08.02.2012

Erin Phillips już dziś może po kontuzji wrócić na parkiet

KOSZYKÓWKA. Wisła Can-Pack Kraków podejmuje we własnej hali nieprzewidywalne Artego Bydgoszcz (godz. 18)

Erin Phillips (z piłką) to mocny punkt krakowskiej drużyny FOT. MICHAŁ KLAG

Jest szansa, że w dzisiejszym meczu ekstraklasy kobiet w barwach "Białej Gwiazdy" będzie mogła wystąpić rekonwalescentka Erin Phillips. - Nie jest to jeszcze rozstrzygnięte, ale jest taka możliwość - przyznał wczoraj Piotr Dunin -Suligostowski, generalny menedżer zespołu.

Australijka ostatni raz w Wiśle zagrała w grudniowym spotkaniu z CCC Polkowice. Później przeszła zabieg artroskopii stawu skokowego i przez kilka tygodni wracała do formy. Od półtora tygodnia trenuje na pełnych obrotach i kibice nie mogą się już doczekać, kiedy znów zobaczą ją w akcji.

Nawet jeśli Phillips nie wyjdzie dziś na parkiet, ma polecieć na sobotni Mecz Gwiazd do Gdyni. Australijka została wybrana głosami widzów do pierwszej piątki zagranicznych koszykarek FGE. Podobnie, jak dwie inne wiślaczki: Milka Bjelica i Nicole Powell. - Dla Erin to duże wyróżnienie i nobilitacja. Dlatego oczywiście poleci z nami na Mecz Gwiazd - zadeklarował Dunin-Suligostowski. Nad morze uda się więc właściwie połowa krakowskiej drużyny wraz z trenerem Jose Hernandezem. Powołania do kadry Polski dostały natomiast Ewelina Kobryn, Magdalena Leciejewska i Katarzyna Krężel. Ta ostatnia nadal nie jest jednak w pełni sił po kontuzji.

Ponadto wczoraj poinformowano, że w konkursie rzutów za trzy punkty, w przerwie spotkania, udział weźmie Nicole Powell.

Najpierw wiślaczki czeka jednak konfrontacja z Artego, które ostatnio specjalizuje się w sprawianiu sensacji w polskiej ekstraklasie. W 17. kolejce FGE ekipa z Bydgoszczy zadziwiła wszystkich, pokonując potentata ligi - CCC Polkowice. Koszykarki Artego chyba popadły jednak w zbytni samozachwyt, bo dwa tygodnie później przegrały z najsłabszą w stawce INEĄ AZS Poznań. Ekipa z Poznania wcześniej nie była w stanie wygrać ani jednego meczu, więc porażka bydgoszczanek była nie lada niespodzianką.

O sile drużyny z Bydgoszczy stanowią m. in. reprezentantki Polski Agnieszka Szott i Elżbieta Mowlik. Najskuteczniejszą zawodniczką drużyny jest jednak amerykańska rozgrywająca Renee Taylor, która zdobywa średnio 13,3 punktu na mecz. Dać się we znaki rywalom potrafi też skrzydłowa z Mali Djenebou Sissoko. Obecnie Artego zajmuje siódmą pozycję w tabeli FGE i mocno liczy na udział w play-off.

Wiślaczki są na pewno podbudowane wysokim zwycięstwem nad Liderem Pruszków, odniesionym w ostatnią niedzielę. Z drugiej jednak strony, nie miały zbyt wiele czasu na regenerację. Z tego punktu widzenia trenerowi Hernandezowi tym bardziej przyda się obecność Phillips na parkiecie. Hiszpanowi bardzo zależy, by Australijka odciążyła trochę inne, dużo grające ostatnio zawodniczki obwodowe. Zwłaszcza bohaterkę niedzielnego meczu Anke De Mondt. Belgijka spędziła w tym sezonie 420 minut na parkietach ligi, to trzeci wynik wśród wiślaczek. Więcej od niej grały tylko Paulina Pawlak i Nicole Powell.

Inne mecze, dziś: CCC Polkowice - ROW Rybnik, Energa Toruń - MUKS Poznań INEA AZS Poznań - Odra Brzeg, ŁKS Siemens AGD Łódź - Matizol Lider Pruszków, Widzew Łódź - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp., jutro: Lotos Gdynia - Tęcza Leszno.

Justyna Krupa

sport@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz