01.09.2010

Królewskie dożynki

BOCHNIA. Nim przyszły deszcze bochnianie zdążyli podziękować za tegoroczne plony

Wszystkie wieńce zaniesiono na Plac Sanktuaryjny gdzie ks. Zdzisław Sadko, prosił, aby za dary dziękowali nie tylko rolnicy, ale wszyscy, którzy z tych dóbr korzystają. Fot. Przemysław Konieczny

Powodem organizacji, po raz pierwszy, Dożynek Kazimierzowskich, była obchodzona w tym roku 700-rocznica urodzin mocno zasłużonego dla Bochni i regionu króla Kazimierza Wielkiego. Stojący pośrodku Rynku pomnik władcy udekorowano barwami miasta, a wokół grupy w strojach regionalnych ustawiono wieńce żniwne.

Było ich kilkanaście, każdy w innej formie, np. Rajbrot reprezentował ułożony z kłosów sierp wznoszący się ponad kielichem mszalnym, Gawłówek stworzył z wieńca kapliczkę maryjną, Mikluszowice przyniosły wielki kwiat, którego płatki pokrywały ziarna zbóż, wieniec z Majkowic był makietą kościoła, a z Okulic i Dąbrówki wiejskich studni, Dębina ułożyła kolorowe kłosy i trawy w formie ptaka.

Najbardziej okazały był, wykonany w kształcie tradycyjnej korony, wieniec z Dziewina. Najważniejsze znaczenie miały jednak wieńce gospodarzy uroczystości - Bochni i powiatu bocheńskiego. Wieniec miejski miał skromną formę, lecz bardzo wymowną symbolikę. Wieńczyła go bowiem królewska korona (wykorzystano jedną z prac zgłoszonych na konkurs plastyczny), a poniżej, oprócz plonów były woreczki z solą kamienną. Starostwo także zdecydowało się na królewskie akcenty, tworząc otoczoną kłosami tarczę herbową. Motywem dominującym jednej strony był piastowski orzeł, a na drugiej znalazły się monarsze insygnia: korona, berło i jabłko, a także herby miast i gmin tworzących powiat bocheński.

Korowód prowadziła (jedna z najlepszych działających w regionie) orkiestra z Baczkowa, a wyjątkowy charakter tegorocznych dożynek podkreślał udział w nich aż trzech grup rekonstrukcyjnych: Drużyny Rycerskiej Jakuba Odrowąża, Niepołomickiego Bractwa Rycerskiego oraz Najemników Bocheńskich. Rycerze na koniach i zakuci w stal piesi, a także włościanie w średniowiecznych ubiorach robili na widzach spore wrażenie.

Zgodnie z zapowiedziami było gwarnie i kolorowo, także za sprawą reprezentantów poszczególnych wsi, którzy stawili się strojach regionalnych. Uczestnikami korowodu byli także reprezentanci władz samorządowych. Wszystkich na Placu Sanktuaryjnym przy bazylice św. Mikołaja powitał ks. Zdzisław Sadko, który prosił, aby za dary dziękowali nie tylko rolnicy, ale wszyscy, którzy z tych dóbr korzystają. Podczas dziękczynnej mszy św. kazanie wygłosił ks. Leszek Babraj. Zwracał on uwagę na to, że rolniczy trud został w tym roku spotęgowany żywiołami, jakie pustoszyły ostatnio nasz kraj.

Przemysław Konieczny

bochnia@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz