28.01.2012

Nie ruszasz się - nie żyjesz!

Profesor Ewa Kozdroń podczas prezentacji zasad uprawiania nordic walking Fot. ARCHIWUM WŁASNE

O ćwiczeniach, które potrafią cofnąć czas, z profesor EWĄ KOZDROŃ, wykładowczynią na warszawskiej AWF, prezesem Europejskiego Stowarzyszenia Promocji Aktywności Ruchowej 50+, rozmawia Ewa Piłat

- Aż połowa Polaków nigdy nie bierze udziału w żadnych zorganizowanych zajęciach sportowych - wynika z badania przeprowadzonego przez IIBR/Gemius na zlecenie serwisu zakupów grupowych MyDeal.pl. Do podejmowania aktywności fizycznej raz w tygodniu przyznaje się 12 proc. Polaków 60+. Prawie trzy czwarte seniorów nie ćwiczy nigdy. Czy opublikowane dwa tygodnie temu wyniki badań są dla Pani Profesor zaskoczeniem?

- Nie. Podobne wnioski wynikają z badania, które w 2009 przeprowadził GUS. Wówczas około 10 proc. osób po 60 r.ż. odpowiedziało, że podejmuje jakąś aktywność fizyczną. W deklaracjach wyglądało to jeszcze lepiej - około 40 proc. respondentów wykazywało chęć uprawiania sportu. Osoby dojrzałe w naszym kraju mają zatem świadomość korzyści wynikających z aktywności fizycznej. Problemem okazuje się przełożenie tej wiedzy na praktykę.

- Co nas hamuje? Przecież nie brak czasu. Osoby po 60. to najczęściej emeryci.

- Powstrzymuje nas wiele czynników. W okres bierności zawodowej wchodzimy z bagażem doświadczeń i przyzwyczajeń, które kontynuujemy na emeryturze. Nikt nie zmienia się z dnia na dzień. Poza tym z wiekiem stajemy się ruchowymi leniuchami. Na szczęście w Polsce zaczyna się kształtować moda na zdrowy styl życia także wśród osób starszych. Niestety, wiele osób nie włącza się w ten trend. Na przeszkodzie staje kilka problemów.

- Seniorzy swą fizyczną bierność najczęściej tłumaczą ograniczeniami wynikającymi ze stanu zdrowia...

- Nie ma złego zdrowia - jest źle dobrana aktywność. Nie ruszasz się - nie żyjesz! Seniorzy powinni zapamiętać ten prosty slogan. Oczywiście, z wiekiem zachodzą zmiany w wydolności i sprawności funkcji fizjologicznych organizmu. Podstawowa przemiana materii spada ze 100 proc. w wieku 30 lat, do 85 proc. w wieku lat 70. Pojemność płuc zmniejsza się ze 100 proc. u 30-latka do 55 proc. u 80-latka. Maksymalna pojemność oddechowa w ciągu tych 50 lat spada ze 100 do 40 proc. Człowiek traci siły, słabsze są parametry motoryczne. Zużywają się powierzchnie stawów, zmniejsza ich ruchomość, zmniejsza się płynność i elastyczność ruchu, spada sztywność tkanki kostnej, a zwiększa się ilość tkanki tłuszczowej. Nasze zdolności do wysiłku stają się ograniczone. Ale jednocześnie warto przywołać całkiem niedawno (2008 r.) wykonane duże badania Państwowego Zakładu Higieny, z których wynika, że okresem rozpoczynającym zapadalność na różne choroby jest czas między 47. a 50. r.ż. Zatem nasz stan zdrowia nie pogarsza się gwałtownie, gdy przechodzimy na emeryturę. Po prostu fizjologicznie się starzejemy. Zdrowie wymusza aktywność. Aktywność to gwarancja sprawności i zdolności do samoobsługi.

- Co zatem każe seniorom zostać przed telewizorem, zamiast pomaszerować z kijami, ćwiczyć pilates albo tai chi?

- Nastawienie psychiczne. Gdzieś głęboko w świadomości mamy zakodowane przekonanie: dzieci do zabawy, dorośli do pracy, a starzy do wypoczynku. Uważa się, że komfort życia na emeryturze polega na nicnierobieniu. Nic bardziej mylnego. Każdy potrzebuje jakiegoś celu, który organizuje mu życie.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz