25.11.2011
Polepione dźwięki
Wojciech Waglewski powinien napisać poradnik dla rodziców o tym, jak wychowywać dzieci. Bo chyba żaden polski muzyk rockowy nie może się pochwalić tak udanymi synami, jak on. Bartek i Piotrek znani bardziej jako Fisz i Emade tworzą własną muzykę, współpracują z ojcem, pomagają innym artystom. W najbliższą niedzielę 27 listopada zobaczymy ich na scenie krakowskiego klubu Studio.
Starszy, Bartek, przyszedł na świat w 1978 roku, a Piotrek – trzy lata później. Ich ojciec przechodził wtedy ważną transformację jako artysta. Zerwał właśnie ze środowiskiem profesjonalnych muzyków estradowych i zaczął współpracować z hipisowskim zespołem grającym psychodeliczne etno – Osjan. Ponieważ zdobył on sporą popularność w kraju i za granicą, muzycy sporo podróżowali po Europie. Waglewski tęsknił jednak za rodziną – i dlatego chociaż Osjan stał się grupą „kultową”, opuścił jej szeregi.
- Od zawsze dbaliśmy z żoną o to, aby rozwijać w synach poczucie estetyki. Jeździliśmy po różnych festiwalach rockowych w Polsce i na świecie, a przy okazji zwiedzaliśmy muzea i galerie. Dzięki temu dzieci miały od małego kontakt ze sztuką. Na starszego syna, Bartka, ogromny wpływ miało spotkanie z Jarkiem Koziarą, niezwykle barwną postacią i utalentowanym malarzem. Stąd u niego ciągoty plastyczne. I dziś, choć zajmuje się przede wszystkim muzyką, nie marnuje danego mu talentu i nadal maluje wspaniałe obrazy.
Nic dziwnego, że kiedy Bartek skończył liceum, zdał do pierwszej polskiej prywatnej szkoły artystycznej – Europejskiej Akademii Sztuki. Wcześniejszą fascynacją obu braci była jednak muzyka rockowa. I to od razu ta najcięższa – metal. Bartek wspomina:
- Byliśmy dzieciakami, bawiła nas przede wszystkim cała otoczka tej muzyki, koncerty, które były niczym przedstawienia teatralne. Własne rzeczy zaczęliśmy robić, kiedy miałem czternaście lat, a Piotrek – jedenaście. On grał na perkusji, a ja na gitarze. Najpierw młóciliśmy grind core w grupie Grind Macabre, co nam bardzo odpowiadało, bo słabo trzymaliśmy harmonie, a potem w zespole Katharsis tworzyliśmy nieco wolniejszy metal, nawet z klawiszami. To dla tej drugiej kapeli napisałem pierwszy tekst po polsku: „Ciało się rozkłada” czy coś w tym stylu. Nagrywaliśmy demówki w domu, Piotrek czasem walił o krzesło, bo nie miał bębnów, a potem rozsyłaliśmy te kasety do różnych metalowych zinów. Pewnie są ludzie, którzy je mają do dzisiaj. Niestety, nam nie zostały żadne egzemplarze.
Oczywiście upodobanie do metalu wynikało z młodzieńczego buntu obu nastolatków. Kiedy ojciec puszczał w domu Boba Marleya śpiewającego o pokoju i miłości, chłopaki odpowiadali mu ze swego pokoju Slayerem, wrzeszczącym o piekle i nienawiści. Ponieważ Waglewski wykazywał tolerancyjny stosunek do zainteresowań synów, potrzeba bycia w opozycji do rodzica z czasem straciła na znaczeniu.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna »
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
29.12.2011
Klubowe przeboje na sylwestra
Przed nami ostatnia noc roku. Jaka muzyka będzie dominowała w tym roku na klubowych parkietach? Wszystko zależy od didżeja. Spróbujmy się więc w niego zabawić i wybrać najpopularniejsze nagrania, które rozgrzewały do czerwoności tancerzy w... -
22.12.2011
Gwiazdy na Święta
W ostatnich tygodniach trafiło do sprzedaży kilka płyt DVD z występami największych gwiazd popu i rocka. Ponieważ ceny takich wydawnictw wyraźnie spadły, możemy zaopatrzyć się w odpowiedni zestaw i zrobić sobie koncertowy maraton przy... -
16.12.2011
Muzyczne prezenty pod choinkę
-
07.12.2011
Pierwszy czas Frittaty
-
01.12.2011
Fascynują mnie ludzkie dramaty
Facebook
GooglePlus
Wykop













Brak komentarzy
Dodaj komentarz