30.07.2010

Mieszkańcy donoszą na Romów

LIMANOWA. Od środy mieszkańcy ul. Witosa i ul. Fabrycznej zgłaszają doniesienia o przestępstwach i wykroczeniach, do których miało dojść w czasie konfliktu z rodzina romską. Policja wyjaśnia wszystkie wątki w sprawie.

Do zaostrzenia konfliktu doszło nocą w miniony piątek. Według zeznań świadków pies należący do jednej z rodzin romskich miał zaatakować kobietę w ciąży. Mieszkańcy twierdzą, że została celowo poszczuta. Właściciel zapewnia, że pies był w kagańcu i wobec sąsiadki nie zachowywał się agresywnie. Sąsiedzi donoszą, że od kilku lat są terroryzowani przez rodzinę romską. W miniony piątek tylko interwencja policji zapobiegła linczowi. Mimo wielu pretensji mieszkańcy przez kilka dni nie zgłaszali sprawy na policję, twierdząc że limanowscy stróże prawa są nieskuteczni. Zrobili to dopiero po namowach starosty limanowskiego Jana Puchały. Zgłoszenia dotyczą m. in. koktajlu Mołotowa (butelka z zapaloną benzyną), która miała być rzucona w kierunku mieszkańców przez konfliktową rodzinę. Domagają się również ujawnienia zapisu z kamer, które są zainstalowane na pobliskiej szkole i powinny zarejestrować całe zajście. Mieszkańcy twierdzą, że policja bezpodstawnie użyła wobec nich siły. Nie reagowała natomiast na wykroczenia konfliktowej rodziny (która m. in. miała strzelać z wiatrówki).

- Bardzo się cieszę, że doniesienia mieszkańców wreszcie przyjmują oficjalny charakter. Na razie nie mogę przytaczać konkretów tych zgłoszeń. Dotyczą jednak one wszystkich wątków, które pojawiały się po wydarzeniach na ul. Fabrycznej. Oczywiście już w dniu zajść funkcjonariusze sporządzili odpowiednie protokoły i sprawa była natychmiast wyjaśniana. Teraz po oficjalnych zgłoszeniach od mieszkańców mamy większe pole do działania - informuje Krzysztof Raczek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Limanowej.

Oskarżana rodzina twierdzi, że jest prześladowana ze względu na romskie pochodzenie i to nie ona jest źródłem konfliktów. Ze względu na zaległości w czynszu (ok. 30 tys. zł) i liczne konflikty z sąsiadami (w tym z innymi rodzinami romskimi) władze miejskie podjęły decyzję o eksmisji. Rodzina ma zamieszkać w specjalnym kontenerze mieszkalnym. Stowarzyszenie Romów w Polsce zgłosiło sprawę na prokuraturę, która ma zbadać czy w czasie zamieszek mogło dojść do nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym.

(JABU)

nowysacz@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz