16.12.2011

Muzyczne prezenty pod choinkę

Amy Winehouse – Fot. Universal Music Poland

Jeszcze tydzień do Świąt – czyli wystarczająco dużo czasu, aby zatroszczyć się o prezenty pod choinkę. Nie powinno wśród nich zabraknąć również ciekawych płyt. Mamy dla naszych Czytelników mały przewodnik po nowych wydawnictwach, które ucieszą wielbicieli różnych odmian współczesnej muzyki popularnej.

Amy Winehouse „Lioness: Hidden Treasures” Universal

To bez wątpienia największy przebój w sklepach płytowych ostatnich dni. Bo chyba wszyscy tęsknimy za niezwykłym głosem zmarłej niedawno wokalistki. I wychodząc naprzeciw tej nostalgii dwaj bliscy współpracownicy Amy Winehouse – Mark Ronson i Salaam Remi – wybrali z muzycznego archiwum dwanaście nagrań, nad którymi piosenkarka pracowała przy okazji swych dwóch albumów – „Frank” i „Back To Black”. Oczywiście arcydzieł na miarę „Rehab” tutaj nie znajdziemy – ale trafimy na całkiem przyzwoite piosenki łączące w zgrabny sposób jazz, soul, funk i reggae. Producentem większości jest Remi, dlatego „Lioness” bliżej do „Franka” niż „Back To Black”. Jeśli ktoś chce posłuchać Amy przy choince – to najlepsza okazja.

R.E.M. „Part Lies, Part Heart, Part Truth, Part Garbage. 1982 – 2011” Warner

Decyzja o rozwiązaniu grupy R.E.M. była sporym zaskoczeniem – wszak mimo prawie trzydziestoletniego stażu radziła sobie ona nadal całkiem dobrze. Świadczy choćby o tym ta właśnie kompilacja, zawierająca czterdzieści nagrań z całej historii amerykańskiej formacji, wybranych przez samych muzyków. Ponieważ utwory zostały ułożone chronologicznie, słuchając albumu możemy obserwować przemianę R.E.M. z post-punkowego zespołu o szorstkich brzmieniu w jedną z najważniejszych grup rockowych, zawierającą w swych kompozycjach tradycyjne brzmienia rodem z folku czy country. W roli bonusów dostajemy tutaj trzy premierowe piosenki R.E.M. – wcale nie odstające swym poziomem od znanej reszty.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

;]
2011-12-17 11:18:01

Dodaj komentarz