10.07.2010

Małopolska coraz bardziej filmowa

ROZMOWA. Z RAFAŁEM ORLICKIM, szefem Krakowskiej Komisji Filmowej, o tym, ile i za ile kręci się w Krakowie i regionie

Fot. archiwum KBF

Zakończył się nabór projektów do konkursu, który rozstrzygnie, kto w tym roku otrzyma wsparcie z małopolskiego Regionalnego Funduszu Filmowego. Duże było zainteresowanie ze strony filmowców?

- Wpłynęły 23 wnioski. Trafiły teraz do ekspertów - prof. Tadeusza Lubelskiego, Wojciecha Orlińskiego i Ryszarda Bugajskiego. Na podstawie ich ocen stworzymy ranking. Jego zwycięzcy zostaną zaproszeni do nas na negocjacje warunków umów koprodukcyjnych, zawarcie których zagwarantuje tym projektom wsparcie Regionalnego Funduszu Filmowego.

- Filmy muszą być oczywiście realizowane w Małopolsce?

- Tak. Zdjęcia muszą się tu odbywać. Będziemy wysoko punktować również te projekty, które zdecydują się wykorzystać małopolskie firmy zajmujące się produkcją filmową.

- Dominują filmy fabularne czy dokumenty?

- Większość, prawie dwie trzecie, to filmy fabularne, pozostałe to dokumenty i animacje. Producenci prawdopodobnie wyciągają lekcję z zeszłorocznego konkursu, w którym mieliśmy bardzo wiele dokumentów, a wybraliśmy dwie fabuły i tylko jeden dokument.

- Rok temu wydaliście 2,6 mln zł. Ile będzie teraz?

- Chcemy wydać około miliona złotych w gotówce. Do tego dokładamy pomoc Krakowskiej Komisji Filmowej, która wspiera projekty logistycznie, załatwia urzędowe pozwolenia, znajduje lokacje oraz, co najważniejsze, wnosi wkład rzeczowy.

- Kwota to znacznie mniejsza od ubiegłorocznej.

- Bardzo duże wsparcie w zeszłym roku dostała "Mała matura" - 2 mln zł, w tym 500 tys. w świadczeniach rzeczowych. Nasze finanse zależą od środków, które jest nam w stanie przekazać miasto i region. Łącznie pula wszystkich Regionalnych Funduszy Filmowych w Polsce to około 20 mln zł, podczas gdy Polski Instytut Sztuki Filmowej ma blisko 200 mln zł. Oczywiście mam nadzieję, że z roku na rok będziemy dysponować większymi kwotami, tak jak to jest dziś w Niemczech, gdzie landy mają nawet kilkadziesiąt milionów euro do wydania. Ale na to potrzeba czasu. Będziemy jednak cierpliwi...

- Co się zmieniło w systemie rozdawania pieniędzy?

- Wygranie konkursu nie będzie jednoznaczne z otrzymaniem pieniędzy. To dopiero zaproszenie do rozpoczęcia negocjacji; z producentami chcemy podpisać umowy koproducenckie, które będą dawały nam wpływ na późniejsze losy filmu. Krakowskie Biuro Festiwalowe myśli o każdym projekcie od początku do końca. Chcemy mieć wpływ na dystrybucję. Skoro w regionie mamy jedyną w Polsce Małopolską Sieć Kin Cyfrowych, istnieje możliwość drugiego, alternatywnego kanału dystrybucji. To niezwykle istotne, bo może przynieść pieniądze. A nasz fundusz nie dotuje filmowców, lecz inwestuje.

- Jesteście zadowoleni z dotychczasowej współpracy?

- Tak. "Mistyfikacja" dobrze wypadła w kinach. "Mała Matura 1947" otrzymała na festiwalu w Gdyni Nagrodę Specjalną Jury - film wejdzie do kin w październiku. Być może trafi też na nowy festiwal w Katowicach - Regio Fan, gdzie będą pokazywane produkcje zrealizowane przy wsparciu Regionalnych Funduszy Filmowych i gdzie już zgłoszono "Mistyfikację". "Żydowski śpiewnik wojenny" jest wciąż w trakcie realizacji, otrzymał dodatkowe fundusze z PISF, więc twórcy pracują nad dopracowaniem atrakcyjności obrazu. Producenci tych trzech realizowanych w zeszłym roku filmów wydali w Małopolsce prawie 9 mln zł, a w produkcję zainwestowaliśmy 2,6 mln zł. To bardzo dobry wynik.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz