17.12.2010

Najlepsze miejsca na łyżwy w Krakowie

Małopolskie klimaty

Fot. Marcin Warszawski

Amatorzy lodowego szaleństwa opanowali wszystkie tafle w mieście. Sprawdziliśmy, jak na zimę przygotował się Kraków i co myślą o tym jego mieszkańcy.

Łyżwiarze zgodnie twierdzą, że ten sport to nie tylko alternatywa dla rolek czy wrotek, ale także idealna propozycja dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na wyjazd w góry. Podkreślają, że im tak naprawdę śnieg nie jest do niczego potrzebny.

W Krakowie do dyspozycji łyżwiarzy są w sumie cztery lodowiska, z czego jedno syntetyczne. Być może w przyszłości zostanie zrealizowany pomysł na „Białe Orliki”, ale póki co nie zanosi się na to. – Zarząd Infrastruktury Sportowej współpracuje z lodowiskami przy ulicy Siedleckiego oraz Eisenberga. Dodatkowo miasto ma podpisaną umowę na sezonową taflę na Błoniach. Na pewno warto byłoby wrócić do dawnej tradycji wylewania lodowisk przy szkołach. Jednak póki co, ze względu na brak wystarczająco mroźnych zim, taka idea zanikła – mówi Jerzy Sasorski, rzecznik ZIS-u. Jak dodaje, akcje przygotowywania lodowisk m.in. na szkolnych boiskach były z reguły spontaniczne i stanowiły inicjatywę oddolną. - Jeśli zimowa aura dopisze trzeba zachęcać do powrotu do tej tradycji - mówi Jerzy Sasorski.

Błonia skute lodem

Słoneczna pogoda za oknem zachęca do aktywnego spędzania czasu. Sprawdziliśmy, jak wygląda sportowy wypoczynek na dobrze znanym krakowianom lodowisku na Błoniach, które przygotowane zostało po raz piąty.

Tafla o wymiarach 20 na 40 metrów jest wyposażona w specjalny system zamrażania, który uruchamia się, gdy mróz odpuszcza, a temperatura zbliża się ku zeru. Wszystko po to by utrzymać stałą twardość lodowiska. Do tego zabiegu używa się substancji o nazwie glikol.

Dziennie lodowisko odwiedza około 200 osób. Jak dowiedzieliśmy się od pracowników obsługi, w godzinach popołudniowych najwięcej jest młodzieży szkolnej, zaś wieczorami i weekendy tafla przeżywa prawdziwe oblężenie rodzin. Na miejscu funkcjonuje również wypożyczalnia łyżew. Dostępne są rozmiary od 27 do 48. Wśród małych dzieci największą popularnością cieszą się łyżwy tzw. „pingwinki” z specjalnym futerkiem. Jak dotąd najmłodszy śmiałek, który doskonale radził sobie na lodzie miał zaledwie 2,5 roku.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz