09.12.2011

Pierwszy czas Frittaty

Fot. z archiwum zespołu

Kraków zawsze słynął z dobrego jazzu. Ostatnio jednak jakby nieco mniej ciekawych projektów wypływa spod Wawelu na krajową scenę tego gatunku. Miejmy nadzieję, że zmieni to grupa Frittata, która właśnie opublikowała swój debiutancki album.

Jak zamieszczony na nim materiał wypadnie na żywo – przekonamy się już w najbliższą sobotę 10 grudnia w klubie Milestone. Przed tym występem rozmawialiśmy z muzykami Frittaty - Romanem Ślazykiem i Krzysztofem Wyrwą.

-  Zacznijmy od pochwał. Nigel Kennedy powiedział o zespole Frittata: „To przyszłość polskiego jazzu”. Gdzie miał okazję Was posłuchać? Co na nim zrobiło takie wrażenie?

Krzysztof Wyrwa: Zawdzięczamy to naszej znajomej - Gosi Michalskiej, która znała Frittatę z występów w klubie Harris Piano Jazz Bar i tak po prostu, sama z siebie, stwierdzając że warto nam pomóc i że Nigelowi może spodobać się to, co robimy, podrzuciła mu nasze demo. I miała rację. Wydaje mi się, że urzekliśmy go pomysłem na siebie, już taką gotową „frittatową” konwencją, jak i pewnie autentycznością. Myślę, że Nigel docenił otwartość i ten nasz dosyć może odważny eklektyzm. I w tym dostrzegł wspomnianą „przyszłość polskiego jazzu”.

- Frittata zagrała potem na prestiżowym Nigel Kennedy`s Polish Weekend w Londynie. Jak wspominacie tamten koncert? Czy polski jazz zainteresował brytyjską publiczność?

Krzysztof Wyrwa: Odbiór był świetny i ludzie byli do nas nastawieni jak najbardziej pozytywnie. Czujemy może lekki niedosyt, bo przez problemy natury techniczno-organizacyjnej nasz koncert był krótszy niż planowano.

- Znany propagator rodzimego jazzu, Dionizy Piątkowski, zaprosił z kolei Frittatę na wspólny koncert z Reginą Carter, w ramach cyklu Era Jazzu. Czy takie imprezy pozwalają szerzej zaistnieć? Otwierają na większą widownię?

Roman Ślazyk: W dużej mierze to zasługa naszego dobrego duszka i pani menager w jednym - Edyty Golisz. To ona nawiązała kontakt z panem Dionizym i przekonała go, by posłuchał Frittaty. A kiedy posłuchał, nie trzeba było go już namawiać na zorganizowanie czegokolwiek. Zaproponował nam wspólny występ z samą Reginą Carter, uznawaną za najwybitniejszą jazzową skrzypaczkę na świecie. Przy okazji chciałbym bardzo podziękować panu Dionizemu za to, że jest jednym z niewielu ludzi w naszym kraju, który nie tylko słucha muzyki, ale przede wszystkim ją słyszy - to wartość bezcenna w dzisiejszych czasach. A wracając do koncertu Ery Jazzu, to impreza została zorganizowana perfekcyjnie, byliśmy zachwyceni. Trudno nawet opisać nasze muzyczne przeżycia, ale wierzę w to, że muzyka Frittaty pozostała w sercach słuchaczy, a to ma już konkretne przełożenie na to, że stajemy się coraz bardziej rozpoznawalną marką. Choć moim zdaniem każdy koncert jest tak samo ważny: czy to ten w małym klubie, czy w dużej sali koncertowej. Dodam jeszcze, że cały czas jesteśmy w kontakcie z panem Dionizym i myślę, że jeszcze zrobimy razem parę większych projektów.

- Kraków jest pełen jazzmanów, których drogi, co jakiś czas się krzyżują. Jak doszło do waszego spotkania i powołania do życia Frittaty?

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

ma
2011-12-07 20:28:24

koniecznie posłuchajcie płyty - muzyka miasta - jazz bez ograniczeń! niezwykły skład F.!!!

Odpowiedz »

oplakssawex
2011-12-07 17:12:29

Fri-Fan
2011-12-07 16:54:50

Brawo chlopaki! Znakomicie dajecie rade w tak duzym skladzie, to sie rzadko zdarza, zwlaszcza w Krakowie!! Gratuluje i szczerze 3mam kciuki!!!

Odpowiedz »

Dodaj komentarz