot. Magdalena Uchto

SPOŁECZEŃSTWO. Kiedy spadnie temperatura, wzrośnie kolejka bezdomnych do Schroniska św. Brata Alberta. Jego kierownik Tomasz Bujak uważa, że w Miechowie powinna powstać jeszcze noclegownia.

Schronisko dysponuje 42 miejscami. Ale ze względu na trwający tu remont obecnie jest ich 31. - Jednak w razie potrzeby możemy uruchomić hol i świetlicę. Pomieszczenia są ogrzewane. W magazynach mamy także materace, koce, śpiwory, kołdry. Możemy więc przyjąć nawet 60 osób - podaje kier. Tomasz Bujak. Obecnie w placówce mieszka 27 mężczyzn. Zagwarantowany mają nocleg, całodzienne wyżywienie, ubranie, wszelkie środki czystości.

Od pewnego czasu nie ma już ograniczenia czasowego pobytu w schronisku. Jeden z mężczyzn jest tu już, z przerwami, 10 lat, a dwóch - prawie 4 lata.

Bezdomni mogą liczyć też na pomoc doraźną. Kąpiel, odzież, ciepły posiłek, prowiant oraz jeden czy dwa noclegi - to wszystko schronisko może zapewnić tym, którzy potrzebują wsparcia. Tu nie są przyjmowane osoby pijane. - Policja lub Straż Miejska może je przywieźć tylko podczas silnych mrozów, zagrażających zdrowiu czy życiu - informuje Tomasz Bujak.

Jak mówi mł. asp. Ewa Kądziołka, rzeczniczka miechowskiej policji, problem ten dotyczy nie tylko bezdomnych, ale też innych, którym po wypiciu alkoholu często brakuje sił, aby dotrzeć w bezpieczne miejsce: - Takie osoby będą doprowadzane przez policjantów do własnych domów lub - w celu wytrzeźwienia - do komendy.

Czy będzie noclegownia?

Zdaniem Tomasza Bujaka, sytuację mogłaby poprawić noclegownia dla kilku osób. - Myślę, że można ją utworzyć w budynku gospodarczym. Jest też możliwość, by z kotłowni gazowej z obiektu schroniska doprowadzić tam ciepłą wodę. Konieczne jest ogrzewanie i miejsca do leżenia oraz monitoring z podglądem w dyżurce opiekunów. Mam nadzieję, że przy współpracy z gminą Miechów uda się ją uruchomić w przyszłym roku - mówi.

Burmistrz Dariusz Marczewski, pytany przez "Dziennik Polski": czy jest na to szansa, odpowiada: - Na ile będziemy mogli, na tyle się włączymy w tę inwestycję. Jestem zwolennikiem współpracy ze stowarzyszeniami, które swoją pracą czynią wiele dobrego. A taką organizacją jest niewątpliwie Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta. Dotychczasową współpracę oceniam bardzo dobrze. Myślę, że tak będzie nadal.

Na razie schronisko musi sobie poradzić z zapewnieniem pomocy bezdomnym w związku z nadchodzącą zimą. Bo jak tylko temperatura spadnie do zera, natychmiast ustawi się kolejka. - Kumulacja przyjęć jest najczęściej w weekend. Wyznacznikiem frekwencji jest pogoda - komentuje kier. Bujak.

Miejsca pod specjalnym nadzorem

Akcję "Bezdomny" rozpoczęła też miechowska policja. Prowadzi działania prewencyjne, które potrwają do wiosny przyszłego roku. - Okres pierwszych przymrozków oraz nadchodząca zima niosą ryzyko śmierci lub utraty zdrowia na skutek nadmiernego wychłodzenia organizmu. Jak wskazują policyjne statystyki, na terenie województwa małopolskiego każdego roku odnotowywane są takie przypadki. Grupą najbardziej narażoną na tego typu niebezpieczeństwa są osoby bezdomne, bezradne oraz samotne - mówi mł. asp. Ewa Kądziołka.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz