2009

25

IX

"Ostatnia akcja"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Określenie "ostatnia" nabrało niestety dodatkowego znaczenia - poza tokiem fabularnym. To ostatnia rola filmowa Jana Machulskiego przed jego śmiercią zeszłego roku.

więcej »

2009

18

IX

"René"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Czeski dokument. Tym specjalnym gatunkiem filmowym nie zwykliśmy zajmować się w naszej rubryce na rzecz pozycji fabularnych. Ale ten przypadek jest szczególny, coś jakby "fabuła życia".

więcej »

2009

11

IX

"Miłość na wybiegu"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Współczesny Kopciuszek - czyli podkuchenna w smażalni ryb - wyrywa się w świat z prowincjonalnego miasteczka.

więcej »

2009

4

IX

"Spotkanie w Palermo"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Palermo jest pełne śmierci. Widziałem tam duży i ruchliwy port morski oraz górę Pellegrini w tle. Oglądałem wielkopańskie pałace i liczne kościoły. Ale zwiedzałem też zczerniałe od starości zaułki oraz pozostałości murów rzymskich i punickiej nekropolii, a także klasztorne katakumby, porażające widokiem spiętrzonych kościotrupów.

więcej »

2009

21

VIII

"Mądrość i seks"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Raczej przypadkiem wdepnąłem w ten film. Po prostu kino, dzień i godzina seansu były mi "po drodze".

więcej »

2009

14

VIII

"Cichy chaos"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Już dwa słowa zestawione ze sobą w tytule niosą niepokojącą sprzeczność, co dobrze oddaje treść, charakter i nastrój filmu. Jest to więc po cichu przeżywany natłok myśli, wspomnień i refleksji przez bohatera, który niemal przez cały seans nie schodzi z ekranu.

więcej »

2009

31

VII

"Zack i Miri kręcą porno"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Kiedyś, dawno temu, w korespondencji z Amsterdamu (i to ważne, że akurat stamtąd) napisało mi się, że podobało mi się tamtejsze pornokino. Rozeźlony Czytelnik udzielił mi ostrej reprymendy, więc spłonąłem wstydem jak dzięcielina, co rumieńcem pała.

więcej »

2009

24

VII

"Coco Chanel"

Władysław Cybulski: ZAPISKI KINOMANA

Dwa zdziwienia przeżyłem już na samym wstępie.

więcej »