13.01.2011
Bez tramwaju pod centrum ani rusz
AKCJA "POPRAWIAMY KOMUNIKACJĘ". Powinny wjeżdżać pod ziemię w trzech miejscach: przy rondzie Mogilskim, w rejonie placu Inwalidów oraz skrzyżowania ul. Dietla i Starowiślnej
W centrum jest "śluza", która nie przepuści przez skrzyżowania większej liczby tramwajów niż obecnie; korek tramwajowy w czasie remontu rozjazdów w rejonie Poczty Głównej Fot. Anna Kaczmarz
- To dobrze, że mieszkańcy interesują się komunikacją, chcą zmian, ale o nich powinni decydować fachowcy. Wszelkie innowacje powinny być poprzedzone analizami wypełnień pojazdów, potoków pasażerskich i obliczeniem skutków finansowych - mówi Julian Pilszczek, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie, komentując list otwarty w sprawie poprawy komunikacji zbiorowej w naszym mieście.
Przypomnijmy, że został on podpisany przez kilka organizacji i przekazany władzom Krakowa. Zaproponowano w nim wprowadzenie m.in.: systemu przesiadkowego opartego o zasadę "mniej linii, a większa częstotliwość kursowania", rozwiązań preferujących tramwaje kosztem ruchu indywidualnego, cennika biletów okresowych, który zachęca do przesiadek, stworzenie wygodnych, zapewniających wysoki standard oczekiwania, punktów przesiadkowych.
- Analizy muszą wykazać z jaką większą częstotliwością mogą jeździć tramwaje. Dlaczego ma być to przykładowo 3, a nie 4 albo 5 minut. Trzeba się też zastanowić, czy wystarczy na to pojazdów. Inna sprawa, że już teraz z Bronowic, czy Bieżanowa tramwaje różnych linii jeżdżą z dużą częstotliwością w kierunku centrum - mówi prezes Pilszczek. Dodaje, że wszelkie plany może pokrzyżować sytuacja jaka jest w centrum. - Tu jest "śluza", która nie przepuści przez skrzyżowania większej liczby tramwajów niż obecnie - zaznacza prezes Pilszczek. Jego zdaniem jedynym rozwiązaniem na przyszłość jest sprowadzenie ruchu tramwajowego w centrum pod ziemię. - Nie potrzeba budowy 15-kilometrowych tuneli dla metra. W centrum nie poradzimy sobie jednak inaczej z problemem jak wpuszczając tramwaje pod ziemię i tworząc tam punkty przesiadkowe. Przykładem wprowadzania takich rozwiązań jest Dusseldorf - mówi prezes Pilszczek. Sugeruje, że tramwaje powinny wjeżdżać pod ziemię w trzech miejscach: przy rondzie Mogilskim (jest tam już tunel, który prowadzi do przystanku przy Politechnice), w rejonie placu Inwalidów oraz skrzyżowania ul. Dietla i Starowiślnej.
Prezes Pilszczek komentuje również propozycje zmian taryfowych: - Bilet czasowy nie jest najlepszym rozwiązaniem. Po pierwsze nie ma gwarancji dotrzymania terminu przejazdu, ponieważ pojazdy komunikacji zbiorowej też stoją w korkach. Poza tym, jest obawa, że pasażerowie będą "naciągać" czas podróży, aby przejechać jak najtańszym biletem. Jeżeli już wprowadzać jakieś zmiany, to raczej bilet na odległość, przykładowo 5 czy 10 przystanków. Najważniejsi są jednak dla nas pasażerowie, którzy kupują bilety okresowe, a takich jest ponad 70 procent. To dla nich powinny być najważniejsze udogodnienia. A zarabiać się powinno na tych, którzy przyjeżdżają z zewnątrz czy korzystają z komunikacji okazjonalnie.
