12.01.2011

Transportowa rewolucja na ulicach Krakowa

KOMUNIKACJA. Proponują, aby bilet za 2,5 zł stał się czasowym i był ważny nie tylko w jednym pojeździe

Fot. Andrzej Wiśniewski

List otwarty w sprawie poprawy transportu zbiorowego w naszym mieście został przekazany prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu, jego zastępcy Tadeuszowi Trzmielowi oraz radnym.

"W Krakowie potrzebne są nowe linie tramwajowe, system Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej oraz powiązanie ich z siecią parkingów park&ride i bike&ride. Oprócz działań inwestycyjnych potrzebne są także zmiany administracyjne i organizacyjne, pozwalające o wiele efektywniej wykorzystywać istniejącą i nowopowstającą infrastrukturę" - można przeczytać w liście. Inicjatorami apelu do władz miasta są informatyk Adam Łaczek oraz student Rafał Terkalski. Pod listem podpisały się organizacje: Stowarzyszenie Przestrzeń Ludzie Miasto, Federacja Zielonych - Grupa Krakowska, Miasta dla Rowerów, Forum Rozwoju Komunikacji w Krakowie, Zieloni 2004.

Postulują m.in.:

* Wprowadzenie systemu przesiadkowego opartego o zasadę "mniej linii, a większa częstotliwość kursowania". Chodzi o to, aby na danym kierunku kursowało mniej tramwajów, ale pojazdy na liniach, które są jeździły z większą częstotliwością, co 3-5 minut, a nie 10-20. Zmianom w systemie tramwajowym ma towarzyszyć dostosowanie tras autobusów miejskich, które w większym stopniu powinny dowozić pasażerów do przystanków tramwajowych.

* Wprowadzenie cennika biletów okresowych, który zachęca do przesiadek.

* Stworzenie wygodnych, zapewniających wysoki standard oczekiwania, punktów przesiadkowych. Autorzy petycji zaznaczają, że ważne punkty przesiadkowe (np. rondo Mogilskie) standardem, estetyką i wyposażeniem nie odbiegają od zwykłych przystanków. Sugerują, że w takich miejscach warto rozważyć instalowanie bardziej rozbudowanych zadaszeń peronów tramwajowych, ograniczających wpływ pogody na komfort oczekujących pasażerów, a także wprowadzenie, w ramach możliwości, większej ilości usług towarzyszących.

* Wprowadzanie rozwiązań (np. wydzielone torowiska) preferujących tramwaje kosztem ruchu indywidualnego.

* Dążenie do pełnej integracji taryfy biletowej w granicach Krakowskiego Obszaru Metropolitalnego.

- Z marszu można byłoby wprowadzić rozszerzenie oferty biletów czasowych. Przykładowo można byłoby umożliwić jazdę różnymi liniami z możliwością przesiadek w czasie 30-40 minut na bilet normalny za 2,5 zł - mówi Adam Łaczek. - Mamy nadzieję, że władze miasta widząc, że jest poparcie społeczne dla zmian nie będą się obawiać ich wprowadzenia.

Joanna Niedziałkowska, dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, komentuje: - Szkielet transportu w naszym mieście został zaprojektowany kilkanaście lat temu i chcemy go teraz dostosować do obecnych warunków. Nie będziemy jednak wprowadzać pojedynczych zmian. Przygotowujemy się do całościowej przebudowy systemu w oparciu o wcześniejsze pomiary wypełnień pojazdów na poszczególnych liniach i obecną strukturę zabudowy miasta. Wszystko chcemy robić w oparciu o opinię mieszkańców. Przeprowadzimy więc wśród nich ankietę. Już teraz spotykamy się z grupami osób, które mają pomysły na zmiany w komunikacji.

ZIKiT do reformy komunikacji przygotowuje się już od dłuższego czasu. Wstępne założenia są takie, aby stworzyć silny kręgosłup transportu w Krakowie oparty na tramwajach, które najłatwiej mogą się przemieszczać po bezkolizyjnych trasach. Autobusy mają głównie dowozić do tramwajów, a zastępować je tam, gdzie nie dochodzą torowiska. Do wszystkiego ma zostać dostosowana taryfa biletowa, które może zostać zmieniona.

(TYM)

piotr.tymczak@dziennik.krakow.pl

Nasi Czytelnicy i internauci komentują

Bernadetta Biel:

Codziennie dojeżdżam z przystanku Przegorzały-Glinnik na Salwator. Gdy autobus dojeżdża na Salwator, tramwaj właśnie rusza z przystanku. A następny nie jedzie za 5 minut. Tak samo jest z linią autobusową kopiec Kościuszki - most Grunwaldzki. Autobus odjeżdża z przystanku na moście Zwierzynieckim pusty, bo autobus z pasażerami, którzy mogliby skorzystać z tej linii przyjedzie dopiero za trzy minuty. O bezpiecznym dojściu na przystanek szkoda pisać. Mam ochotę sama pomalować pasy we właściwym miejscu, bo do tych co są nie można dojść z braku pobocza.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Krzysiek K.
2011-01-14 02:34:52

Dajmy na to w Presovie, na Słowacji idealnie sprawują się bilety czasowe, a problem z przekroczeniem czasu rozwiązano w banalny sposób, na rozkładach widnieją przystanki i czas jazdy do każdego z nich od-do, np. średnio co 2 minuty na kolejny przystanek i ja będąc tam pierwszy raz miałem zorientowanie, czy dojadę do docelowego miejsca na czas, np. kupowałem 15-minutowy bilet, gdzie według rozkładu miałem dojechać w 14 minut, jeśli trolejbusowi udało się przemknąć szybciej, to na moją korzyść - mogłem dojechać przystanek dalej, priorytetem podczas kontroli okazywał się czas jady z rozkładu,a jak nie było korków i trafiało się na zielone światło to na własne ryzyko można było przejechać na czasowym nieco dalej.. I uważam, że dobrym pomysłem spotykanym w wielu miastach jest uznanie biletu jednorazowego ważnego przez 30-40 minut, uprawniając przy tym pokonanie jakiejś długiej trasy jednym środkiem komunikacji, bądź krótszej, z możliwością przesiadki i to jest jak najbardziej racjonalne rozwiązanie. Przy tym zostawić bilet 15-minutowy łącząc go z 6-przystankowym, że przykładowo jedziemy na czas lub na ilośc przystanków za jedną cenę upraszczając przy tym taryfę, dot ego bilet godzinny i 1,5 h wraz z strefą. Rzeczywiście bilet dla seniora też powinien być obowiązujący we wszystkie dni bez jakichś szczytów, jak ktoś tu słusznie zauważył, ludzie starsi akurat będą w stanie chodzić z zegarkiem w ręku i przestrzegać czasu, to jakaś paranoja! Co do autobusów dowożących do pętli tramwajowych - może i słuszne rozwiązanie, a miało by sens wprowadzenie bezpłatnych linii dowożących mieszkańców np. takich dzielnic jak Prądnik Biały / Azory do pętli na Krowodrzy Górce (tak samo w innych dzielnicach Krakowa) i takie linie śmiało mogłyby dowozić mieszkańców przykładowo co 15 minut (poza szczytem rzadziej) a zlikwidować przy tym dni bezpłatnej komunikacji, bo to się mija z celem.. Nikt się nie umie połapać kiedy są dni bezpłatnej komunikacji, nawet na stronie MPK nie ma zdefiniowanych wcześniej takich dni, żeby sobie sprawdzić, a akcja mija się totalnie z celem, nic nowego nie wnosi, podobnie jak darmowe przejazdy do opery na koncerty itp. bo to się tyczy tylko komercyjnych imprez, a nie małych koncertów w knajpkach krakowskich.. Pozdrawiam.

Odpowiedz »

Kubik
2011-01-14 16:07:01

Jeżeli chodzi o bilety to system musi byc prosty. Bardzo mi sie podobal pomysl "bilet sms-owy". Jak sie zaglebilem w szczegoly co musialbym zrobic na wypadek gdyby kontrolerowi cos nie zadzialalo i uznal ze bilet jest niewazny, to wole juz kupic bilet w wersji klasycznej. Moze w uczciwym kraju to dziala, ale w tutaj sa takie zabezpieczenia ze z prostego systemu robi sie skomplikowany.

Odpowiedz »

krakauer
2011-01-13 18:16:24

Proponuje zwiększyć ilość autobusów do 1000 i tramwajów do 600 - w wyniku czego powinna wzrosnąć częstotliwość kursowania 2 krotnie. Nawet jeżeli miało by to kosztować 200 zł miesięcznie - warto.

Odpowiedz »

Kubik
2011-01-12 21:55:21

Moim zdaniem, potrzebne sa rewolucyjne zmiany w komunikacji. Zdaje sobie sprawe, ze to co napisze nie bedzie oryginalne, a z pewnoscia dla wielu kontrowersyjne. Po pierwsze wedlug mnie najslabszym ogniwem sa tramwaje. Primo - awaria tramwaju powoduje paraliz komunikacji miejskiej w danym rejonie. Secundo - tramwaj jezdzi szybko tylko dlatego ze ma osobny pas ruchu (tory). Jezeli tory prowadza przez pas dla samochodow, to tramwaj stoi tak samo w korku jak inne pojazdy (np. ul. Kalwaryjska), problem z torowiskiem na ul. Dlugiej, Zwierzynieckiej (zle zaparkowany samochod, powoduje ze tramwaj nie moze go wyminac). Jakie widze rozwiazanie: autobusy badz trolejbusy (zeby nie marnowac infrastruktury tramwajowej). Autobus gdy sie zepsuje latwiej go odholowac, nie wykoleja sie z torow. Autobus moze byc wyminiety przez inne w razie awarii. Autobus moze zmienic o pare centymetrow tor jazdy i wyminac blokujacy pojazd (zle zaparkowany). Tyle na poczatek - czekam na jakies odpowiedzi, dyskusje. :) Pozdrawiam

Odpowiedz »

Paweł
2011-01-12 17:13:23

Tak, tak... Obecny godzinny = 3,10 zł. Jeżeli bilet jednorazowy za 2,50 ma być czasowym to chyba tylko na pół godziny. Nie! Obecnie całą trasę przejeżdżam linią 173 i nie wyobrażam sobie, by kasować bilet 1h lub 1,5h! Wiele ludzi przesiądzie się do samochodów... i ja chyba również. To tramwaje muszą być pojemniejsze na liniach 4 czy 13 np. 2xGT8S czy 4x105Na. Oferta biletowa musi być taka: jednorazowy/20'/60'/90'/24h/48h/7 dni. Bilety dla seniorów to jakaś paranoja! Powinien być jeden bilet ważny cały 1 rok (od 60 roku do 70) za ok. 60-80 zł. I tyle... a nie jakieś poza szczytem, od pon-pt.... od zmierzchu do świtu...(!)

Odpowiedz »

Grzegorz
2011-01-12 16:06:20

Uważam że autobusy aglomeracyjne powinny dojeżdżać tylko do najbliższej pętli tramwajowej lub autobusowej aby móc przesiąść się na linie miejskie np. autobusy z kleparza powinny kończyć na krowodrzy. Lepsze powinno być połączenie z Niepołomic czy uruchomienie połączeń z takich miejscowości jak Słomniki,Nowe Brzesko, Miechów,mogło by to odciążyć ulice wylotowe z Krakowa.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz