07.01.2011

Mieszkańcy gotowi na komunikacyjną rewolucję w Krakowie

Popraw komunikację

Fot. Piotr Kędzierski

Władze Krakowa są dumne z najlepszej komunikacji w Polsce. Wiele jednak trzeba jeszcze poprawić, aby dorównać standardom Europy Zachodniej. Zdają sobie z tego sprawę mieszkańcy, którzy często dzielą się z nami swoimi uwagami i propozycjami.

Ostatnio grupa miłośników komunikacji, bardzo aktywnych w internetowej wymianie poglądów na temat transportu zbiorowego, przygotowała petycję, którą zamierzają wręczyć prezydentowi Krakowa. Zawiera ona postulaty zmian. Proponują przede wszystkim wprowadzenie zdecydowanego priorytetu dla komunikacji zbiorowej, wdrożenia systemu przesiadkowego, opartego o zasadę „mniej linii, a większa częstotliwość kursowania”. Sugerują również m.in. wprowadzenie szerszej oferty biletów okresowych, które zachęcą do przesiadek i stworzenie wygodnych, zapewniających wysoki standard oczekiwania punktów przesiadkowych. Wszystko ma pomóc w tym, aby tramwajem, czy autobusem szybciej dojechać do wyznaczonego celu.


Fot. Anna Kaczmarz

Głównymi inicjatorami akcji społecznej, która ma doprowadzić do okrągłego stołu poświęconego transportowi w Krakowie i zmian, które go poprawią są Adam Łaczek i Rafał Terkalski. Pierwszy jest informatykiem, a drugi studentem AGH.

- Swoimi opiniami i uwagami związanymi z krakowską komunikacją dzieli się wiele innych osób. Nie każdy się jednak chce ujawniać. Niektórzy pracują, albo są w jakiś sposób związani z urzędem – przyznaje Adam Łaczek, który dał się poznać w ubiegłym roku, jako jedna z osób najmocniej walczących o wprowadzenie w mieście jazdy pod prąd rowerem na ulicach jednokierunkowych. Teraz zachęca do reformy krakowskiej komunikacji publicznej z zastrzeżeniem, że wszelkie zmiany będą skonsultowane z mieszkańcami.

Najważniejsza prędkość

- Przyjemnie się jeździ nowymi tramwajami, których jest coraz więcej na ulicach Krakowa. One wraz z nowymi liniami szybkiego tramwaju nie wystarczą jednak do tego, aby przekonać coraz więcej kierowców samochodów do przesiadania się do pojazdów komunikacji zbiorowej. Nie będzie tak, dopóki komunikacja nie będzie szybsza od aut – przekonuje Adam Łaczek i wspiera się przykładem: - W Berlinie na tysiąc mieszkańców jest zarejestrowanych około połowę mniej samochodów niż w Krakowie. A przecież Berlin nie jest biedniejszym miastem. Dzieje się tak, ponieważ ma szybszą i sprawniejszą komunikację zbiorową.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Katarzyna Anna N
2011-04-27 19:17:39

słynne kretowisko wspomniane powyżej budzi u mnie reakcje alergiczne, podobnie jak pseudo świetlik który udaje fontannę :/ szkoda było pieniędzy

Odpowiedz »

qta aaaa
2011-02-28 23:55:09

A to zdjęcie baaaaardzo stare. Zrobione z okna redakcji na przystanek busów pod Pocztą Główną, który zlikwidowano - przy mega protestach ze strony busiarzy - jakieś trzy lata temu. Ten przepychający się jelcz to nie istniejąca linia FB do Węgrzc Wielkich, której właściciele próbowali zastraszać mieszkańców Kokotowa, Czarnochowic i Węgrzc, że jak będą korzystali z usług "nieuczciwej konkurencji" (czyt. busy firmy Mat-Bus) to zabiorą im ten super wypasiony transport i już. To były czasy...

Odpowiedz »

Monika Apoco
2011-02-27 04:08:20

Widac, ze autor artykulu porusza sie wylacznie samochodem ;) Po pierwsze - bilety 15-minutowe mozna bez problemow dostac w kioskach ruchu, a nie wylacznie w automatach umieszczonych w pojazdach, jak twierdzi redaktor. Po drugie - jezeli ktos musi przejechac niewielka ilosc przystankow, ale 2 roznymi liniami, jednak zmiesci sie w 15 minutach - kasuje tylko 1 bilet za 1,80 poniewaz bilet uprawnia do poruszania sie komunikacja miejska w okreslonym czasie od jego skasowania, a nie do poruszania sie srodkiem tylko 1 linii. Jezeli natomiast podroz bedzie trwala dluzej niz kwadrans, nie musi kasowac dwoch biletow po 1,80 zł - wystarczy jeden godzinny, za 3,10 zł, o ktorego istnieniu autor nie wspomnial..

Odpowiedz »

Andrzej Doniec , www.andrzejdoniec.pl
2011-02-06 12:30:53

...jestem mieszkańcem Krakowa zgadzam się jednak z Panem Aleksandrem Kotarskim.Wracając na stałe po 20-latach do "mojego miasta" widac gołym okiem ogromne zapóźnienia względem Wrocławia i Poznania, ale też Rzeszowa.Nieszczęściem jest "zaściankowe"myślenie i "krakowska skorupa".Ś.p.ksiądz profesor Józef Tischner nazwał to zjawisko "Homosowiietikus".W Krakowie działa to jak skała.Najlepszym przykładem to wydatek miasta kilkadziesiąt milionów zł na słynne "Kretowisko" czyli ogromną przestrzeń, podkop pod płyta Rynku i zatkany luk montażowy przez "architektoniczny kicz"zwany nowoczesną fontanną.

Odpowiedz »

Marek
2011-01-23 22:05:12

Pomysł na mniejszą ilość linii i częstsze przesiadki jest słaby bo: 1. zamiast dojechać tam gdzie chcę w 10-15 minut spędzę w tramwaju i na przystankach 2 razy tyle 2. Lekkie spóźnienie tramwaju sprawi, że spóźnię się na moją przesiadkę, więc czas dojazdu dodatkowo się wydłuży. 3. Są miejsca, gdzie zwiększenie częstotliwości kursowania tramwajów nie jest możliwe (np. Karmelicka-Królewska). 4. przesiadka z małymi dziećmi i wózkiem to porażka - wybiorę samochód! Dodam, że obecnie do centrum jeżdżę tylko tramwajem.

Odpowiedz »

Jarząb
2011-01-19 01:47:20

Kiedyś po drodze zwiedziłem Berno, szokiem było dla mnie że w normalny dzień wjechałem rano do centrum i zaparkowałem na ulicy nie stojąc w żadnych korkach. Zakumałem o co chodzi - Szwajcarzy pracują tam gdzie mieszkają. A do Krakowa rano walą sznury samochodów i wieczór wyjeżdżają. Wystarczy popatrzeć z jakimi rejstracjami samochodów parkuje najwięcej to wyjaśni się dlaczego Kraków jest zakorkowany. Prace w centrum miasta moge wykonywać spokojnie albo wieczorem albo wczesnym rankiem - CHORE !!! Dziwną polityke prowadzi ZIKID, w centrum sukcesywnie zmniejsza się liczba miejsc parkingowych poprzez dziwne uszczęśliwianie wszystkich na siłę - Zwierzyniecka, pl. Szczepański, Długa. Na nowooddanej dwupasmówce do Rybitw dłużej się stoi na czerwonej fali niż jedzie, studenci by lepiej ustawili światła - chyba ze inżynierowie od organizacji ruchu maja dodatek od koncernów naftowych za spalone paliwo w korkach. Krótko mówiąc KRAKÓW JEST CIĘŻKIM MIASTEM DO ŻYCIA I PROWADZENIA DZIAŁALNOŚCI. Znam wiele firm które wyemigrowały z Krakowa a studenci to nie wszystko. Rowerami nie wszystko da się dowieść.

Odpowiedz »

Jakub Kosak
2011-02-07 21:46:59

Zgadzam się z Panami; Nick: Jarząb, Kracik, Jan; całkowity brak miejsc postojowych w Krakowie powoduje, że odechciewa się mieszkać w tym mieście. I nie tylko chodzi o pracę czy prowadzenie firmy, ale czasem zwykłe wyjście do kawiarni czy do kina w centrum. Sam osobiście czasem bezsensownie krążyłem samochodem wokół centrum i nie miałem żadnej możliwości zostawienia samochodu; nawet w święta - wszystkie miejsca postojowe pod Wawelem są wycięte w pień po uruchomieniu parkingu podziemnego – sprawka ZIKiT w Krakowie; oj Panowie; zabijacie Kraków; turyści to nie wszystko. Dlatego wolę czasem pojechać do Niepołomic lub jakiegoś zajazdu pod Krakowem. Nie daj Boże organizować wesele w Krakowie – to dopiero problemy; trudno gości wozić autobusami; OK, ale bez przesady.

Odpowiedz »

Arek
2011-02-08 12:08:44

Pisze Pan że nie ma miejsc postojowych pod Wawelem a w tym samym zdaniu że jest parking podziemny. Trochę logiki w pisaniu, wiem jaka jest cena na tym parkingu i sam bym tam nie zaparkował za taką cenę. Co nie zmienia faktu że miejsca są. A pod Wawel można podjechać tyloma autobusami i tramwajami że na pewno któryś pasuje.

Odpowiedz »

Jan
2011-02-15 18:34:00

Proszę spojrzeć, ile byłoby miejsc parkingowych, gdyby nie bezmyślne zakazy parkowania i stawianie słupków tam, gdzie jeszcze kilka lat temu ich nie było i nikomu to nie przeszkadzało (Długa, Zwierzyniecka, etc.). Zikit zabiera (nie takie tanie) chodniki i daje w zamian (bardzo drogie) podziemie? Pan wybaczy, panie Arku! A nie każdy może dojeżdżać tramwajami.

Odpowiedz »

Marek Należny
2011-01-15 23:49:06

Ludzie nie przesadzajcie z tą krytyką komunikacji krakowskiej. Sam byłem jednym z wielu wiecznie niezadowolonych, póki jeszcze mieszkałem w Krakowie. Życie rzuciło mnie na północ i od paru lat "delektuje się" komunikacją miasta Elbląga, a i gdańska nie jest mi obca. Problemy które miałem w Krakowie, to naprawdę nic nieznacząca błahostka z tym z czym spotykam się tutaj. Głównym problemem Krakowa to korki, korki i jeszcze raz korki, ale to przypadłość wielu dużych polskich miast. I tu należy szukać rozwiązania, by usprawnić komunikację. A co do tych proponowanych licznych przesiadek na trasie "od... do". Wytłumaczcie to starszym osobom, które będą się musiały w przyszłości przesiadać (szczególnie w okresie jesienno-zimowym) by dojechać do upragnionego, a dosyć odległego celu. Emeryt nie zawsze jest przywiązany do czterech ścian, a i nie trzeba być osobą w podeszłym wieku, by odczuwać dyskomfort posiadając np. większy bagaż w takich przypadkach.

Odpowiedz »

Aleksander Kotarski
2011-01-10 14:39:17

Jestem częstym turystą w Krakowie - z prostego powodu: kocham to miasto! ale jest jedno ale które wywołało u mnie kilkuminutowy śmiech czytając ten artykuł: ,,Władze Krakowa są dumne z najlepszej komunikacji w Polsce". Ten frazes jest odpowiedni do skeczy kabaretowych i świadczy tylko o megalomanii krakusów! Kraków ma paskudny system komunikacji miejskiej! Panuje tu po prostu austro - węgierski burdel i brak jakiegokolwiek pragmatycznego planowania. Tramwaje jeżdżą bardzo wolno - dopiero np. za przystankiem Cmentarz Podgórski w kierunku na Kurdwanów i Prokocim mają osobne wydzielone torowisko - wcześniej się wleką. Nie ma centrów przesiadkowych ani węzłów komunikacyjnych oprócz jedynego Ronda Mogilskiego. Pochodzę z województwa Zachodniopomorskiego i jestem przyzwyczajony do komunikacji miejskiej w Szczecinie. Tu myśli się pragmatycznie, po prostu niemiecka szkoła. Tramwaje nawet w centrum mają wydzielone własne torowiska nie mówiąc o jeździe np. do Basenu Górniczego czy Al. Wojska Polskiego na Jezioro Głębokie - ta Al. Wojska Polskiego to tak jak w Krakowie Bieżanowska i Wielicka razem wzięte. Panuje porządek, jest informacja i węzły przesiadkowe. Najlepsza komunikacja miejska jest zdecydowanie moim zdaniem w Poznaniu a następnie we Wrocławiu - w obydwu miastach także często bywam. Poznańska Pestka obsługuje największe osiedla tego 560 tys. miasta w ten sposób, że całą praktycznie trasę jedzie w ziemnym wykopie a przystanki znajdują się pod wiaduktami gdzie ,,na górze" znajdują się przystanki autobusowe. Poznaniacy są mistrzami w sprawnym organizowaniu systemu komunikacji miejskiej. Wrocław podobnie i Szczecin. Na pewno nie Kraków! Co jest wspaniałego w tym mieście to jest niezaprzeczalnie i możecie się tym szczycić ale burdel w komunikacji miejskiej to krakowska ,,pięta achillesowa". Życzę zmian na lepsze.

Odpowiedz »

Magda Wozniacka
2011-01-10 11:10:00

W Krakowie jest duzo linii bardzo dlugich, zamiast krotkich zazebiajacych sie tak by mozliwe byly dogodne przesiadki, bez biegania przez wielkie skrzyzowania. Przykladowo 103 : ilu pasazerow z Prokocimia jedzie do Mydlnik, 103 przepycha sie przez caly Krakow by przejechac te trase. Wiekszosc pasazerow jest zainteresowana tylko koncowymi odcinkami, dojazdem do szpitala, domu opieki i akademikow pielegniarek i na przystanku pod Tesco gdzie dojezdzaja wszystkie linie czeka bo 103 jedzie bardzo rzadko. W Bronowicach wsiadaja ludzie dojezdzajacy do Akademii Rolniczej, mleczarni i mieszkancy Mydlnik. Reszta trasy 103 pokrywa sie z wieloma liniami przebiegajacymi Aleja 3 Wieszczy i wsiadaja do autobusu pasazerowie przypadkowi nie zainteresowani przystankami docelowymi. Takich linii jest wiele. 103 , 102,20

Odpowiedz »

Jan
2011-01-10 10:54:54

Popieram komentatora "kracik". Brak miejsc parkingowych w centrum to sprawka Zikit-u - przykład to ul. Zwierzyniecka, Warszawska, Pl. Na Groblach, gdzie jeszcze kilka lat temu było mnóstwo miejsc, a teraz są słupki lub zakazy! Czemu ma to służyć?

Odpowiedz »

k k
2011-02-16 13:30:04

Sluzy zyskom wlascicieli parkingu na Groblach pod ziemia.

Odpowiedz »

Andrzej
2011-01-10 10:50:28

"Najgorzej mają ci, którzy aby dojechać w wyznaczone miejsce muszą przejechać przykładowo dwa przystanki jedną linią i dwa następną. Za dwa bilety 15-minutowe zapłacą więc 3,6 zł. Tymczasem ktoś inny tym samym tramwajem za jeden normalny bilet w cenie 2,5 zł może przejechać z jednego końca miasta na drugi." To jeszcze nic. A co ma powiedzieć ktoś kto mieszka kilka przystanków za Krakowem a ma podobną sytuację tzn. kilka przystanków linią aglo i kilka linią zwykłą skoro są tylko bilety czasowe 90 minut w cenie 5 zł? Wprowadzenie przynajmniej biletu aglo 60 minut to minimum jeśli chce się zachęcić do korzystania z komunikacji.

Odpowiedz »

danka
2011-01-20 09:07:52

ten co ma do przejechania dwa przystanki jedną linią i 2 następną ,myślę że zdąży na 1 bilecie 15 minutowym, a może by tak trochę spacerkiem ? Wyjdzie na zdrowie i będzie taniej!

Odpowiedz »

kracik
2011-01-10 06:50:00

Mamy najlepszą komunikację zbiorową ... i dlatego wszyscy jeżdżą samochodami prywatnymi i wszyscy stoją w krokach i nie mają gdzie zaparkować. Na osłodę można powiedzieć że pasażerowie tramwajów często jeżdżą na gapę bo nie mają gdzie kupić biletu. O zgrozo ZiKiT ma ciągle nowe "pomysły" na usprawnienie komunikacji w Krakowie. Panowie urzędasy dopóki nie powstaną obwodnice o statusie autostrad (i to nie jedna) - patrz Wiedeń tramwaje i autobusy nie przedrą się przez komunikację indywidualną w mieście. Samochody prywatne wolą dużo szybszą jazdę obwodnicą z możliwością promienistych dojazdów do centrum miasta od przedzierania się przez zawężone (przez ZiKiT) wszystkie ulice w centrum pod hasłem uspokojenia ruchu. Odrębną sprawą jest brak parkingów w centrum miasta. To co ZiKiT zgotował nam pod Wawelem przechodzi ludzkie pojęcie - wycięli w pień wszystkie miejsca postojowe po uruchomieniu parkingu podziemnego. Teraz zrospaczeni kierowcy indywidualni krążą wokół Wawelu aby znaleźć miejsce a za nimi krąży drogówka aby wydać mandat. Szokiem jest informacja o tym że autokary przywożące turystów pod Wawel z innych miast w pośpiechu wyrzucają ich na przystankach autobusowych pod Jubilatem bo nie chcą brać udział w szopce ZiKiTu. Doprawdy dyletanctwo do kwadratu

Odpowiedz »

Jan
2011-01-09 10:54:59

Nie zgadzam się na uprzywilejowanie komunikacji zbiorowej - a co z samochodami mieszkańców centrum? Już dziś co chwila stoimy na czerwonym, podczas gdy tramwaje i autobusy co chwila przejeżdzają. A ja pracuję na obrzeżach miasta i muszę dojeżdżać samochodem w tę i spowrotem.

Odpowiedz »

k k
2011-02-16 13:24:49

Zatem jedziesz pan pod prad bez tloku. Cos za cos. A swiatla - rzecz dyskusyjna.

Odpowiedz »

otto
2011-01-07 17:27:19

Sam pozbyłbym się samochodu, jeśli miałbym do dyspozycji taką komunikację jak w Berlinie, Wiedniu lub podobną jak w innych miastach zachodnioeuropejskich. A na pewno nie jeździłbym własnym autem po mieście. Sieć metra i szybkiej kolejki podmiejskiej. Sprawnie, szybko, czysto i komfortowo. Poza tym bez problemu można pozostawić samochód na obrzeżach miasta, na tanich parkingach typu Park and ride i dalej sprawnie poruszać się komunikacją miejską.

Odpowiedz »

Grzegorz Krzeczek
2011-01-07 17:18:10

"Mamy najlepszą komunikację zbiorową w Polsce”. A na pierwszym planie zdjęcie ludzi, którzy nie mogą się pomieścić w autobusie. Rysunek podpisano: „30.11.2010, 17:36 – linia 169, Nowy Kleparz, kierunek Nowa Huta”. Na kolejnym zdjęciu można zobaczyć przepełniony tramwaj i komentarz: „Ci pasażerowie mieli szczęście, że zmieścili się w tramwaju” (podpis: „30.11.2010, 16:13 – linia 50, za rondem Mogilskim, kierunek Kurdwanów”). Poniżej zdjęcie pustego wagonu tramwajowego i komentarz: „O tej samej porze pasażer mógł sobie wybrać jedno z 29 miejsc siedzących” (podpis: „30.11.2010, 16:19 – linia 292, kierunek Krakowska Akademia”)" Komiks trochę bez sensu. Nie wolno pokazywać problemów jednej linii o jednej godzinie pokazując "pustą" zupełnie inną. To raz, a dwa: z wielu badań wynika, że czasami wystarczy cofnąć o kilka minut jedną linię, żeby rozładować tłok.

Odpowiedz »

Jan Kowalski
2011-01-08 11:39:03

Autorowi chyba nie chodziło o "jakąś inną" linię. Chodziło, w mojej opinii, o tę konkretną linię w kierunku Akademii Krakowskiej pana Prezydenta.

Odpowiedz »

Grzegorz Krzeczek
2011-01-07 17:06:42

"W Krakowie powinno się wdrożyć system przesiadkowy oparty na zasadzie „mniej linii, większa częstotliwość kursowania”. W naszym mieście na większości tras jest zbyt wiele linii tramwajowych, co powoduje, iż mimo sporej ilości kursów wykonywanych w ciągu godziny oczekiwanie na podróż jest uciążliwe, ponieważ pojazdy jeżdżą w „stadach”" Okej jak najbardziej, ale jak już zwiększamy częstotliwość to niech tabor będzie mniejszy (np. 2 wagony zamiast 3); wielu przypadkach daje to spore oszczędności. Ponadto przydałaby się Krakowowi solidna remarszrutyzacja linii. Należy zbudować od podstaw cały system linii, zrobić wreszcie solidne badania potrzeb ruchowych mieszkańców itp.

Odpowiedz »

Grzegorz Krzeczek
2011-01-07 17:02:01

"Priorytet przejazdu może zapewnić także wprowadzany przez miasto System Sterowania Ruchem, dający pierwszeństwo na skrzyżowaniach." System sterowania jaki jest beznadziejny i przestarzały każdy widzi tylko boi się o tym powiedzieć i nie liczę, że będzie miał duży wpływ na zwiększenie prędkości komunikacyjnej (a o to głównie nam chodzi).

Odpowiedz »

Grzegorz Krzeczek
2011-01-07 16:59:07

"Podaje negatywny przykład ul. Starowiślnej, gdzie miasto nie zdecydowało się na wprowadzenie separatorów i nieraz tramwaje są blokowane przez samochody." Zauważ że parkuje tam sporo samochodów, sporo jest sklepów więc jakieś dostawy tam są, a jak nie ma gdzie zaparkować to stoją na środku drogi (właściciele sklepów protestowali przeciwko separatorom). Ponadto jest wysoce prawdopodobne że nie ma tam wystarczającej szerokości pasa, żeby go można było oddzielić separatorem.

Odpowiedz »

Grzegorz Krzeczek
2011-01-07 16:56:48

"Najprostszym sposobem na to, żeby była szybsza jest stworzenie priorytetu przejazdu dla tramwajów poprzez wydzielanie torowisk, a dla autobusów poprzez tworzenie buspasów " Tak tylko że dalej będzie można parkować przy buspasach (co wszędzie na świecie jest zakazane) co stwarza dużą ilość sytuacji niebezpiecznych i kierowcy boją się w tak wąskich korytarzach jeździć szybciej; ponadto dalej będą po nich jeździć taksówki (a nie powinny) a dwa: priorytet dla tramwajów pomaga owszem, ale zauważmy, że w Krakowie większość przystanków jest przed skrzyżowaniem, co strasznie psuje działanie priorytetu (czas stracony jest kilka- kilkanaście razy większy)

Odpowiedz »

Grzegorz Krzeczek
2011-01-07 16:50:28

"W Berlinie na tysiąc mieszkańców jest zarejestrowanych około połowę mniej samochodów niż w Krakowie." A nie pomyślałeś że ubezpieczenie w takiej metropolii jest dużo droższe i dlatego wszyscy uciekają z rejestrowaniem samochodów poza aglomerację?

Odpowiedz »

Pawel Kowalski
2011-01-07 15:34:27

Duża część samochodów w dzień w centrum miasta to przyjezdni z okolicznych miejscowości. Transport podmiejski w oparciu o kolej powinien rozwijać się równocześnie z innymi środkami komunikacji. Jeśli dzisiaj pociąg z miejscowości odległych o 40 km (Krk-SuchaB) jedzie 2 godziny to ludzie nie korzystają z tego środka. Taki pociąg więcej stoi niż jedzie. Jesli dodatkowo likwiduje sie połączenia w piątek po południu to dodatkowo generuje ruch samochodowy.

Odpowiedz »

Urb
2011-01-09 09:58:49

Ta duża część to 35-40%! Dane nie mogą być dokładne co do 1/100 bo to ulega ciągłym zmianą. Cóż polityka przestrzenna w Polsce nie istnieje, więc musimy jak te głupki stać w korkach

Odpowiedz »

Kamil Kaczmarek
2011-01-07 12:10:59

MPK, PKP, Poczta Polska bastiony PRL-owskiego podejścia do życia, prosze nie przeszkadzać jestm zajęta!

Odpowiedz »

Marcin Dziewit
2011-01-07 12:00:34

Lepiej nie będzie nie ma się co wysilać, nie z tymi ludzmi nie w tym mieście nie w tym Państwie. A zawsze może być gorzej

Odpowiedz »

Dodaj komentarz