17.12.2010

Pisarze o pisarzach

Wszyscy zaczytują się ostatnio w „Good Night, Dżerzi” Janusza Głowackiego, zachwycając się (na ogół) portretem, jaki jeden pisarz odmalował drugiemu. Chodzi rzecz jasna o Jerzego Kosińskiego, kontrowersyjnego prozaika, którego życie ponoć było nie mniej ciekawe niż jego „Malowany ptak”. Głowacki nie pierwszy (i zapewne nie ostatni) zmierzył się z opisaniem swojego kolegi. Jak czynili to inni przed nim?

„Czytając Mickiewicza”, Julian Przyboś

Rzecz kontrowersyjna. Dlatego między innymi, że ukazała się w czasach, gdy o literaturze pisano w sposób szczególnie zniekształcony. „Czytając Mickiewicza” autorstwa znanego poety polskiego nie jest jedynie książką historycznoliteracką, chociaż czasem pojawia się ona w bibliografiach prac badaczy romantyzmu. Książka Przybosia to przede wszystkim – jak pisali recenzenci – „świadectwo pełnego napięcia dialogu, prowadzonego przez znakomitego nowatora polskiej poezji XX wieku z nowatorem romantycznym i zarazem największym dla naszej tradycji poetyckim autorytetem”.

„H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu”, Michel Houellebecq

Rzecz o ulubionym autorze. Tym przynajmniej jest dla Michela Houellebecqa Lovecraft. Jak mówili komentatorzy, ta książka to efekt długoletniej fascynacji i pokrewieństwa dusz między francuskim pisarzem a jednym z najbardziej znanych twórców horroru science fiction, kontynuatorem tradycji Edgara Allana Poe, bez którego zapewne nie byłoby Stephena Kinga. Co łączy Houellebecqa i Lovecrafta? Przede wszystkim niezgoda na świat w obecnej postaci. Poglądy i pisarstwo Lovecrafta odbijają się w tak znanych i głośnych książkach francuskiego prozaika jak: „Platforma” czy „Cząstki elementarne”. To zatem nie tylko dobre źródło do wiedzy o Lovecrafcie, ale również i o samym Houellebecqu.

„Święty Genet”, Jean-Paul Sartre

Rzecz mityczna. Mityczna, bo zarówno Sartre, jak i sam Genet byli bohaterami wielu mitów. O francuskim prozaiku, Jean Genecie, mówi się, że jego legendę stworzył właśnie. Genet był artystą niezwykłym i szokującym. Można oczywiście dyskutować – i często to się czyni – na ile obraz Geneta wyłaniający się z książki jest stworzony przez autora, a na ile ukształtowany przez jego bohatera. Niewątpliwie pisarze zaproponowali swoistą grę z czytelnikami, jeszcze bardziej prowokując do zadania ważnych pytań i podjęcia niejasnych kwestii. Komentatorzy słusznie zapewne jednak twierdzą, że „pewien obraz Geneta, określony i wzmocniony przez filozofa egzystencjalistę, zostawił swój ślad w historii literatury i żadne sprostowania już tego nie odmienią”.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Podobne artykuły

Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz