12.11.2010

A jeśli Bóg jest...

Lubią go młodzi i starzy. Wzbudza zachwyty kobiet. Podziwiają go faceci. Pojawia się na ustach wszystkich, choć przecież nie wszyscy go dobrze znają... Szymona Hołownia. Popularny prezenter i publicysta. Czy uda mu się zarazić nas pasją do Boga?

BÓG.TV

Na okładce nowej książki Szymona Hołowni „Bóg. Życie i twórczość” najważniejsza i najgłośniejsza z jego działalności – prowadzenie programu „Mam talent” – wymieniona jest w ciągu innych faktów biograficznych. Tego między innymi, że Hołownia jest dyrektorem programu kanału Religia.tv, że współpracuje z telewizją TVN i „Newsweekiem”, że jest dwukrotnym laureatem nagrody „Grand Press” i że był trzykrotnie nominowany do Nagrody Dziennikarskiej „Ślad” im. ks. bpa Jana Chrapka. Tymczasem jednak, nie oszukujmy się, to przecież popularny program telewizyjny przyczynił się do tego, że ludzie sięgną po jego książki. I to książki wcale nie łatwe i podejmujące wcale niepopularne kwestie.

Weźmy choćby temat jego ostatniej opowieści. Bóg. Wydaje się, że nie ma mniej „medialnego” tematu ostatnich laty. Oczywiście, można napisać o tym, że Boga nie ma. Można wysmażyć szereg tekstów o wątpliwościach na jego istnienie wspartych szeregiem dowodów naukowych. Można wreszcie napisać, jak Bóg zniknął nawet w kościołach. Albo ewentualnie jak stał się patronem maniactwa lokalnej społeczności. Ale raczej Bóg jako taki nie powinien – wedle współczesnych standardów i obyczajów – trafić na czołówki.

BÓG.ORG

U Hołowni jednak jest inaczej. Hołownia zresztą już w pierwszym zdaniu książki stwierdza, że w Kościele (jako wspólnocie, pisanym dużą literą) „mówimy często o wszystkim, tylko nie o Nim”. A tymczasem nie ma nic bardziej pilniejszego niż – jak pisze autor - poznać Go i oswoić się z Nim.

„Byłbym intelektualnym i duchowym samobójcą, twierdzą, że uda mi się opisać Boga” – stwierdza dalej. Jego książka nie jest tym samym też poważnym wykładem na temat Boga. Nie jest nawet – w gruncie rzeczy – próbą uporządkowania jego biografii. Zresztą cóż miałoby to znaczyć? Daty urodzenia? Kariera? Anegdoty?

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Podobne artykuły

Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz