06.07.2010

Krakowscy urzędnicy blokowali gdańską rewolucję rowerową?

KOMUNIKACJA. Nasze miasto nie chce wprowadzać udogodnień, na jakie zdecydowano się we Francji, Belgii, Niemczech czy Austrii

- Jazda rowerem pod prąd nie jest niczym nowym w krajach Unii Europejskiej. Ostatnio we Francji wprowadzono przepis, aby rowerzyści mogli jeździć dwukierunkowo na każdej ulicy jednokierunkowej. W Berlinie na 200 km ulic jednokierunkowych rowerzyści mogą jeździć pod prąd. W Gdańsku dobrze zinterpretowano przepisy, a krakowscy urzędnicy nie mają racji - komentuje Marcin Hyła z inicjatywy Miasta dla Rowerów.

- Nie rozumiem dlaczego można coś zrobić w Gdańsku, a w Krakowie się nie da - mówi Adam Łaczek, reprezentujący środowisko krakowskich rowerzystów, którzy zwrócili się do krakowskiego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu o wprowadzenie możliwości jazdy rowerem pod prąd na jednokierunkowych ulicach. - Oczywiście mamy na myśli jednokierunkowe ulice, na których jest mały ruch. Chodzi nam przede wszystkim o ulice w Strefie B. Tam i tak jest strefa zamieszkania, gdzie pierwszeństwo mają piesi i prędkość jazdy samochodem jest ograniczona do 20 km/h - zaznacza Adam Łaczek. Dodaje, że jazdę pod prąd powinno się wprowadzić także na ul. Mostowej. Jeżeli pozostałaby ona jednokierunkowa, to nie będzie można w nią wjeżdżać jadąc od strony Podgórza przez nową kładkę na Wiśle. - Z kładki będzie można skręcić w prawo albo w lewo ul. Podgórską. Utworzenie kontrapasa na ul. Mostowej nie wchodzi w grę. W wielu miejscach mamy problem z wyznaczeniem kotrapasów, ponieważ wiąże się to z likwidacją miejsc parkingowych, a to powoduje protesty - wyjaśnia dyrektor Joanna Niedziałkowska.

PIOTR TYMCZAK

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Rowerzysta Krakowski
2010-07-07 21:43:03

W gdańskim magistracie przyznają, że były telefony z uwagami z Krakowa, ale (...) - to p. Marek Dworak, szef Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego podczas posiedzenia Zespołu Zadaniowego dn. 9 czerwca 2010 roku w ZIKiT przy ul. Za Torem, chwalił sie, ba wręcz mocno podreślał, że w dzień wcześniej wykonał telefon do gdańskich służb odpowiedzialnych za zadanie, wytykając, że pomysł z wprowadzeniem ruchu pod prąd jest chybiony. Zapewniał zebranych, że nic z tego nie wyjdzie w Gdańsku,po rozmowie z nim i że miasto odstąpi od swojego planu. Dobrze, że się tak nie stało! A to co mówi i jak "uczy" przyszłych kierowców p. Dworak - postawia dużo do życzenia.

Odpowiedz »

Czytelnik
2010-07-11 11:12:45

Hm, Marek Dworak prowadzi wg mnie bardzo ciekawy i pouczajacy program "Jedz bezpiecznie", takze jestem zaskoczony jego negatywna reakcja na omawiana propozycje.

Odpowiedz »

Geo
2010-07-06 16:16:01

Jestem z Gdańska i popieram krakowskich rowerzystów w walce z krakowskim magistratem. Jednego nie wspomniano: jak wogóle się ma przepis powszechnie obowiązującej ustawy do niewiążącej opinii ministra infrastruktury. Czy urzędnicy nie znają hierarchii źródeł prawa w Polsce?

Odpowiedz »

krakus
2010-07-06 14:04:26

bo to są urzędnicy od prezydenta "niedasie"-Majchrowskiego

Odpowiedz »

ola laksa
2010-07-06 12:52:30

zazdroszczę gdańszczanom. jednak DASIĘ.

Odpowiedz »

cyklo
2010-07-06 10:40:30

I tak wygląda różnica między prawdziwą europejską i nowoczesną metropolią przyjazną mieszkańcom, a zapyziałym, małomiasteczkowym krakówkiem - niedasiowem.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz