12.07.2010

Poszerzajmy muzyczną kulturę

ROZMOWA. Z PAWŁEM ORKISZEM o 5. Europejskim Festiwalu Ballady w Niepołomicach

- Staram się, by ballady brzmiały nie tylko w języku oryginału, ale i po polsku - mówi Paweł Orkisz Fot. Marek Sendek

Po raz piąty przygotowałeś Festiwal Ballady Europy, acz to ballady zamknięte głównie w polskim kręgu wykonawców...

- Nieprawda, nie zamknięte, ale prawda, że głównie można u nas posłuchać ballad z innych krajów Europy właśnie po polsku. To świadome założenie, ballada powinna bowiem docierać zwłaszcza poprzez tekst. To dlatego staramy się, by te ballady - wcześniej czeskie, rosyjskie, angielskie, francuskie - a w tym roku węgierskie i niemieckie, brzmiały nie tylko w języku oryginału, ale i po polsku.

- Festiwal rozpocznie wieczór węgierski...

- ...a w nim Ferenc Sebö, jeden z najbardziej znanych na Węgrzech pieśniarzy w stylu folk oraz ballads - kompozytor, lider grup muzycznych, animator rozmaitych wydarzeń kulturalnych. Melodie węgierskie z polskim tekstem przedstawi zespół Brathanki, który od lat wykorzystuje motywy tak ludowych melodii naszych bratanków, jak i samego Ferenca Sebö. A koncert poprowadzi pół-Polka, pół-Węgierka, Patrycja Paszt.

- W niedzielę wieczór niemiecki...

- W nim Armin Bach, Stefan Kugler i Martin Waloschik, czyli Grupa Bach-drei Barden-eine Band, czyli w skrócie B3B1B. To trzej gitarzyści z Norymbergii znakomicie śpiewający na trzy głosy. Nawiązują znakomity kontakt z publicznością swą energetyzującą muzyką, która w warstwie tekstowej jest nierzadko błyskotliwym, żartobliwym komentarzem do współczesności. Ich parę piosenek wpadło mi w ucho na tyle, że je przetłumaczyłem i teraz sam sobie śpiewam. Zaprosiłem też Elę Wojnowską, znakomitą interpretatorkę songów Brechta, i Piotra Kubę Kubowicza z Piwnicy pod Baranami, który pięknie śpiewa w oryginale wiersze Rilkego, do których sam skomponował muzykę. On też, jako długoletni mieszkaniec Wiednia, poprowadzi ten wieczór, który oby dał słuchaczom choć trochę wiedzy o tym, co dzieje się na obecnym rynku ballady niemieckiej. Przecież to niebywałe, że nikt z nas nie zna żadnej współczesnej ballady ani piosenki niemieckiej, z kraju naszych najbliższych sąsiadów.

- Ja np. odkryłem kiedyś Anette Louisan, też u nas nieznaną, bo też stacje radiowe uznają tylko piosenki w języku angielskim...

- W Europie jest wielu znakomitych bardów, pieśniarzy. W ubiegłym roku gościł w Niepołomicach Pete Morton, angielski pieśniarz folkowy urodzony w Leicester; jeździ po świecie, wydał 9 albumów. Publiczność niepołomicka była nim zachwycona. Przetłumaczyłem parę jego piosenek i od roku śpiewam je regularnie, obok pieśni Cohena, Okudżawy, Wysockiego czy moich własnych. Jest np. taka piękna piosenka Mortona - "Kocham się w Emily Dickinson" z takim sympatycznym, balladowym gestem Kozakiewicza w treści: kocham się w Emily Dickinson i nikt mi tego nie zabroni! Żyję po swojemu, bo tak lubię i tak chcę. Kocham się w tej, której nie ma, bo tak wybrałem i tak będzie! Publiczność zawsze znakomicie przyjmuje tę piosenkę. To są dla mnie dowody, że ten festiwal ma sens dla każdego ze słuchaczy. W wymiarze ogólniejszym - poszerza naszą muzyczną wiedzę i kulturę.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz