03.02.2010

Czy Nowa Huta znajdzie się na liście UNESCO?

PRZESTRZEŃ. Wpis na listę światowego dziedzictwa przyniósłby prestiż i promocję turystyczną na skalę międzynarodową - argumentują zwolennicy

Kombinat Metalurgiczny dawna Huta T. Sendzimira Fot. Anna Kaczmarz

Nowa Huta od kilku lat zyskuje nowy wizerunek. Z końcem 2004 roku jej układ urbanistyczny został uznany za "dobro kultury" i wpisany do rejestru zabytków jako "reprezentatywny przykład socrealizmu w Polsce". W uzasadnieniu wpisu można przeczytać, że Nowa Huta jest pierwszym w powojennej Polsce miastem zbudowanym od podstaw.

Pięć lat temu Rada Miasta przegłosowała uchwałę w sprawie podjęcia działań przez prezydenta Krakowa w kierunku uznania za pomnik historii Nowej Huty (wybudowanej w latach 1949-1960), a potem rozpoczęcia starań o wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miłośnicy Nowej Huty liczyli, że sprawa ruszy do przodu w roku jubileuszu 60-lecia. - Niestety, nie ruszyła i dlatego wracam do tematu - mówi Maciej Twaróg, były radny miasta i inicjator uchwały, który od kilku dni zbiera głosy poparcia dla wpisu na portalu Facebook.

Wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski zaznacza, że droga do wpisu na listę UNESCO jest długa i skomplikowana. Na początku układ urbanistyczny NH musiałby zostać wpisany na listę pomników historii. O taki zapis może starać się prezydent Krakowa, składając wniosek do Prezydenta RP.

- Taki wniosek zostanie złożony prawdopodobnie do końca lutego. Popieram uznanie Nowej Huty za pomnik historii, ale jestem sceptycznie nastawiony do pomysłu umieszczenia jej na liście UNESCO. Nowa Huta jest wyjątkowa w skali kraju, ale niekoniecznie w skali świata - mówi Stanisław Dziedzic, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK.

Wątpliwości ma także Jan Janczykowski: - Na liście UNESCO umieszczonych jest już ponad 800 pozycji i wkrótce może zostać zablokowana, inaczej straci swoją rangę. Dlatego jest ciężko z nowymi wpisami - ocenia. Dodaje jednak: - Warto upewnić się, czy nie ma już wpisu z tego okresu. Gdybyśmy byli pierwsi, to zwiększyłoby to szanse.

Jerzy Fedorowicz, przewodniczący Komisji Kultury RMK, stwierdza: - Popieram pomysł, bo wpis przyniesie Nowej Hucie prestiż i przyciągnie międzynarodowych turystów. Myślę, że ta sprawa mogłaby połączyć radnych z różnych opcji i prezydenta Krakowa, żeby stworzyć silny wspólny front - komentuje. Za wpisem opowiada się także Jerzy Woźniakiewicz, radny miasta i przewodniczący Dzielnicy XIV (Czyżyny): - Nowa Huta na UNESCO zasługuje. Nie możemy jednak czekać na działania prezydenta kolejne 60 lat. Złożę interpelację w tej sprawie - zapowiada.

Wojewódzki konserwator zwraca uwagę na zaniedbania, które mogą poważnie wstrzymać procedurę. Podkreśla, że Nowa Huta potrzebuje rewitalizacji. - Budynki przy pl. Centralnym są okaleczone i nie mają attyk. Jest masa budynków, które wymagają konserwacji. Jak przyjadą eksperci i zobaczą, w jakim stanie jest to miejsce, to szybko stąd wyjadą - przestrzega.

Zdaniem Macieja Twaroga cała batalia o wpis może zatem przyspieszyć odnowę starej Nowej Huty, na którą wciąż brakuje środków. Mimo starań, nie udało się tego zrobić w roku jubileuszu 60-lecia. Blask odzyskało tylko kilka obiektów, np. Teatr Ludowy.

(PP)

paulina.polak@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz