23.09.2011
Na wsi nie wszystko jest piękne
Czerwie to jedna z najciekawszych grup na polskiej scenie folkowej. W piątek 30 września wystąpi ona w krakowskim klubie Lizard King. Z tej okazji rozmawialiśmy z jej muzykami – Maciejem „Dzikim” Kudłacikiem, Wojciechem „Boskim” Zaborowskim i Piotrem Bogunią.
- Oficjalna wersja historii zespołu Czerwie głosi, że pomysł na jego powstanie narodził się na... wiejskim pikniku.
M.K.: To prawda. To było w 2000 roku – po spontanicznym występie, który ktoś przypadkiem nagrał, stwierdziliśmy, że trzeba kontynuować ten pomysł. I tak to się zaczęło. Mieszkaliśmy wtedy z perkusistą – Gackiem – w Krakowie i właśnie tam mieliśmy przez pierwsze lata próby oraz rejestrowaliśmy piosenki w domowym studiu.
- W końcu przenieśliście się na wieś. Co Was fascynuje w życiu i kulturze polskiej wsi?
W.Z. Tradycja jest bezcenna. Tymczasem kultura naszej wsi zanika, jest niedoceniana i próbuje się ją zamknąć w skansenie, a nie połączyć ze współczesnością. Próbujemy się temu przeciwstawić.
- Polska wieś była (i nadal jest) dla wielu osób symbolem obciachu. Skąd u Was odmienne podejście? Dlaczego uciekliście z miasta na wieś?
W.Z.: Właściwie to tylko ja uciekłem, a raczej przeprowadziłem się - z małego miasta Andrychowa do dużej wsi - Roczyny
M.K.: Ja tak naprawdę wychowałem się na wsi – właśnie w Roczynach. Później przez kilkanaście lat mieszkałem w Krakowie. Teraz znów żyję na wsi. Tu jest świeże powietrze i dużo przestrzeni. A jak chcę się zindustrializować, to jadę do miasta. Zresztą w dzisiejszych czasach, nie ma znaczenia, gdzie kto mieszka, bo wszędzie jest blisko.
P.B.: A ja mieszkam w mieście.
- Mimo, że Wasza muzyka wyrasta z wiejskiego folkloru – świadomych odbiorców znajdujecie głównie jednak w mieście wśród młodej inteligencji. Czy to nie paradoks?
M.K.: (śmiech) Taką opinię można uznać za komplement. To, co robimy wynika z naszych doświadczeń i poszukiwań, związanych nie tylko ze wsią. Jeśli chodzi o muzykę, to w jakiejś części rzeczywiście ma ona swoje korzenie między innymi w wiejskim muzyce folklorze. Ale przekaz słowny ma zdecydowanie intelektualny charakter – stąd ten paradoks.
W.Z.: Ludzie mają naturalną tendencje do szukania swych źródeł, a te są naturalnie bliżej natury, czyli na wsi.
P.B. Poza tym, nasza muzyka uderza w pewną słowiańską wrażliwość i melancholię.
- W swej twórczości sięgacie jednak nie tylko po lokalny, czy nawet rodzimy folklor – skąd zainteresowanie korzennymi dźwiękami z innych stron świata?
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
-
29.12.2011
Klubowe przeboje na sylwestra
Przed nami ostatnia noc roku. Jaka muzyka będzie dominowała w tym roku na klubowych parkietach? Wszystko zależy od didżeja. Spróbujmy się więc w niego zabawić i wybrać najpopularniejsze nagrania, które rozgrzewały do czerwoności tancerzy w... -
22.12.2011
Gwiazdy na Święta
W ostatnich tygodniach trafiło do sprzedaży kilka płyt DVD z występami największych gwiazd popu i rocka. Ponieważ ceny takich wydawnictw wyraźnie spadły, możemy zaopatrzyć się w odpowiedni zestaw i zrobić sobie koncertowy maraton przy... -
16.12.2011
Muzyczne prezenty pod choinkę
-
07.12.2011
Pierwszy czas Frittaty
-
01.12.2011
Fascynują mnie ludzkie dramaty
Podobne artykuły
-
09.02.2012
Najbardziej oczekiwane koncerty roku
-
03.02.2012
Górecki na liście przebojów
-
27.01.2012
Okładka prawdę ci powie?
-
29.12.2011
Klubowe przeboje na sylwestra
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop















Brak komentarzy
Dodaj komentarz