Prezes Pilszczek jest natomiast zwolennikiem tego, aby autobusy nie dublowały się z liniami tramwajowymi, tylko pełniły bardziej funkcję pojazdów, które dowożą pasażerów do tramwajów. Zauważa jednak, że może być problem z takimi zmianami. Jako przykład podaje Płaszów, gdzie po oddaniu nowej linii tramwajowej mieszkańcy oprotestowali skrócenie kilku tras autobusowych.
(TYM)
piotr.tymczak@dziennik.krakow.pl
Nasza akcja POPRAW KOMUNIKACJĘ
* Miejska komunikacja to problem każdego z nas. Zastanówmy się wspólnie, jak można ją usprawnić.
* Milion osób jeździ każdego dnia miejskimi autobusami i tramwajami, kilkadziesiąt tysięcy korzysta z własnych samochodów, kolejnych kilkadziesiąt z busów. Denerwują nas korki, zatłoczone tramwaje, brak miejsc do parkowania.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (1)
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
"Oburzeni" okupują Rynek, urzędnicy naliczają kary
Coraz więcej osób bierze udział w trwającym od poniedziałku proteście na Rynku Głównym. Do organizacji lokatorskich i przeciwników spopielarni zwłok dołączyli wczoraj anarchiści i artyści. - Rozpoczęliśmy okupację Rynku Głównego. To... -
25.05.2012
Koniec walki o gimnazjum?
Nadal nie wiadomo, jaki los czeka uczniów Gimnazjum nr 31, jedynej placówki tego typu na os. Na Kozłówce. -
25.05.2012
Martwe ryby płynęły w Bibiczance
-
25.05.2012
Będzie piknik lotniczy?
-
25.05.2012
Nowych parkingów na Euro nie będzie
Facebook
GooglePlus
Wykop
















JAG
2011-01-13 17:43:20
Przesiadkowy system jest konieczny, choć będzie bardzo wiele protestów, które trzeba mądrze oddalić. Sytem oparty o bilety czasowo-przystankowe (15,35,60,90,120 - lub ilość przystanków do uzgodnienia, tak by nie naciągać przewoźników i jednocześnie nie płacić za spóźnienia, obecny kasowniki R&G chyba mają 2 wolne pola na numerację przystanków), wydaje się niezbędny z biletem jednorazowym w cenie biletu godzinnego. W abonamencie natomiast musi się pojawić opcja 3-4 lini tylko nieznacznie droższa od obecnie dostępnej na 2 linie. Należy zlikwidować taryfę aglomeracyjną zrównując ją z miejską - obecnie mnogość taryf jest niedopuszczalna. Ulgi dla uczniów i studentów powinny być objęte identyczną taryfą. Głównymi liniami powinny być linie tramwajowe poprowadzone możliwie bez lewo lub prawoskrętów na głównych węzłach przesiadkowych. W obecnym układzie tramwaje korkują się na przestankach i jadą jedne za drugim po czym na trasie następuje zbyt długa przerwa. Linie autobusowe powinny być prowadzone do a nie wzdłuż lini tramwajowych. W system trzeba włączyć także pociągi aglomeracyjne. Przystanki na węzłach przesiadkowych muszą zostać wydłużone tak by pomieścić przynajmniej dwa składy tramwajowe 32m, musza mieć elektroniczną informację pasażerską oraz powiększone zadaszenia. Tyle na początek. W dalszej kolejności nie obędzie się od inwestycji w krótkie podziemne tunele w obrębie ścisłego centrum a w szczególności trasy R.Mogilskie, Dw. Tunel, Pl. Inwalidów; oraz parkingów z prawdziwego zdarzenia przy pętlach autobusowych i tramwajowych oraz oddaniu najpilniejszych w/niżej nowych linii tramwajowych: Tramwaj na Ruczaj, łącznik Lipska-Wielicka, Tramwaj Krowodrza Górka - Górka Narodowa, łącznik Rakowice - Mistrzejowice lub Mistrzejowice - Mogilska oraz przedłużenia z Salwatora do Ks. Józefa.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz