10.01.2012
W centrum nowe stawki czynszów
KONTROWERSJE. Cepelia i Skarbnica nie będą płacić więcej za lokale. Negocjacje z innymi najemcami trwają.
Najemcy lokali w centrum Nowej Huty, którzy nie podpisali w listopadzie aneksów odnośnie podwyżek czynszów, negocjują z Zarządem Budynków Komunalnych niższe stawki. Pierwsze rozstrzygnięcia już zapadły. Teraz decyzje zespołu negocjacyjnego musi zaakceptować prezydent.
Już wiadomo, że podwyżek nie będzie w przypadku księgarni Skarbnica i Cepelii. - Ze względu na rodzaj prowadzonej działalności i liczne apele mieszkańców zostały utrzymane dotychczasowe stawki - informuje Agnieszka Nowak z ZBK. Najemcy płacą ponad 22 zł za metr kwadratowy (i 10-11 zł za jeden mkw. piwnicy).
- Wysokość proponowanego czynszu była nie do zaakceptowania - nie ukrywa Anna Włodarczyk, właścicielka Skarbnicy. W aneksie, który przyszedł do niej w październiku, proponowana stawka wynosiła 53 zł. Przy 500 metrach, które zajmuje księgarnia, miesięcznie opłata wynosiłaby ponad 26 tysięcy złotych, podczas gdy teraz jest to około 10 tysięcy.
- Nie byłabym w stanie płacić takich kwot. Już teraz prowadzę to miejsce na pograniczu opłacalności, bo książki coraz gorzej się sprzedają - podkreśla pani Anna.
Pani Mirosława, współwłaścicielka Cepelii cieszy się, że ZBK poszedł im na rękę. - Zastrzegli jednak, że w lokalu musi być prowadzona dotychczasowa działalność - wyjaśnia pani Mirosława.
Negocjacje prowadziła również restauracja Stylowa. - Nasz czynsz miał wzrosnąć z 9 do ponad 19 tysięcy zł. Do tego dochodzą media i wynagrodzenie dla pracowników. Nie jesteśmy w stanie podołać takim podwyżkom - wyjaśnia Leona Michałek, współwłaścicielka restauracji.
Szefowie Stylowej zaproponowali więc ZBK niższe stawki i dogadali się z zespołem negocjacyjnym. Teraz czekają na potwierdzenie ustaleń, ponieważ decyzje zespołu negocjacyjnego wymagają pozytywnej opinii prezydenta.
- Na razie tak naprawdę nadal nie wiemy, na czym stoimy - podkreśla Leona Michałek. Agnieszka Nowak uspokaja jednak, że decyzja prezydenta to tylko formalność. - Nie zdarzyło się jeszcze, żeby prezydent zanegował opinię zespołu negocjacyjnego - zaznacza przedstawicielka ZBK.
Część najemców nadal nie wie jednak, na czym stoi. Tak jest w przypadku baru Laguna czy sklepu spożywczego Bosman. - Zaproponowaliśmy w ZBK, ile możemy płacić. Teraz czekamy, aż nasza sprawa zostanie przeanalizowana i dostaniemy wezwanie na komisję - mówi Antoni Król, prezes firmy Bosman.
- Liczymy się z tym, że jakieś podwyżki muszą być, ale w naszym wypadku miasto proponowało aż 300 procent. To zdecydowanie za dużo. Przecież nie podniesiemy cen, bo kto do nas przyjdzie na zakupy? - dodaje Król. W sklepie Bosman pracuje obecnie około 60 osób, w tym niepełnosprawni.
- Przy tak dużej podwyżce, będziemy zmuszeni zamknąć sklep. Wtedy pracownicy znajdą się na bruku - rozkłada ręce Antoni Król.
Nowak zapewnia, że ZBK robi wszystko, żeby dogadać się z najemcami.
- Musimy podnosić ceny, żeby nie odbiegały od stawek funkcjonujących na rynku nieruchomości, ale każdą sytuację rozpatrujemy indywidualnie - podkreśla.
(PON)
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (2)
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.05.2012
Kazali im się wynieść w 30 dni
- Dostaliśmy właśnie pismo z Urzędu Miasta. Kazali nam się wynieść z rodzinnego domu do 30 dni. Gdzie pójdziemy? Mam ponad 80 lat, podobnie żona. Jesteśmy starymi ludźmi, których całe życie upłynęło w tym miejscu - mówi ze łzami w... -
24.05.2012
Zarzuty dla szefa biura Excalibur
PRAWO. Zarzuty wyłudzenia ponad 70 tys. zł od uczestników wycieczki i firmy przewozowej usłyszał w środę w prokuraturze Kazimierz S., właściciel biura turystycznego Excalibur Tours z Krakowa, które ogłosiło upadłość. Grozi mu do ośmiu... -
24.05.2012
Taksówkarze po raz kolejny zablokowali ulice Krakowa
-
24.05.2012
Likwidacja egzaminów? To byłby błąd
-
24.05.2012
Rowerzyści opanują Kraków
Facebook
GooglePlus
Wykop




















Edyta
2012-01-23 11:24:13
Urzędnicy skutecznie opróżnili już Aleje Róż podnosząc niebotycznie stawki czynszów. Niedługo zrobią z Nowej Huty skansen. W tej dzielnicy stawki musza być niższe niż w centrum, to jest logiczne. Tymczasem wygórowane stawki prowadzą do zamykania działalności i powiększają bezrobocie. A dochód miasta z czynszów maleje. Rośnie za to ilość pustych lokali w Hucie.
Odpowiedz »
malgorzata
2012-01-23 07:20:28
Bar Laguna spokojnie można zamknąć. Jest ohydny.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz