30.07.2010
Oszuści odbierają mieszkania
Niejasne przejęcia kamienic spowodowały panikę u wszystkich lokatorów budynków, po które zgłasza się właściciel.
Sfałszowane dokumenty, podejrzani pełnomocnicy i rzekomi właściciele, o których nie słyszeli nawet przedwojenni lokatorzy - to motywy, które pojawiają się w prawie każdej historii przejmowanych kamienic w Krakowie.
Artystka plastyczka przez przypadek odkryła fałszerstwo w dokumentach dotyczących jednej z kamienic w Podgórzu. - Postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o byłym właścicielu, który według dokumentów zmarł w Anglii. Poprosiłam koleżankę, żeby przetłumaczyła mi dokumenty, wysłałam do Anglii prośbę o indomację. Okazało się, że nikt taki w Wielkiej Brytanii nie umarł, dokument został sfałszowany - opowiada.
Dlaczego nie sprawdził tego sąd, w którym toczy się sprawa o zwrot kamienicy? Sędziowie nie mają takiego obowiązku, a sprawy wątpliwe kierują do prokuratury. - Ja zrobiłam to dlatego, że mam w tej kamienicy przyjaciółkę. Poza tym żal mi lokatorów. To zazwyczaj osoby starsze i nieporadne - opowiada plastyczka.
Władysław Kapusta złożył zawiadomienie do prokuratury o nielegalnym przejęciu kamienicy w centrum miasta. Jego zdaniem nowy właściciel nie jest spadkobiercą dawnego. - Nie potrafił go znaleźć Urząd Miasta, do którego się zwróciliśmy. Napisano nam, że spadkobierczyni jednej z właścicielek nie można znaleźć w Niemczech bo nie ma tam obowiązku meldunkowego. Nie wiemy więc jakim cudem właściciel sam się znalazł - mówi Władysław Kapusta.
Osoba przedstawiająca się jako właściciel po kamienicę upomniała się dopiero wtedy, kiedy mieszkańcy złożyli wniosek do Urzędu Miasta o przejęcie budynku przez Skarb Państwa.
Fałszywy testament z Ukrainy
Według Graniwida Sikorskiego z Forum w Obronie Godności i Jedności Lokatorów i Bezdomnych kamienice są zbyt łatwo oddawane rzekomym właścicielom, a niektórzy sędziowie nie wykazują wystarczającej dociekliwości w sprawach dotyczących ich przejęcia. - Nie sprawdzają wszystkich dokumentów - uważa Graniwid Sikorski.
Zaprzecza temu Waldemar Żurek, rzecznik krakowskiego sądu. - Jeśli zachodzi podejrzenie o sfałszowanie dokumentów sprawa kierowana jest do prokuratury - mówi sędzia Waldemar Żurek.
Czasami jednak nawet dokumenty wyglądające na autentyczne okazują się fałszywkami. - W jeden ze spraw o odzyskanie kamienicy nowy właściciel miał ją nabyć na podstawie testamentu sporządzanego na Ukrainie. Dokument wykonany był na starym papierze, wyglądał na autentyczny. Śledztwo dziennikarskie wykazało jednak że został sfałszowany, a w sprawę zamieszany był nawet pracownik archiwum na Ukrainie - mówi sędzia Waldemar Żurek.
Dokumenty sprawdzane są przez sąd przede wszystkim od strony formalnej: czy zostały sporządzone zgodnie z przepisami obowiązującymi w danym kraju. W wątpliwych przypadkach, kieruje się pismo do polskiego ministerstwa sprawiedliwości, aby sprawdziło jaka procedura obowiązywała w danym kraju.
Jak jednak sprawdzić, czy osoba z testamentu naprawdę istniała? - To bywa trudne w przypadku kamienic, których właścicielami byli Żydzi. Bardzo często powtarzają się wśród nich te same nazwiska i imiona, trudno ustalić kto jest prawdziwym spadkobiercą - mówi Waldemar Żurek.
- 1
- 2

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
-
17.11.2011
Polski biegun ciepła, czyli zapraszamy do Tarnowa
W czasach Renesansu był jednym z najpiękniejszych miast w Polsce, a i teraz znawcy sztuki nazywają go nieodkrytą perłą. Jednak nie trzeba być specjalistą, żeby ulec jego urokowi. -
06.10.2011
Kryminalny Kraków w jeden dzień
Czy można w Krakowie znaleźć jeszcze nieznaną trasę turystyczną i frapujące historie? Owszem. Ta krótka wycieczka dowiedzie, że Kraków jest nie tylko miastem królów, ale i miastem mroku. -
19.08.2011
Z Wisłą po Ligę Mistrzów
-
10.08.2011
Jura na wakacje
-
29.07.2011
Wodne wakacje w mieście
Podobne artykuły
-
28.01.2011
Za chaos zapłacą pacjenci
-
17.12.2010
Zwierzenia krakowskich polityków
-
10.12.2010
Kraków za prywatne pieniądze
-
10.12.2010
Chcemy wykorzystać energię krakowian
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop














Anna Jakastam
2010-08-01 20:21:21
a kamienica na Targowej, a w Rynku Podgorskim, ile juz bylo zgloszen do prokuratury o przekretach z tymi kamienicami8 ale oni maja to w ............
Odpowiedz »
Dodaj komentarz