09.11.2011
Mieszkańcy twierdzą, że siedzą na bombie ekologicznej
BUCZE - MOKRZYSKA. Od kilku miesięcy mieszkańcy skarżą się na smród, jaki rozchodzi się od strony kompostowni zlokalizowanej na pograniczu tych miejscowości
Mieszkańcy narzekają na wzmożony ruch pojazdów dowożących odpady niewiadomego pochodzenia oraz na dużą liczbę szczurów wałęsających się w pobliżu zakładu.
- Mieszkańcy Bucza wyrażają swój zdecydowany protest przeciwko tak działającej pseudo kompostowni. Zwożone tam nieprzetworzone odpady zalegają w setkach ton, wydzielając nieprzyjemne zapachy. Dowóz nieczystości do kompostowni odbywa się niezabezpieczonymi pojazdami, wyciekające z nich substancje niewyobrażalnie śmierdzą, oblepiają koła samochodów. Na początku września nad całą wsią unosił się taki fetor, że dzieci przebywające w szkole skarżyły się na bóle głowy i problemy oddechowe. Mamy prawo domagać się życia w warunkach bezpiecznych dla zdrowia. Tu mieszkamy i będziemy bronić naszych elementarnych praw dla dobra naszego i naszych dzieci - mówi prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Bucze, Stanisław Góra.
12 października stowarzyszenie skierowało do starosty brzeskiego protest, pod którym podpisało się kilkaset osób. Mieszkańcy wyrażają w nim swoje oburzenie opieszałością urzędów odpowiedzialnych za nadzór nad zakładem. Są zbulwersowani decyzją starosty, który zezwolił firmie Bio-Solid na ponowny przewóz i składowanie nieczystości. Dziwi ich bardzo fakt, że przy podejmowaniu takiej decyzji nie liczy się dobro kilku tysięcy mieszkańców sąsiadujących z zakładem miejscowości, a jedynie interes firmy, która już po raz kolejny dowiodła, że nie jest godna zaufania. - Nie będziemy dłużej cierpliwie znosić smrodu i narażać się na utratę zdrowia przez działającą poza prawem firmę Bio-Solid. Kategorycznie żądamy zamknięcia kompostowni. Liczymy na zrozumienie i mamy nadzieję, że będziemy spokojnie mieszkać w powiecie, w którym prawo i dobro mieszkańców są sprawami nadrzędnymi, w przeciwnym razie będziemy zmuszeni odwoływać się do wyższych instancji - dodaje prezes Góra.
- Tegoroczne lato było deszczowe, więc uciążliwości związane z funkcjonowaniem zakładu nie były dla nas takie przykre. Dopiero pod koniec sierpnia, jak przyszły upały, to we wsi nie dało się wytrzymać - mówi mieszkaniec Bucza, Włodzimierz Smulski. - Nie można było otworzyć w domach okien, nie było mowy o tym, żeby usiąść w ogrodzie. Wszyscy chodziliśmy z bólem głowy, od smrodu nie dało się nigdzie uciec.
Firma Bio-Solid rozpoczęła działalność dziesięć lat temu na terenach położonych między Mokrzyskami i Buczem. Jej znakiem rozpoznawczym od razu stał się smród, który dokuczał mieszkańcom obydwu miejscowości. Oprócz dozwolonych odpadów z oczyszczalni ścieków, do kompostowni trafiały szczątki martwych kur i ryb, mnożyły się szczury.
Kontrole wykazywały, że w zakładzie jest niesprawny drenaż, a stosowane technologie odbiegają od tych, jakie zarząd spółki proponował we wnioskach o pozwolenie na rozpoczęcie działalności. Ostatecznie sprawa skończyła się tak, że w lipcu 2007 roku starostwo cofnęło firmie zezwolenie na prowadzenie działalności.
- Bio-Solid nie prowadził już odzysku odpadów, mieli tylko pozwolenie na ich transport i zbieranie. Polegało to na tym, że zwozili nieczystości, które przyorywali, działalność prowadzili na terenach do nich należących - wyjaśnia naczelnik powiatowego Wydziału Ochrony Środowiska, Krzysztof Wrona. -W lipcu 2010 roku Bio-Solid złożył kolejny wniosek o pozwolenie na kompostowanie odpadów. Bardzo długo prowadziliśmy procedury sprawdzające, nie mieliśmy żadnych podstaw do tego, aby pozwolenia nie wydać. Właściciele firmy zapewniali, że stosować będą nowe technologie z wykorzystaniem efektywnych mikroorganizmów, co zapobiegać miało powstawaniu przykrych zapachów. Uznaliśmy ponadto, że spółka chce odbudować zaufanie mieszkańców.
- 1
- 2
- 3
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.11.2011
MOS na nowej drodze
ŁYSA GÓRA. Minął rok od czasu, gdy w tamtejszym Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii doszło do dramatu i jedna z jego podopiecznych została brutalnie zgwałcona. -
24.11.2011
Odblaskowo w Jadownikach
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Jadownikach wzięli udział w II Edycji Małopolskiego Konkursu "Odblaskowa Szkoła". -
24.11.2011
Miliony dla powiatów?
-
24.11.2011
Mamy w drużynie dobrego ducha
-
24.11.2011
Iwan Łytwyniuk na testach w Katowicach
Facebook
GooglePlus
Wykop













Brak komentarzy
Dodaj komentarz